Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 20 cze 2014, 21:04
Być w zwiazku tylko żeby nie byc samemu to jedno, ale zakończyć/uciec z takich toksycznych zwiazkow to co innego. Tego normalny czlowiek nie ogarnie, tu nie ma milosci tylko chore uzaleznienie od drugiego czlowieka. W takim przypadku logika schodzi, jak widac, na drugie miejsce.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1116
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 20 cze 2014, 21:04
Zwykle wszystko ładnie piknie....tylko no właśnie,desperacja,jeśli ktoś ją poczuje, powiedzmy że właśnie w przypadku relacji z innymi,brak takowych "łaknienie" by takową pustkę wypełnić,staje się desperatem/ką to zaś zmienia człowieka,podejście do życia,zeszmacenie się przez taką osobę i różne inne,nierozsądne czyny,czy się na to "godzą"? Po części tak,bo problemy czasem przerastają,zwątpienie,różna psychika może spowodować właśnie że człek staje się taki a nie inny,któż z nas się nie poddał czy nigdy nie zwątpił?
Z jednej strony żal takich ludzi,bo nie zawsze,w 100% są sobie sami winni,czy raczej nie zawsze są winni przyczyn że desperatami/tkami się stali.

Z drugiej...nie zawsze,gdy już mają świadomość problemu,coś z tym robią,często tak się "zakiszą" w swojej skorupie,że nawet mimo podania im pomocnej dłoni to odrzucają,albo niczym wampiry emocjonalno-energetyczne wyżerają człowieka który chcę im pomóc.
Relacja z takową osobą też pewnie jest ciężka,czy może prawie niemożliwa.
Ogólnie ciężki temat,ale takowe osoby,imho nie zawsze zasługują tylko na potępienie,czasem też i na pomoc,raczej wszystko zależne od przypadku,osoby,okoliczności,nie należy generalizować D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32774
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 cze 2014, 21:05
Ja też miałem różne sytuacje z kobietami, z dziewczynami, i muszę przyznać, że takie to, rzeczywiście mają coś nie tak z główką...Oczywiście nie chcę obrażać, bo nie o to chodzi, ale taka jest prawda.
One same się w taki sposób zachowują, żeby inni ludzie, którzy to widzą, negatywnie ich oceniali. A każdy sam odpowiada za swoje postępowanie. I zgodzę się po raz kolejny, że coraz więcej kobiet się nie szanuje i to też widać. Wystarczy wybrać się na jakąś dyskotekę, by tam zaobserwować jak się zachowują kobiety, młode dziewczyny. Obracają się w nieciekawym towarzystwie, wciągają jakieś prochy, potem chodzą naćpane, a byle kto może je wykorzystać seksualnie.
W warszawskich klubach, to tam, prawie zawsze imprezy odbywają się z wciąganiem prochów. Zresztą wszędzie tak jest. To są chore czasy.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2046
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 20 cze 2014, 21:14
Mnie by chyba nawet desperatka nie chciała.
Gdyby prawo funkcjonowało uczciwie, w więzieniach mogłoby się znaleźć nawet 3/4 lekarzy.
Współczesna psychologia potrzebuje rewolucji.
Tylko ci, którzy nie są związani sympatią z psami, mogą zrozumieć, jakie te zwierzęta są naprawdę. Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10417
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez nefretete1 20 cze 2014, 21:15
Bonus napisał(a):Ja to się dziwie, niektórym kobietom, że są aż tak naiwne i dają się wykorzystywać takim typom, z którymi się wiążą. Słyszałem nie jedną opinie na temat kobiet, jak również o tym czytałem, że "wiele kobiet się związuje z niewłaściwymi facetami, ponieważ one boją się zostać same".
Każdy się boi samotności, ale związek, wcale nie daje gwarancji na "brak samotności". To może być taka sama samotność, jak w przypadku, gdy nie jest się z nikim. I takie kobiety desperacko szukają związków z byle jakimi typami tylko po to, by z kimś były, a potem cierpią w takich związkach, są samotne. Ja tego nie pojmuję...One, przynajmniej po części, same są sobie winne, bo pchają się do "toksycznych związków" i dają się wykorzystywać. Co to za kobiety, które nie szanują siebie, własnego zdania? Psują sobie opinie wobec innych.
A jak słyszy się o "przemocy wobec kobiet", to w różnych audycjach, psychologowie, terapeuci, krytykują takie kobiety, bo same się na to godzą. I taka jest prawda.




