Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 16 sie 2014, 00:17
follow_the_reaper, koncz kontakt jak najszybciej, samo zerwanie kontaktu to moze byc za malo. Lepiej sie odetnij tak, zeby nie mogl sie juz nigdy skontaktowac.

toze chcesz sie czuc bezpiecznie, byc kochana to nic zlego. Ale to Cie moze uzaleznic od kolejnej osoby. Jesli masz watpliwosci to nie idz. Nie wiem jak dlugo jestes sama, ale zadbaj o siebie.

Gratuluje odejacia od bylego.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1121
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez mrrafal 16 sie 2014, 00:21
follow_the_reaper, całkiem fajnie :)

nie zgadzam się z koszykova, moim zdaniem pomimo wątpliwości powinnaś się przełamać i iść, nie ma nic gorszego od siedzenia w domu i dobijania się myślami. Oczywiście nie musi być 'super wspaniale' ale zawsze tworzysz sobie nową szansę do poznania kogoś nowego, lepszego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 16 sie 2014, 00:32
koszykova, powiem Ci, że sporo mnie kosztowało odejście od byłego. To była walka głównie ze sobą (by do niego nie wracać ;/) a później z nim. O dziwo pierwszy raz w życiu pomogła mi policja... bo się wystraszył i utrzymuję z nim kontakt tylko po to by mnie spłacił za zniszczony samochód (nie podaruję mo od tak 20 tys zł). nie piszęz nim o niczym innym... ale ciężko wyjść z uzależnienia od drugiej osoby... i też nie chcę wejść w uzależnienie od kolejnej to fakt...staram się trzymać rękę na pulsie ale przez to też emocjonalnie odcinam się jak tylko mogę...

Wątpliwości nie mam - przecież to tylko spotkanie rozmowa przy kawie i tyle, nie mam zbyt wielu oczekiwań...
chociaż jestem w szoku, że 3 facetów chce się ze mną spotkać na podstawie zdjęcia mojej mordy :P
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez mrrafal 16 sie 2014, 00:35
follow_the_reaper, wow, 20 tyś. za cholerę bym nie darował, dobrze że walczysz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 16 sie 2014, 00:44
w sumie jego dobra wola, że w ogole chce mi te pieniądze oddać...
rozprawa w sądzie i cała reszta niewiele by mi dała
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez mrrafal 16 sie 2014, 00:48
Tego nie wiesz dopóki nie pójdziesz do sądu. Apropo sądu, moja randka to dobra pani prawnik :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 16 sie 2014, 00:57
nie mam zaufania do sądów, policji, prokuratorów, mopsów i innych instytucji...

"pani prawnik" brzmi fajnie :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez goodluck 16 sie 2014, 01:24
follow_the_reaper napisał(a):do byłego nie wrócę, po mojej próbie samobójczej znęcał się nade mną i psychicznie i fizycznie
zniszczył mi samochód, moje rzeczy...

OMG! Ja bym takiego za ja** powiesił!
"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
27 lip 2014, 00:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 16 sie 2014, 01:29
goodluck napisał(a):
follow_the_reaper napisał(a):do byłego nie wrócę, po mojej próbie samobójczej znęcał się nade mną i psychicznie i fizycznie
zniszczył mi samochód, moje rzeczy...

OMG! Ja bym takiego za ja** powiesił!



a ja nie umiem być na niego nawet zła...
:?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez goodluck 16 sie 2014, 01:31
Ja nie wyobrażam sobie jak można na kobietę krzyczeć, a o czymś gorszym już nawet nie wspominam :evil:
"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
27 lip 2014, 00:02

Samotność

przez Druid 16 sie 2014, 02:19
samotność jest fajna, gdyż pozwala uniknąć wielu nieprzyjemności
Druid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Krzysiek85 16 sie 2014, 04:01
Samotność to takie wagary od prawdziwego zycia, to wychodzeynie z domu w kierunku obojętnym.Czy pojadę w prawo, czy w lewo będzie mi tak samo "dobrze".Pojadę zobaczyć co jest w castoramie na ogrodniczym...nie mam ogródka i znajomych by i zaprosić...ale fajne meble oferują
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 wrz 2012, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

przez Saraid 16 sie 2014, 08:29
Pluszowy w kosmosie napisał(a):samotność jest fajna, gdyż pozwala uniknąć wielu nieprzyjemności

Tylko ,że przyjemności też ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez abrakadabra xx 16 sie 2014, 12:23
Mnie tam dobrze samemu (przynajmniej ostatnio), kiedy samopoczucie mam w miarę ustabilizowane dobrze mi z samotnością. Nie chodzi mi o izolację ale o życie w związku, mogę otaczać się ludźmi zachowując dystans w pewnych relacjach i czuć się dobrze. Bilans strat i zysków wynikających z bycia z kimś może być ujemny, nieważne jak się potoczy zawsze będzie na minus dla mojego samopoczucia jeżeli się wszystko rozpadnie, nawet jeżeli nie będzie powodów aby się martwić o jego przyszłość mam tendencję właśnie do takiego zadręczania się niepewnością. Niepewność martwi mnie nawet jeżeli z drugiej strony wszystko gra, świadomość zranienia drugiej osoby również przysparza mi złego samopoczucia. Rozczarowanie partnerką i strata czasu boli równie mocno. Nie chcę tej całej gamy odczuć dla chwil uniesienia, nie mam na myśli seksu tylko miłości. Coraz bardziej utwierdzam, umacniam się w przekonaniu że samotność to jest to (biorąc pod uwagę to co napisałem powyżej), więc Boże chroń mnie przed kobietami ;) Uczucie beznadziei, pustki, bólu samotności odczuwam intensywnie kiedy bardzo źle się czuję, wtedy jest masakra. Kiedy wszystko się normuje takie singlowe nastawienie mi odpowiada. A seks? Ponad dwa lata bez i wcale nie jest mi z tym źle, to pewnie "zasługa" leków i przyzwyczajenia. Sprzęt jest sprawny :D ale libido słabe, więc oby właśnie takie pozostało do końca życia. Wiem jak je zwiększyć, ale nie myślę o tych sprawach zbyt wiele, chyba już się nauczyłem tego. A po za tym znam kobiety które bardzo to lubią, więc gdyby mi się zachciało, nie wiem może kwestia kilku dni.
Także reasumując, uczuciowe angażowanie się w jakąkolwiek znajomość nie wchodzi w rachubę. Trzeba do tego podejść matematycznie ;) :D Mam nadzieję że nic nie wyprowadzi mnie z tej "równowagi". Pewnie jeszcze będę mocno tęsknił za kimś ale trzymając się tego planu powinno być wszystko ok.
abrakadabra xx
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do