Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 11 cze 2014, 19:33
Semir, uwielbiam samochody, mam też problem, bo chciałabym od razu wystartować jak kierowca wyścigowy (lata oglądania robi swoje), a zajechanym punciakiem to tak średnio się da :pirate:
Moim problemem bardziej jest strach przed kompromitacją niż strach przed jazdą. No ale wyjeżdżę swoje na jazdach, a potem nikogo wozić nie będę i tyle po problemie.

dzisiaj straciłam jedyną osobę, z którą jako-tako rozmawiałam w 'realu'.

-- 11 cze 2014, 19:40 --

Co jak np. stanę na środku skrzyżowania i wpadnę w panikę?

Mój instruktor od razu sam odpala auto i mówi "no gazuj, gazuj, mocno, jak z facetem" :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 11 cze 2014, 19:58
Moim problemem bardziej jest strach przed kompromitacją niż strach przed jazdą.

No to przecież ja tak samo. Ile razy stałam na pasach a tam ktoś w elce stoi mimo, że ma zielone. Śmiałam się wtedy ale kurcze, jak ktoś tak się będzie ze mnie nabijał to kiepsko będzie :P A niech mnie tylko ktoś znajomy zauważy :hide:
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 11 cze 2014, 20:23
My mamy placyk przed liceum, nieraz ludzie po lekcjach stoją i komentują.
Ja umawiałam się na jazdy w godzinach rannych, nie pod domem, a i tak wszyscy wiedzą, że jeżdżę. Tak to mnie nie poznają, a się pośmiać to od razu wiedzą kim jestem...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Makabra 11 cze 2014, 20:28
Vett napisał(a):dzisiaj straciłam jedyną osobę, z którą jako-tako rozmawiałam w 'realu'.


Jak to?
Makabra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 11 cze 2014, 20:37
Makabra, posprzeczaliśmy się o nauczycielkę, która mnie dręczy. Na ogół mu się z takich rzeczy nie zwierzam, ale dzisiaj już byłam na granicy wytrzymałości, rozryczałam się po lekcjach, a on podśmiewywał się z tego. Wg niego dramatyzuję, bo powinnam się przyzwyczaić - przecież kobieta taka jest i nic się nie zrobi.
No rzeczywiście, to tak jakby ktoś, no nie wiem, był mordercą i się go tłumaczyło "bo mu się tak chce", "bo taki jest".
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 12 cze 2014, 12:28
Indifference1, kazdy sie smieje ;) ale gorzej jest jak staniesz samochodem na skrzyżowaniu i nie masz tej L-ki. Nie ma sie co przejmowac, uczysz sie masz prawo sie mylic.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 12 cze 2014, 18:59
mark123, Jakbyś ze mną jeździł to gwarant :D
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 cze 2014, 19:08
Indifference1 napisał(a):
Moim problemem bardziej jest strach przed kompromitacją niż strach przed jazdą.

No to przecież ja tak samo. Ile razy stałam na pasach a tam ktoś w elce stoi mimo, że ma zielone. Śmiałam się wtedy ale kurcze, jak ktoś tak się będzie ze mnie nabijał to kiepsko będzie :P A niech mnie tylko ktoś znajomy zauważy :hide:

Ja nie znam się na ruchu drogowym, przepisach, autach, nawet nie wiem kto dobrze jeździ a kto nie, już samo to że ktoś ma prawko to już dla mnie wielkie osiągniecie. Nie wiem ja ludzie się radzą zwłaszcza w dużych miastach, albo przy parkowaniu na małej przestrzeni mnie to wszystko przeraża jak tylko o tym pomyślę. Ja nawet stron nie rozróżniam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 12 cze 2014, 19:12
Semir, uwielbiam samochody, mam też problem, bo chciałabym od razu wystartować jak kierowca wyścigowy (lata oglądania robi swoje), a zajechanym punciakiem to tak średnio się da :pirate:
Ja tak miałem z tym że jeździć zacząłem 2 lata przed prawkiem(tym 1wszym:D mniej więcej zdałem w wieku 18 lat). Zaczynałem od nauki operowania biegami gazem i sprzęgłem na 1/4 a jak zdałem jeździłem na KJS-y(krótkie rajdy slalomiki odcinki proste zakręty i inne pierdółki:). Ale po 4 wpadkach i 26 punktach 3 lata zakazu a potem znowu egzamin:P. Jak mając 21 lat poszedłem na kurs to co rusz zbierałem op....ol od instruktora:D. A więc widzisz jak można tak można zapraszam do Łodzi sprawdzić czy ten punciak faktycznie się nie nadaje:). A ja zrobiłem takie kroki by udowadniać sobie i innym że bycie chorym nie ogranicza i nie żałuję tego.

