Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Krzysiek85 16 sie 2014, 04:01
Samotność to takie wagary od prawdziwego zycia, to wychodzeynie z domu w kierunku obojętnym.Czy pojadę w prawo, czy w lewo będzie mi tak samo "dobrze".Pojadę zobaczyć co jest w castoramie na ogrodniczym...nie mam ogródka i znajomych by i zaprosić...ale fajne meble oferują
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 wrz 2012, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

przez Saraid 16 sie 2014, 08:29
Pluszowy w kosmosie napisał(a):samotność jest fajna, gdyż pozwala uniknąć wielu nieprzyjemności

Tylko ,że przyjemności też ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez abrakadabra xx 16 sie 2014, 12:23
Mnie tam dobrze samemu (przynajmniej ostatnio), kiedy samopoczucie mam w miarę ustabilizowane dobrze mi z samotnością. Nie chodzi mi o izolację ale o życie w związku, mogę otaczać się ludźmi zachowując dystans w pewnych relacjach i czuć się dobrze. Bilans strat i zysków wynikających z bycia z kimś może być ujemny, nieważne jak się potoczy zawsze będzie na minus dla mojego samopoczucia jeżeli się wszystko rozpadnie, nawet jeżeli nie będzie powodów aby się martwić o jego przyszłość mam tendencję właśnie do takiego zadręczania się niepewnością. Niepewność martwi mnie nawet jeżeli z drugiej strony wszystko gra, świadomość zranienia drugiej osoby również przysparza mi złego samopoczucia. Rozczarowanie partnerką i strata czasu boli równie mocno. Nie chcę tej całej gamy odczuć dla chwil uniesienia, nie mam na myśli seksu tylko miłości. Coraz bardziej utwierdzam, umacniam się w przekonaniu że samotność to jest to (biorąc pod uwagę to co napisałem powyżej), więc Boże chroń mnie przed kobietami ;) Uczucie beznadziei, pustki, bólu samotności odczuwam intensywnie kiedy bardzo źle się czuję, wtedy jest masakra. Kiedy wszystko się normuje takie singlowe nastawienie mi odpowiada. A seks? Ponad dwa lata bez i wcale nie jest mi z tym źle, to pewnie "zasługa" leków i przyzwyczajenia. Sprzęt jest sprawny :D ale libido słabe, więc oby właśnie takie pozostało do końca życia. Wiem jak je zwiększyć, ale nie myślę o tych sprawach zbyt wiele, chyba już się nauczyłem tego. A po za tym znam kobiety które bardzo to lubią, więc gdyby mi się zachciało, nie wiem może kwestia kilku dni.
Także reasumując, uczuciowe angażowanie się w jakąkolwiek znajomość nie wchodzi w rachubę. Trzeba do tego podejść matematycznie ;) :D Mam nadzieję że nic nie wyprowadzi mnie z tej "równowagi". Pewnie jeszcze będę mocno tęsknił za kimś ale trzymając się tego planu powinno być wszystko ok.
abrakadabra xx
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 16 sie 2014, 19:42
Krzysiek85 napisał(a):Samotność to takie wagary od prawdziwego zycia, to wychodzeynie z domu w kierunku obojętnym.Czy pojadę w prawo, czy w lewo będzie mi tak samo "dobrze".Pojadę zobaczyć co jest w castoramie na ogrodniczym...nie mam ogródka i znajomych by i zaprosić...ale fajne meble oferują


Świetnie opisane, ja ciągle próbuję zatkać tą dziurę jakimiś wymyślanymi zakupami,
dawno straciłem ten dreszczyk emocji kupując jakiś nowy sprzęt, kasy nie ma tyle,
by kupić niewiadomo co, więc większość kasy idzie u mnie na kebaby, olejki do e-papierosów,
drobne zakupy.

Uroiłem sobie, że bez kasy nie ma co iść w żadne towarzystwo, bo na biedno tylko będę się doszukiwał
u innych dostatku, lepszej pozycji itd. co mogłoby wzbudzić niechęć na podstawie zazdrości, lub
napiętnować to jak żyję i że nie dam rady innym dorównać.

Czuję pustkę, a w takim stanie nie ma sensu widywać się z ludźmi i zmuszania się
do rozmowy, bo nawet ona jest bez sensu, jak i tak się jest znieczulonym prochami.

