Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 23 lip 2014, 21:13
Ja chyba jestem w pewnej kwestii radykalny.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 lip 2014, 22:10
No przy Discowery to chyba już mu się styki przepaliły. 3 dni wcześniej byliśmy na ślubie jego kuzyna, i przy lamencie księdza "błogosławiony który boi się pana" wypaliłam do niego po cichu, że niezła propaganda żywiąca się ludzkim strachem. Może powinnam darować sobie w takiej sytuacji ale każda masz to dla mnie mordęga, poza tym ostatnio czytam "Etykę" Spinozy i jestem pod mocnym wpływem tej książki i on ma tą świadomość bo sama poleciłam mu ją przestudiować. Facet studiuje prawo, miał filozofię ale ją olewał - od razu zaczęłam przypuszczać, że ta niechęć jest spowodowana strachem przed świadomością, która może podważyć sens jego wiary. Najśmieszniejsze jest to, że ten nawrócił się wówczas gdy wyrzucili go ze studiów bo go dziewczyna, dziewica rzuciła po 3 latach co ją tylko łapami zaspokajał "a ona tylko leżała zawsze jak kłoda" - sam tak mówił. No jak miał tego doła to znalazł jakieś kółko modlitewne a na jednym ze spotkań obca mu dziewczyna powiedziała - "D. skończ studia, bóg ma dla ciebie plan", no i chłopak uznał, że stał się jakiś cud, skąd obca dziewczyna wie, że wywalili go ze studiów? A i podobno była opętana przez szatana (odprawiali nad nią egzorcyzmy). Ręce opadają.
Twierdzi, że go nie szanuję bo śmiem swoje teorie wypowiadać głośno. I że "nie toleruje we mnie tego wojującego ateizmu". To mu odpowiedziałam, że z niego wołujący katol bo chce mi usta zakneblować a ja jestem na to za mądra, żeby chować swoje opinie w kieszeń i siedzieć jak trusia. To mnie od lewaków, jakiś lam. Coś już o politykę zaczął zahaczać. Dając mu na urodziny krzyżyk (symbol mojej tolerancji i zrozumienia dla jego wiary) nie wiedziałam, że przekształci się w bereta spod Pałacu Prezydenckiego. Każde rozważania filozoficzno religijne bierze na emocje, nie potrafi ich wyłączyć i zostać tylko przy rozumie w dialogu na ten temat.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

przez Makabra 23 lip 2014, 22:18
Jak ja nie lubię takich ludzi :roll:
Makabra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 lip 2014, 22:27
To jest oczywiście tylko mój punkt widzenia, może on gdyby był na tym forum napisałby, że nie szanuję jego wiary, zakpiłam z jego rodziny - chodzi o cichy komentarz w kościele, oraz podśmiechujki na temat cudu z nawiedzoną, że nie szanując jego wiary nie szanuje też jego. Ale ja mam ochotę dzielić się z partnerem swoimi przemyśleniami bez obaw i krępacji. Gdyby on stwierdził, że jestem pusta bo niewierząca - nie mam rozwiniętej duchowości (w tym konkretnym kierunku) nie oburzyłabym się a raczej przeanalizowała jego punkt widzenia.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 23 lip 2014, 22:42
bez urazy Luktar ale z tego co piszesz, wygląda jakbyś to Ty chciała go nawrócić a nie on Ciebie :bezradny:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 lip 2014, 22:46
jetodik, pewnie jest w tym trochę racji. Ja po prostu lubię rozmawiać na te czy podobne tematy. Chciałabym robić to bez krępacji, swobodnie móc w jego towarzystwie zastanawiać się głośno - często podważać utarte schematy.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

przez variable 23 lip 2014, 22:49
Luktar, jeśli to taki katolik jest to chyba dobrze, że tak się stało bo by cie zamęczył tą swoja wiarą, a raczej obsesją na temat Boga i innych takich... :P
variable
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 lip 2014, 22:49
Mam też skłonność do prowkowania toku rozmomowy na dotkliwe rejony. Nie boję się tych miejsc dlatego często świadomie urażam innych. Ale to nigdy nie jest jak waleniem ciężkim młotem w stół - bo tak! Staram się używać sensownych argumentów. No ale wiara zawsze była tematem drażliwym a ja mimo wszystko mam niewyparzony język.

-- 23 lip 2014, 22:53 --

variable, nie ciągnął mnie do kościoła więc nie było tak źle he he. Ja po prostu nie powinnam jechać na ten ślub. Od razu mi się to zaproszenie nie spodobało - pierw słuchanie kazań w kościele a później muzyki disko polo od wieczora do świtu na weselu. Ugięłam się bo nie chciałam żeby chłopak siedział tam sam jak palec więc spakowałam walizkę, i pojechałam 400 km by tam być. Wróciłam sama i bez głupiego smsa od niego czy szczęśliwie dojechałam. A jeszcze tydzień temu rzucał słowa "kocham cię, jesteś taka dobra".
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 23 lip 2014, 22:54
Luktar, całkiem możliwe, że tak jak napisałaś, bez wiary, straciłby sens życia. a sens życia jest ludziom potrzebny i niektórzy przed jego utratą się histerycznie bronią.
ja np. jestem taki, że lubię dyskusję na argumenty, nie boję się gdy ktoś podważa mój światopogląd, po części pewnie dlatego, że trudno go podważyć 8)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

przez variable 23 lip 2014, 22:55
Luktar, hmm wesela nie są takie złe natomiast co do siedzenia w kościele i słuchania tych głupot pedofilów to się zgadzam :P
variable
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 23 lip 2014, 23:01
z braku laku doniszczam się narkotykami, pojechałem na maxa.
nie ma już i tak odwrotu w chorobie, nie chce mi się już leczyć,
mojemu psychiatrze też skończyły się pomysły i nawet nie chce mi się
dalej szukać.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 23 lip 2014, 23:03
jetodik, dlatego rozmawiałoby nam się doskonale ;) i na pewno nikt nie wyszedłby obrażony z tej dyskusji.
variable, nie widzę w każdym duchownym pedofila, po prostu ten obrządek bardzo mi nie odpowiada ze względu na treść.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

przez ala1983 23 lip 2014, 23:03
devnull, No cos Ty. Przecież ostatnio było dobrze.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samotność

przez variable 23 lip 2014, 23:05
Luktar, mnie ze względu na tresc i hipokryzje duchownych.
variable
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do