-- 12 cze 2014, 19:20 --

Indifference1, Nie chcę Cię stresować ale im bardziej będziesz się takich rzeczy obawiała tym bardziej będziesz do nich ,,dążyła" . Z resztą instruktor od razu nie puszcza na ulice zawsze podjeżdża na jakieś miejsce gdzie nie ma zbyt dużego ruchu i pozwala wczuć się w samochód a potem będzie Ci mówił co i gdzie należy zrobić przypomni zasady na drodze a potem jak będzie postęp w nauce z czasem będzie mniej przypominał a Ty nawet nie zauważysz ja szybko się nauczyłaś. Posłuchaj tej rady w końcu udziela jej facet który zdał 2 razy egzamin na prawko:D
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 12 cze 2014, 20:32
Semir, nawet nie wiedziałam, że tak to wygląda. Pocieszyłeś mnie :D

carlosbueno, mnie też to trochę przeraża, ale znam kilka bardzo tępych dziewczyn które zdały prawko. Także chyba dam radę. No przecież nie mogę być gorsza.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 12 cze 2014, 20:47
Nie macie wrażenia czasem, że bezpieczniejsze jest zadawanie się z ludźmi jakoś "upokorzonymi" życiowo,
w sensie ludzi "z problemami" ? Bo mnie od dziecka ciągnie do tego typu ludzi, nie wiem czy to empatia, czy
jej poszukiwanie, pewnie jedno i drugie.
Może przyczyną jest niechęć dalszego konkurowania wśród wyścigu szczurów.
Niby przyjaciół poznaje się w biedzie, choć bieda biedzie też nie równa.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 12 cze 2014, 20:55
devnull, lepiej mi sie rozmawia z ludzmi, ktorzy maja problemy w zyciu. Czuje ze moge zostac zrozumiana, zreszta sa podobne zmartwienia i sposob myslenia. Mam problemy w zawieraniu i potrzymywaniu relacji z ludzmi. Kolega kiedys przyprowadzil znajoma, ktora sie spoznila, bo 'pokłócila' sie z ojcem. Od razu złapałysmy dobry kontakt, czulam sie dosc swobodnie.

Towarzystwo ludzi naokoło mnie zdrowych powoduje, że czuje się jeszcze gorsza niż jestem... I czuje wlasnie potrzebe udowadniania (ciagle) swojej wartosci, rywalizacji - chorej
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 cze 2014, 21:10
koszykova napisał(a):devnull, lepiej mi sie rozmawia z ludzmi, ktorzy maja problemy w zyciu. Czuje ze moge zostac zrozumiana, zreszta sa podobne zmartwienia i sposob myslenia. Mam problemy w zawieraniu i potrzymywaniu relacji z ludzmi. Kolega kiedys przyprowadzil znajoma, ktora sie spoznila, bo 'pokłócila' sie z ojcem. Od razu złapałysmy dobry kontakt, czulam sie dosc swobodnie.

Towarzystwo ludzi naokoło mnie zdrowych powoduje, że czuje się jeszcze gorsza niż jestem... I czuje wlasnie potrzebe udowadniania (ciagle) swojej wartosci, rywalizacji - chorej


Problemy to ma większosć ludzi chodzi chyba bardziej o problemy psychiczne czy ogólnie wrażliwość( nadwrażliwość), ba znam takich co naprawdę mają, mieli dużo większe problemy niż ja a jakoś wspólnego języka nie nawiąże z nimi bo ja realne, zewnętrznie to wielkich problemów nigdy nie miałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 12 cze 2014, 21:11
carlosbueno, chodzi raczej o ludzi ktorzy nie radzą sobie z zyciem. Czujemy sie wsrod nich lepiej, prawda?
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do