-- 16 sie 2014, 19:44 --

white Lily napisał(a):Tylko ,że przyjemności też ;)


Tyle, że my jako osoby zaburzone, potrzebujemy znacznie więcej do tej przyjemności,
niż zwykły szary człowiek. Ciężko trafić na osoby, które dla Nas byłyby odpowiednie,
bo żaden problem wkręcić się w byle jakie, pierwsze lepsze towarzystwo.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez los_historicos 16 sie 2014, 19:46
Fajnie że ktoś zwrócił uwagę na aspekt zabijania samotności pieniędzmi. Kiedy samotność mi nie doskwierała nie szastałem kasą na lewo i prawo. W końcu po jakimś czasie odkryłem że wydaję pieniądze na pierdoły. A to pójdę po gazetę, a to zrobię sobie zakupy choć ich nie potrzebuje. Lub idę na miasto, po lody, pojeździć na rowerze lub do empiku poczytać. Ale co z tego jak i tak jestem sam. To jest błędne koło i chęć wzmocnienia sobie ego sztucznie co nie prowadzi do niczego. Co najwyżej traci się pieniądze.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 16 sie 2014, 19:50
los_historicos napisał(a):Fajnie że ktoś zwrócił uwagę na aspekt zabijania samotności pieniędzmi. Kiedy samotność mi nie doskwierała nie szastałem kasą na lewo i prawo. W końcu po jakimś czasie odkryłem że wydaję pieniądze na pierdoły. A to pójdę po gazetę, a to zrobię sobie zakupy choć ich nie potrzebuje. Lub idę na miasto, po lody, pojeździć na rowerze lub do empiku poczytać. Ale co z tego jak i tak jestem sam. To jest błędne koło i chęć wzmocnienia sobie ego sztucznie co nie prowadzi do niczego. Co najwyżej traci się pieniądze.


ja po sertralinie mam odrobine więcej siły, ale ona przekłada się na bezsensowne przeszukiwanie allegro,
wychodzenie na rower, niewiele przejeżdzając, skuszam się na kebab czy inny fast-food.
byle szybko, byle dużo, byle co...
może to se kupie ? a może nie, sam nie wiem czego już chcę, doszedłem do momentu
gdzie kasy jest mało i nie można se pozwolić na kupno niczego poważniejszego,
tylko wydaje się na pierdoły, a skoro jestem skąpy to ubytek kasy na te pierdółki boli,
ale jak wydam na coś poważniejszego jak np. nowy dysk do kompa czy części do roweru,
to potem nie mam na te drobiazgi...
kompletnie się pogubiłem :(
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez Makabra 16 sie 2014, 19:56
devnull napisał(a):bo żaden problem wkręcić się w byle jakie, pierwsze lepsze towarzystwo.


Dla mnie problem :(
Makabra
Offline

Samotność

przez los_historicos 16 sie 2014, 20:00
devnull, w rozpędach radości potrafiłem włóczyć się po mieście i swoim rodzinnym zadupiu. Zaglądać w miejsca nikomu nie znane, wydawać pieniądze na potęgę, planować wyjazdy i różne przygody. Nawet głupi kebab albo wyjście na deptak cieszyło. Ale co z tego jeśli nie ma tego kogoś z boku i ciągle się jest obserwatorem.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 16 sie 2014, 20:27
Ja to się ze swoimi zaburzeniami czuję jak alkoholik, zadaje się tylko z innymi chorymi (też "alkoholikami"),
bo wśród normalnych nie może być w 100% sobą bo albo się ośmieszy albo zostanie odrzucony,
jedyne czego się nauczyłem w życiu, to kreatywne narzekanie.

Modlę się by albo ten stan zaakceptować, albo by Bóg mnie pierdolnął w głowę, bo inaczej nie potrafię.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 17 sie 2014, 00:47
devnull napisał(a):Ja to się ze swoimi zaburzeniami czuję jak alkoholik, zadaje się tylko z innymi chorymi (też "alkoholikami"),
bo wśród normalnych nie może być w 100% sobą bo albo się ośmieszy albo zostanie odrzucony,
jedyne czego się nauczyłem w życiu, to kreatywne narzekanie.

W sumie też tak mam.I intuicyjnie przyciągam do siebie innych zaburzonych,jakbym podświadomie wyławiał ich z tłumu.CIągnie swój do swego widać...

No ostatnio zrozumiałem że przedawszystkim to ja jestem winny za to że jestem samotny.Moje myśli i zachowania doprowadziły do tego że jestem sam.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 sie 2014, 23:08
Mi nie robi różnicy, zaburzony czy nie zaburzony..ważne, że dobry i rozumiejący mnie człowiek, który nie zrobi mi krzywdy, można się pośmiać, popłakać razem i być sobą a nie udawać.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez mangiferaindica 18 sie 2014, 18:34
.

Potrzebuje pomocy.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Samotność

przez Makabra 18 sie 2014, 23:17
mangiferaindica napisał(a):.

Potrzebuje pomocy.


Co się dzieje? Jak nie chcesz tutaj, to dawaj na priv :)
Makabra
Offline

Samotność

przez lojantka 19 sie 2014, 00:58
ja chyba też potrzebuję pomocy. samotność mnie wyżarła na wskroś. :(
lojantka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do