Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 lip 2014, 02:32
mark123, lepiej byłoby gdybyśmy nie musieli przekonać się o tym kiedykolwiek...jestem pacyfistką od urodzenia :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

przez abrakadabra xx 13 lip 2014, 02:36
devnull, to w sumie nie duża ta dawka benzo u ciebie, ten lek byłby cudowny żeby nie ten wzrost tolerancji. U mnie to się kończy tak że postanawiam brać max 2mg a po kilkunastu miechach kończy się na 10ciu.
Też mam rozregulowany tryb snu i jawy.
abrakadabra xx
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 13 lip 2014, 02:38
advanced napisał(a):mark123, gdybyś musiał strzelać może byś zapomniał o chorobie.
Kurde o czym my tu gadamy ;)

Nie myślał bym o niej, ale ogólnie mój stan mógłby się szybko pogarszać. Gdybym musiał strzelać, to i tak niekoniecznie bym zdążył.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 13 lip 2014, 13:45
Ja nigdy nie miałem normalnej, takiej w porządku dla mnie koleżanki. Moje uczucia się nie liczą dla żadnej dziewczyny, i jakoś nigdy nie liczyły.
Spójrzmy prawdzie w oczy, jest mało takich ludzi, dla których liczą się czyjeś uczucia, czyjeś serce. Takich ludzi, uczuciowych, dobrych, przeważnie się nie traktuje poważnie, a nawet ich się wykorzystuje.

Więc czy warto być dla innych dobrym? Uczuciowym?
Moja odpowiedź brzmi, nie warto...Nie zawsze warto. I ja się tego uczę, już prawie nauczyłem. Trzeba się nauczyć dystansu do takich spraw i wyczucia. Czyli wyznawać taką zasadę, że "skoro ktoś jest wobec mnie w porządku, dobrze mnie traktuje, szanuje, to ja się tym samym odwdzęczam, to nawet podwójnie.
Ale w innym przypadku, nie będę z siebie robił głupka, i dawał się poniżać. Dzięki takim zasadom, szanujemy siebie. Tylko niektórzy nie mają takich zasad. Wielu nie ma takich zasad, bo nie szanują tego w sobie, a to jest bardzo duży błąd.

-- 13 lip 2014, 12:52 --

Ja w ogóle jestem zasadniczy w życiu, co nie jest często przez innych doceniane.
Ja już taki jestem, mam taki charakter, że nie mogę inaczej. Dla mnie "zasadniczość" to bardzo istotna cecha, z której nigdy nie zrezygnuje. A łamanie swoich zasad, to postępowanie, nie tylko niegodne, ale i nie honorowe, więc ja tego nie zrobię.
Dla własnych zasad, lepiej jest coś poświęcić, ale nie złamać zasad. Dla mnie jest to bardzo ważne, ale nie dla każdego jest.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 13 lip 2014, 15:15
Bonus napisał(a):Ja nigdy nie miałem normalnej, takiej w porządku dla mnie koleżanki. Moje uczucia się nie liczą dla żadnej dziewczyny, i jakoś nigdy nie liczyły.
Spójrzmy prawdzie w oczy, jest mało takich ludzi, dla których liczą się czyjeś uczucia, czyjeś serce. Takich ludzi, uczuciowych, dobrych, przeważnie się nie traktuje poważnie, a nawet ich się wykorzystuje.
Niespecjalnie sie czuje, nie mam teraz technicznej możliwości rozpisywać się, czekam tez na wyniki w b. waznej sprawie, ale ogólnie mogę przytaknąć, że naprawdę są jakoś marginalnie potraktowani przez populację ludzie, dla których liczą się słabości/uczucia/emocje/potrzeby/optyka/skryte tęsknoty innych, z tym małym zastrzeżeniem, że spojrzeć można na to, jak na tę wyświechtaną, przemacaną szklankę, raz do połowy pustą, innym razem w połowie napełnioną. Spotkałam osobę, która na razie szanuje i ceni moją wrażliwość, nadłożenie emocjonalne, nadbogactwo wyobraźni, wysubtelnienie. Dlatego ostatnio ciesze się sporadycznie tą mała ilością blisko beznadziejnego denka. Należę do tych wrażliwców, którzy odpłacają niewzruszonym oddaniem za otrzymane ciepło, gest, pamięć, lojalność, dla których szala "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" przechyla się raczej na korzyść tych pierwszych. [Czyli istnieje.] Warto zmieniać otoczenie na nowe, bo kwestią przypadku jest, czy dwie osoby o zapatrywaniach jak dwie krople wody, w tym samym czasie nie pogrążających się w nostalgii nie miną się. W każdym razie, szukać, szukać i nie kończyć z ubytkiem dla własnej indywidualności (skoro świat się od ciebie odwrócił, ty też musisz się od niego odwrócić, król Lew ;-) ). Ludzie się przyciągają.
Bonus napisał(a):Więc czy warto być dla innych dobrym? Uczuciowym?
No, jeśli o mnie chodzi, to warto. NIE dla oportunizmu, NIE dla konformizmu.
Bonus napisał(a):Ale w innym przypadku, nie będę z siebie robił głupka, i dawał się poniżać. Dzięki takim zasadom, szanujemy siebie. Tylko niektórzy nie mają takich zasad. Wielu nie ma takich zasad, bo nie szanują tego w sobie, a to jest bardzo duży błąd.
Kwestia różnicowania. Głupio zachowywać się biegunowo, skala jest nabita, a repertuar zachowań może być bogaty. Warto patrzeć (umieć).
Bonus napisał(a):Ja w ogóle jestem zasadniczy w życiu, co nie jest często przez innych doceniane.
Ja już taki jestem, mam taki charakter, że nie mogę inaczej. Dla mnie "zasadniczość" to bardzo istotna cecha, z której nigdy nie zrezygnuje. A łamanie swoich zasad, to postępowanie, nie tylko niegodne, ale i nie honorowe, więc ja tego nie zrobię.
Dla własnych zasad, lepiej jest coś poświęcić, ale nie złamać zasad. Dla mnie jest to bardzo ważne, ale nie dla każdego jest.
Znowu różnicowanie. Zależy kiedy. Warto być wiernym sobie, ale, jak to gdzieś dzisiaj przeczytałam, osoba, która nie doświadcza wątpliwości, nie waha się, nie testuje, jest niebezpieczna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 lip 2014, 21:08
Są ludzie, dla których warto się otworzyć być dobrym, kochanym, kochającym i cierpliwym...
ale trzeba się liczyć z tym, że można być zranionym...
Mimo moich przeżyć z poprzedniego związku chciałabym znowu być kochana...
Nie ma nic (dla mnie) lepszego, niż położenie się obok ukochanego i przytulenie się...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez Makabra 13 lip 2014, 21:10
follow_the_reaper napisał(a):Mimo moich przeżyć z poprzedniego związku chciałabym znowu być kochana...
Nie ma nic (dla mnie) lepszego, niż położenie się obok ukochanego i przytulenie się...