Prawda. Ja też wpakowałam się w toksyczny związek z tym,że uświadomiłam to sobie po czasie, jak mnie rzucił, a raczej odstawił w perfidny sposób. Z małą różnicą, ja go kochałam i nie pchałam się w ten związek żeby z kimś po prostu być. Kochałam go cały czas, brnęłam ślepo rok po roku w to bagno, coraz bardziej i z coraz większą miłością. A on żerował na moich uczuciach, w każdy możliwy sposób, emocjonalny, finansowy. Zawsze to ja byłam winna jego zdaniem każdej naszej kłótni, a ja z goryczą przełykałam ślinę i myślałam, może ma rację, i zawsze się obwiniałam. I tak brnęłam i brnęłam, lata uciekały... Nie bił mnie, nigdy nie podniósł ręki, za to psychicznie świetnie mu wychodziło znęcanie się nade mną. Minęło kilka miesięcy od rozstania, a ja się ciągle zastanawiam na ile to była miłość, a na ile wyrachowanie z jego strony. Tej odpowiedzi już nie uzyskam... Odchorowałam to bardzo, przejrzałam na oczy, ale uczuć nie potrafię wymazać, nie jestem skałą- czuję i tęsknię za nim, a nawet dalej go kocham...
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Samotność

przez dar 20 cze 2014, 21:22
O to może napiszę taki trochę off top ;) zawsze jak na tym forum pisze jakaś kobieta, którą ktoś kiedyś zastawił do przyznam, że mam lekkie obawy, że to właśnie ta kobieta z którą zerwałem :lol:
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 cze 2014, 21:38
Ale miłością nie można też sobie wszystkiego tłumaczyć. Właśnie takich kobiet nie mogę zrozumieć? One same się dają wykorzystywać jakimś gnojom.
Nie rozumiem tego, jak kobiety mogą kochać, kryminalistów, psycholi, damskich bokserów? Takie tłumaczenie jest głupie. Miłość to nie jest wszystko w życiu. Ludziom, niektórym tylko tak się wydaje, ale to jest złudzenie...Ja np. nie poświęciłbym wszystkiego dla jakieś głupiej miłości. Nie byłbym takim głupkiem. Gdybym był z dziewczyną, bardzo ją kochał (choć nigdy nie zaznałem tego uczucia od nikogo) a ona zrobiłaby mi wielkie świństwo, wykorzystała, zraniła, to próbowałbym się odkochać od takiej dziewczyny i tyle.
Nie chciałbym kochać takiej dziewczyny, i to nie byłoby żadnym wytłumaczeniem "że skoro jest miłość, to nie ma żadnych granic, zasad, moralności". Tylko głupi ludzie tak się tłumaczą. Oprócz miłości, jeszcze ważne są zasady, wartości, honor. O ile ktoś ma w sobie takie wartości.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2046
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez nefretete1 20 cze 2014, 21:47
Bonus napisał(a):Ale miłością nie można też sobie wszystkiego tłumaczyć. Właśnie takich kobiet nie mogę zrozumieć? One same się dają wykorzystywać jakimś gnojom.
Nie rozumiem tego, jak kobiety mogą kochać, kryminalistów, psycholi, damskich bokserów? Takie tłumaczenie jest głupie. Miłość to nie jest wszystko w życiu. Ludziom, niektórym tylko tak się wydaje, ale to jest złudzenie...Ja np. nie poświęciłbym wszystkiego dla jakieś głupiej miłości. Nie byłbym takim głupkiem. Gdybym był z dziewczyną, bardzo ją kochał (choć nigdy nie zaznałem tego uczucia od nikogo) a ona zrobiłaby mi wielkie świństwo, wykorzystała, zraniła, to próbowałbym się odkochać od takiej dziewczyny i tyle.
Nie chciałbym kochać takiej dziewczyny, i to nie byłoby żadnym wytłumaczeniem "że skoro jest miłość, to nie ma żadnych granic, zasad, moralności". Tylko głupi ludzie tak się tłumaczą. Oprócz miłości, jeszcze ważne są zasady, wartości, honor. O ile ktoś ma w sobie takie wartości.
Racja, nikt nas nie poszanuje jak same się szanować nie będziemy...
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Samotność

przez dar 20 cze 2014, 21:47
Bonus napisał(a):Ale miłością nie można też sobie wszystkiego tłumaczyć. Właśnie takich kobiet nie mogę zrozumieć? One same się dają wykorzystywać jakimś gnojom.
Nie rozumiem tego, jak kobiety mogą kochać, kryminalistów, psycholi, damskich bokserów?

