Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 sie 2014, 20:39
Pod warunkiem, że znajomość przeniesie się do rzeczywistości, a tak nie zawsze się dzieje.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Makabra 06 sie 2014, 20:41
Ale jednak jakiś tam odsetek się przenosi ;)
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 sie 2014, 21:00
Na różnych portalach randkowych, nie zawsze udają się znajomości w rzeczywistości. Nawet jeśli, to nie wychodzą w rzeczywistości, z różnych powodów.
Nigdy nie wiadomo, na kogo się trafia...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 06 sie 2014, 21:04
Jak najbardziej się przenosi :D Moje partnerki też znalazłam w sieci, a potem przenosiło się wszystko do realu: raz wczesniej, raz później
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 sie 2014, 21:05
Bzdury...
Zależy od szczęścia i wielu okoliczności.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 06 sie 2014, 21:07
Bonus napisał(a):Bzdury...
Zależy od szczęścia i wielu okoliczności.

:silence: bzdury, bo Tobie się nie przydarzyło? Ale przydarza się innym i to wielu osobom. Zależy nie tylko od szczęścia, ale i od nastawienia i osobowości samych ludzi. :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 06 sie 2014, 21:16
Hazard,relacje i zawieranie znajomości to w sporej części hazard,ale nie powinno się też zwalać tylko na czynnik losowy ^_-.
1 i to samo co wyżej,jak zaobserwowałem
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32774
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 sie 2014, 21:45
Tu się zgodzę.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez pan26xyz 06 sie 2014, 23:18
Nadal czuję się samotnikiem.
pan26xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 07 sie 2014, 00:16
Ale mnie urządził lekarz, teraz nie mam nawet prawa do terapii, bo jestem uzależniony od benzo,
to kur*a idiota, przecież mógł sobie zdawać z tego sprawę wcześniej a nie po fakcie,
najwidoczniej wie że skoro kilka lat terapii niewiele mi pomogło to i tym bardziej teraz nie pomoże,
no bo niby czemu, drzewa starego się nie przesadza.

Mam prawo nie wierzyć w terapię skoro pewnie jestem prawdopodobnie jednym z najdłużej
terapeutyzowanych ludzi na tym forum (6 lat - 4x grupowa, około 7 indywidualnych),
każda średnio pół roku czasu, najdłuższa chyba 2 lata, ale były takie że i po 3 miesiącach
terapeuci rozkładali ręce albo po prostu z różnych przyczyn nie można było kontunuować.

Teraz większość terapii jest płatna więc i tak nie mam dodatkowo na nie szans.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Krzysiek85 07 sie 2014, 01:09
devnull napisał(a):Ale mnie urządził lekarz, teraz nie mam nawet prawa do terapii, bo jestem uzależniony od benzo,
to kur*a idiota, przecież mógł sobie zdawać z tego sprawę wcześniej a nie po fakcie,
najwidoczniej wie że skoro kilka lat terapii niewiele mi pomogło to i tym bardziej teraz nie pomoże,
no bo niby czemu, drzewa starego się nie przesadza.

Mam prawo nie wierzyć w terapię skoro pewnie jestem prawdopodobnie jednym z najdłużej
terapeutyzowanych ludzi na tym forum (6 lat - 4x grupowa, około 7 indywidualnych),
każda średnio pół roku czasu, najdłuższa chyba 2 lata, ale były takie że i po 3 miesiącach
terapeuci rozkładali ręce albo po prostu z różnych przyczyn nie można było kontunuować.

Teraz większość terapii jest płatna więc i tak nie mam dodatkowo na nie szans.


Odstaw proszki i napij się wody bez tabletek, nie jest taka gorzka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 wrz 2012, 00:19
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 sie 2014, 13:48
Ja rozmawiałem z ciocią na temat moich problemów z natręctwami, z uczuciami i ona stwierdziła, "że ja już mam taki charakter, dlatego się zawsze czymś przejmuję i o czymś myślę, dużo".
I to jest, rzeczywiście prawda, bo ja też znam swoją psychikę, swoje uczucia i to jest silniejsze ode mnie. Nie sądzę, żeby, jakiekolwiek leki mi na to pomogły...? Charakteru nie da się zmienić, z tym się żyję. To jest już, jakaś ułomność, psychologiczna i nic już się tu nie poradzi.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Saraid 07 sie 2014, 14:00
Bonus napisał(a):Ja rozmawiałem z ciocią na temat moich problemów z natręctwami, z uczuciami i ona stwierdziła, "że ja już mam taki charakter, dlatego się zawsze czymś przejmuję i o czymś myślę, dużo".
I to jest, rzeczywiście prawda, bo ja też znam swoją psychikę, swoje uczucia i to jest silniejsze ode mnie. Nie sądzę, żeby, jakiekolwiek leki mi na to pomogły...? Charakteru nie da się zmienić, z tym się żyję. To jest już, jakaś ułomność, psychologiczna i nic już się tu nie poradzi.

Twoja ciocia jest specjalistą w dziedzinie psychiatrii?że stawia TAKIE diagnozy?weż człowieku oprzytomnij i raz przyznaj ,że masz problem z którym sobie nie radzisz ,a nie zwalaj znowu na odczucia cioci,charakter i inne rzeczy.Jeszcze raz napisze nie jesteś obiektywny w stosunku do siebie ale za to jesteś uparty chodzi Ci tylko o racje?bo odnoszę takie wrażenie.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 sie 2014, 14:03
Moja ciocia nie jest żadną specjalistką w tej dziedzinie, ale zna życie i też wiele przeszła. Zresztą i specjaliści twierdzą tak samo, bo nikt nikomu nie zmieni charakteru na inny.
Człowiek umrze i charakter pozostanie taki sam, tyle że ktoś będzie nieżywy.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2028
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do