Mam dokładnie to samo. I wypowiedzenie przez partnera tak sam z siebie "kocham Cię"...
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez edytaem 13 lip 2014, 23:08
Mimo iż zostałam już zraniona - jak prawie każdy tutaj to nadal będę próbować. Jeszcze wierzę w to że na świecie są uczuciowi ludzi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
06 lip 2014, 14:10
Lokalizacja
Bydgoszcz

Samotność

przez Makabra 13 lip 2014, 23:38
Ja już ostatnio bałam się zaufać, a co dopiero będzie teraz...
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 lip 2014, 11:16
A dlaczego zostaniesz sama? Jaki jest tego powód? A może powodów jest kilka?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Orenda 14 lip 2014, 19:23
nie wiem czy nie lepsza samotność od zakochanego bez wzajemności kolegi
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 14 lip 2014, 19:27
Stwierdziłam ze samotność jest lepsza niż ciągłe przeżywanie porzucenia. Zarzuciłam nawet nawiązywanie znajomości przez internet- początki sa fajne, a potem ludzie już nie odpisują- a dla mnie to kolejny dowód, że wszyscy mnie zostawiają i czuję się jak śmieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 lip 2014, 20:15
To prawda.
Bo ludzie, chyba szukają tylko zabawy i przyjemności, chwilowej, a potem zapominają. Może nie robią tak wszyscy, ale jest bardzo wiele takich osób.
Ja też się czuje, jak "porzucony pies".
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Qrf 14 lip 2014, 20:44
bedzielepiej napisał(a):Stwierdziłam ze samotność jest lepsza niż ciągłe przeżywanie porzucenia. Zarzuciłam nawet nawiązywanie znajomości przez internet- początki sa fajne, a potem ludzie już nie odpisują- a dla mnie to kolejny dowód, że wszyscy mnie zostawiają i czuję się jak śmieć.



racja, to się do tego sprowadza; są jakby dwie drogi: wyobcowanie i stawianie innym bariery, przez którą nie przeskoczą albo "wystawianie się na pożarcie", niestety w każdej znajomości trzeba coś z siebie dać, żeby zaistniała, niestety też trochę zaufać :(
Avatar użytkownika
Qrf
Offline
Posty
1607
Dołączył(a)
26 sie 2011, 18:51
Lokalizacja
nie znaleziono

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do