Takie kobiety same są sobie winne i chyba nawet nie zawsze można to nazwać wykorzystywaniem bo same tak chcą a byle uczucie np zauroczenie nazywają miłością i od razu są gotowe zrobić wszystko więc często same są sobie winne! Niekiedy się śmieję z tego że chyba za dużo naoglądały się filmów romantycznych itp. :lol:
Bonus napisał(a):Nie chciałbym kochać takiej dziewczyny, i to nie byłoby żadnym wytłumaczeniem "że skoro jest miłość, to nie ma żadnych granic, zasad, moralności". Tylko głupi ludzie tak się tłumaczą. Oprócz miłości, jeszcze ważne są zasady, wartości, honor. O ile ktoś ma w sobie takie wartości.

Też tak uważam dlatego nie chcę kobiety która nie ma zasad, wartości, honoru.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 cze 2014, 22:01
dar napisał(a):O to może napiszę taki trochę off top ;) zawsze jak na tym forum pisze jakaś kobieta, którą ktoś kiedyś zastawił do przyznam, że mam lekkie obawy, że to właśnie ta kobieta z którą zerwałem :lol:

:lol: sporo ich było chyba
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12626
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Samotność

przez dar 20 cze 2014, 22:12
a ja za każdym razem stres czy to nie ona Obrazek
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 cze 2014, 22:21
Skąd się bierze takie zaślepienie kobiet...One mówią o miłości, a same nie wiedzą, co to tak naprawdę znaczy. Ja jestem sam, mimo że miałem do czynienia z różnymi dziewczynami, bo mi nie pasuje dziewczyna, która szuka tylko dobrej zabawy, nie myśli poważnie o życiu, tylko ma jakieś pierdoły w głowie.
Ja patrzę na to, co sobą reprezentuje, czy potrafi rozmawiać na ciekawe tematy. Jak się spojrzy na różne serwisy randkowe, portale, to takie dziewczyny czy kobiety, potrafią być tak wyrafinowane, że w profilach umieszczają swoje, półnagie foty, aby przyciągać facetów na seks.
To trzeba mieć nieźle nawalone w głowie, żeby tak się zachowywać. Żeby się tak nie szanować. Ja się zastanawiam czy takie kobiety mają w ogóle świadomość tego, że się nie szanują? Może one tego nie widzą w sobie? A jeśli tak, to olewają to. W takim razie są zepsute w środku.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2046
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 20 cze 2014, 22:29
Bonus, Kobiety trzeba szukać w jakiś normalnych miejscach, a nie na jakiś pierdolnikach. Poszukać kogoś z kim będziesz mieś ten wspólny ,,mianownik'' takiej osoby nie znajdziesz na stronach do chwaleniu się światu jaki/a jestem oł je joł
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4187
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 cze 2014, 22:47
Ja rozumiem, ale "szukanie na siłę" to też nie najlepszy pomysł. Ja tak się nie zachowuję, zresztą nie chcę. Jeśli nie mam szczęścia do takich kobiet, to trudno. Jakoś muszę to zaakceptować i żyć.
Nie będę się przecież narzucał jakiejś kobiecie, aby ją do siebie przyciągnąć. Poza tym ja nigdy nie planuję od razu żadnego związku. Ja na takie sprawy muszę mieć czas. Zawsze istnieje ryzyko, że bliski związek się nie uda, że takiej dziewczynie coś się odmieni, zachowa się niewłaściwie.
Ja nie wiem, co dziewczynom siedzi głęboko w głowach...? A jak trafiłbym na jakąś wariatkę? Niezrównoważoną psychicznie? Z takimi kobietami jest trudne życie, i czasem niebezpieczne. Łatwo jest komuś powiedzieć, ale w praktyce jest trochę inaczej.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2046
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do