Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 19 sie 2014, 20:58
@advanced

dlatego słucha się konkretnych kazań o czymś konkretnym, co można nazwać wykładem, który nawet wykracza
poza pojęcie rekolekcji.

dałeś przykład czegoś co można nazwać "potrafię tylko pisać i mówić, słuchać nie potrafię" ;)
"nie jadłem lodów, ale twierdzę, że to przejebana sprawa, one się tak rozpuszczają i zostaje woda..."
malkontenctwo :P
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez abrakadabra xx 19 sie 2014, 21:09
devnull, Z pierwszą częścią tego co mówisz się zgodzę ale w drugiej nie to miałem na myśli. Mówiłem o tym że większość księży których słuchałem (było ich ze stu) mądrze mówią jeżeli nie mieszają w to swojego boga. A ten tutaj co pokazałeś nie wiem jak gada. Dlatego o nim nie pisałem.
abrakadabra xx
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 19 sie 2014, 21:29
@advanced

rozumiem, wiem o tym, wielu księży po prostu układa kazania pod kątem wierzących którzy praktykują, dlatego tego nie rozumiemy, mimo że ma to sens (ale nie o tym mowa),
ja akurat nie praktykuję, ale są takie kazania, które można nazwać ogólnymi bo dotyczą wszystkich, tzn. problemów większości ludzi (Nas).

moim zdaniem jest w PL wielu księży, którzy swoimi psychologicznymi gadkami zaginają większość psychologów, lepiej ujmują i przedstawiają problem,
robią to bardziej umiejętnie.

oczywiście nie ma sensu schodzić z tematu, o sens przeciętnej mszy, bo to już inna liga, to nie dla Nas.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 19 sie 2014, 22:24
myślę, że wierzący mają szczęście że w swoim życiu nie są samotni bo mogą się odwołać to bóstwa wyższego...
i czuć, że ktoś nad nimi czuwa...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez pieśń_wędrowna 19 sie 2014, 23:50
pan26xyz napisał(a):Jestem tu, a czuje się jak bym wciąż był samotny. Co dalej mam ze sobą robić?

bo z tą samotnością tutaj to jest w sporej mierze tak, jak w słowach Bergmana:
"Zleźliśmy się tu jak owce do wielkiej zagrody i narzekamy bez przerwy na naszą samotność, nie słuchamy się nawzajem, możemy się łacno stratować na śmierć. Drepcemy ciągle w kółko i ograniczani stale wyłącznie własnymi troskami - nie odróżniamy już fałszu od prawdy [...]".
Posty
17
Dołączył(a)
16 sie 2014, 21:47

Samotność

przez abrakadabra xx 20 sie 2014, 00:15
follow_the_reaper napisał(a):myślę, że wierzący mają szczęście że w swoim życiu nie są samotni bo mogą się odwołać to bóstwa wyższego...
i czuć, że ktoś nad nimi czuwa...


No tak.
Czasem chciałbym być wierzący, mógłbym tyle z siebie wyrzucić, no i poczuć że w końcu samotność minie kiedy zjednam się ze swoimi braćmi tam na górze :smile:
abrakadabra xx
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 sie 2014, 00:26
follow_the_reaper, znam wielu bardzo wierzących i praktykujących, a jakże samotnych...

Samotność jest wołaniem o miłość i troskę. Bierze się z podświadomego przekonania, że ludzie są niebezpieczni i mogą nas zranić, że nie jest bezpiecznie prosić ich o to, czego chcemy. Wynika także z podejrzenia, że nikt nas nie chce i nie jesteśmy godni miłości. Pragniemy obecności ludzi, a z drugiej strony odpychamy ich.
Głównym lękiem kryjącym się za samotnością jest lęk przed odrzuceniem.

Myślę więc, że wiara nie rozwiązuje problemu samotności...życie w samotności wielu Forumowiczów tego dowodzi.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

przez Saraid 20 sie 2014, 01:07
jasaw napisał(a):follow_the_reaper, znam wielu bardzo wierzących i praktykujących, a jakże samotnych...

Samotność jest wołaniem o miłość i troskę. Bierze się z podświadomego przekonania, że ludzie są niebezpieczni i mogą nas zranić, że nie jest bezpiecznie prosić ich o to, czego chcemy. Wynika także z podejrzenia, że nikt nas nie chce i nie jesteśmy godni miłości. Pragniemy obecności ludzi, a z drugiej strony odpychamy ich.
Głównym lękiem kryjącym się za samotnością jest lęk przed odrzuceniem.

Myślę więc, że wiara nie rozwiązuje problemu samotności...życie w samotności wielu Forumowiczów tego dowodzi.

Lepiej bym tego nie ujęła i niestety dotyka każdego w różnym stopniu.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 sie 2014, 02:04
white Lily, Niestety, to prawda...

"Samotność nie zna granic, miejsca ani czasu. Jest pozaczasowa i uniwersalna, choć za każdym razem ma własne oblicze. Może równie dobrze zagnieździć się w dziecku, jak i w staruszku. I może być równie dotkliwa dla obu. Najbardziej przerażająca jest samotność w zbiorowości. Gdy konfrontujemy swoją odmienność i zauważamy, że nie pasujemy do świata. To bardzo dotkliwe i wyniszczające uczucie, do czasu, gdy nie podejmiemy decyzji o przebudowaniu siebie..."
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 20 sie 2014, 07:43
Bóg to chyba czasem takie uniwersalne wyjaśnienie na wszystkie problemy i poyebaństwo ludzkie i tego świata,wszak wszystko można uznać za "wole Bożą" może to sposób na uniknięcie "pjerdolca",ludzie muszą w coś wierzyć.
A może tak nie jest,kto wie.
Czy to się ma do samotności? Nie sądzę,osamotnienie to "tutejsze",ludzkie poczucie,nie wynikające z wiary lub niewiary.
Zaskakujące i absurdalne w naszych mechanizmach myślowych czy działania w kwestii relacji z innymi jest to jak postrzegamy siebie,pjerdolona samoocena ma wpływ na wszystko .
Bez tego spirala strachu przed innymi,zaufaniem,odrzuceniem ,ryzykiem i resztą.
Niestety trzeba pierw polubić izolatke i siebie,potem może innych.
Upierdliwa kwestia..
Co do ludzi,normalni czy nie,im więcej przebywam z nimi tym bardziej większość mnie wku*wia. (Normalsy)
Wydaje mi się że spotkać względnego normalsa graniczy z szansą wygrania w totka.
Ale chooj z tym,All hail izolatka.
Z wariatami prędzej się dogadał,normalsy zbyt mi na nerwy działają już.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 20 sie 2014, 16:28
Bądź ofiarą awantury, że nie chlejesz, więc dlatego nie masz znajomych.
Dafuq, wtf i w ogóle :?

Może i jestem całkowicie samotna, no ale nie mam zamiaru robic czegos az tak wbrew sobie
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Makabra 20 sie 2014, 17:18
Mam już tego dosyć, chcę przestać istnieć :(
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Orenda 20 sie 2014, 18:08
kocham go i on mówi, że mnie kocha, ale ja czuję, że to długo nie potrwa. ile można wytrzymać w związku z kimś tak patologicznym jak ja :(
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Samotność

przez Makabra 20 sie 2014, 18:10
Orenda napisał(a):kocham go i on mówi, że mnie kocha, ale ja czuję, że to długo nie potrwa. ile można wytrzymać w związku z kimś tak patologicznym jak ja :(


Dlaczego uważasz się za patologiczną?
Makabra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do