Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Olmici 06 cze 2014, 14:21
Pizza jest mniam ...
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 06 cze 2014, 21:09
Spotkałem się dziś z dziewczyną z którą od dość dawna piszę i się spotykam i odwaliłem niezłą gimbaze,ale sam nie wiem czy żałuje czy nie.Zrobiłem coś głupiego,nie rozsądnego ale za to z serca i nie wiem co dalej...
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1534
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 cze 2014, 21:11
( Dean )^2 napisał(a):Spotkałem się dziś z dziewczyną z którą od dość dawna piszę i się spotykam i odwaliłem niezłą gimbaze,ale sam nie wiem czy żałuje czy nie.Zrobiłem coś głupiego,nie rozsądnego ale za to z serca i nie wiem co dalej...

pocałunek, seks :?: a może coś innego.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17338
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez sakuntala 06 cze 2014, 23:01
Witajcie, jestem tu nowa, w ostatnim czasie zaczęłam rozpaczliwie czytać wszystko na temat depresji bo prawdopodobnie mnie dopadła i tak trafiłam tutaj. Dużo przeczytałam i widzę, że nie jest jeszcze ze mną tragicznie, ale na pewno jest źle. Chciałabym uniknąć psychiatry, leków, terapii itp. cały czas mam nadzieję, że pokonam to sama, ale ostatnie tygodnie pokazują, że będzie ciężko. Nie mam na nic siły, wręcz wszystko mnie boli - ręce, plecy. Rano trudno mi wstać z łóżka, ciągle mam łzy w oczach, najchętniej zamknęłabym się w pokoju i płakała. Mam 35 lat, w ostatnim roku posypało się z pracą - odeszłam z powodu tego wiecznego przemęczenia, zwyczajnie czułam że to ponad moje siły, że nie mogę już tam pracować, nie wytrzymywałam mobbingu, ciągłego ciśnienia i stresu. Teraz wiem, że to dość pochopne posunięcie, ale ten stan utrzymywał się kilka miesięcy, nie mogłam pozwolić żeby trwał. Nie żałuję. Teraz mam nową pracę od dwóch tygodni - dużo spokojniejszą bez większego stresu, pracuję z domu, więc mam dużo swobody- i o zgrozo - nie mogę się zmusić żeby coś zrobić! Płaczę, nie wierzę w siebie, ciągle myślę że się nie nadaję. Nie mogę tego zaprzepaścić, nie szukałam tej pracy, ona sama mnie znalazła, muszę się jej uchwycić, a nie mam siły. W tamtej pracy chodziłam jak robocik a teraz cała moja energia gdzieś wyparowała. Wróciłam do rodziców bo nie mogłam mieszkać sama; tu przynajmniej staram się zachowywać pozory normalności - wstawać rano z łóżka, jeść normalne posiłki; bo jak mieszkałam sama w innym mieście to czasem cały dzień nie wychodziłam z łóżka, nie ubierałam się, płakałam. Tu próbuję udawać normalność, nie przyznaję się do depresji, chcę ją zagłuszyć, ale mi nie wychodzi. Tak sobie myślę, że gdybym miała kogoś bliskiego przed kim można się otworzyć może uzyskałabym jakieś wsparcie i byłoby łatwiej. ale ja jestem sama, w rodzinie też jestem samotna. Mam nadzieję, że może tutaj chociaż z kimś pogadam, może znajdę siły żeby jakoś się podnieść. Łykam jakiś deprim od miesiąca, ale nie czuję się lepiej. Macie jakieś rady - co spróbować zanim zdecyduję się na psychiatrę?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 cze 2014, 22:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 08 cze 2014, 14:55
sakuntala, skąd ja to znam? również zwolniłem się z pracy 6 mcy temu, bo już nie wyrabiałem i do teraz nie pracuję i nawet brakuje mi motywacji, aby znaleźć nową.
W dodatku ta samotność, która coraz bardziej mi dokucza. Kilka lat temu byłem zaręczony, ale moja choroba pokrzyżowała tamte plany. Nie mogę ruszyć naprzód, ciężarki u nóg są zbyt duże a sił coraz mniej. Chciałbym się znów zakochać, już prawie nie pamiętam jak to jest... :cry:
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Olmici 09 cze 2014, 12:16
Annie_Wilkes napisał(a):cholerna samotność :'( mam ochotę krzyczeć z samotności


Nie tylko Ty pociesz się. Ja dziś też ...
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 09 cze 2014, 18:46
nienawidzę tej gówniarzerii, pewnie z zazdrości, ale nie mogę zdzierżyć, że oni wszyscy trzymają się razem i tylko mnie mają w czarnej d...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lethality 09 cze 2014, 18:47
carlosbueno napisał(a):
( Dean )^2 napisał(a):Spotkałem się dziś z dziewczyną z którą od dość dawna piszę i się spotykam i odwaliłem niezłą gimbaze,ale sam nie wiem czy żałuje czy nie.Zrobiłem coś głupiego,nie rozsądnego ale za to z serca i nie wiem co dalej...

pocałunek, seks :?: a może coś innego.

jak coś głupiego to pewnie bez zabezpieczenia :D

-- 09 cze 2014, 17:49 --

Vett, gówniażeria ma Cię w dupie i rozpaczasz z tego powodu? lol
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 09 cze 2014, 19:05
oni mają po 18 lat - tyle co ja, więc choćby w ramach czystej przyzwoitości powinnam mieć z nimi jakieś normalne relacje.
w sytuacji, gdy znowu nikt nie raczył mnie poinformować o ważnych sprawach, no to trochę staje się to uciążliwe :roll: ciężko tak cokolwiek napisać? dla nich to moment, a dla mnie ponad dwie godziny mniej roboty
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 09 cze 2014, 20:08
Tańczący z lękami napisał(a):sakuntala, skąd ja to znam? również zwolniłem się z pracy 6 mcy temu, bo już nie wyrabiałem i do teraz nie pracuję i nawet brakuje mi motywacji, aby znaleźć nową.
W dodatku ta samotność, która coraz bardziej mi dokucza. Kilka lat temu byłem zaręczony, ale moja choroba pokrzyżowała tamte plany. Nie mogę ruszyć naprzód, ciężarki u nóg są zbyt duże a sił coraz mniej. Chciałbym się znów zakochać, już prawie nie pamiętam jak to jest... :cry:

U mnie też kilka spraw w ostatnim roku uległo zmianom i to takim, że do tej pory jakoś nie mogę się z tym... nie wiem... pogodzić? Chociaż to za mocne słowo, bo jestem pogodzona, natomiast nie do końca zgadzam się ze ścieżką życiową, jaką z różnych względów teraz podążam. Gorzej, że o ile niedawno byłam w stanie jeszcze zmotywować się do działania, bum bum, jasny cel, jedziemy z koksem, tak teraz już chyba z drugi tydzień ogarnęła mnie tak okropna niemoc, że zaczyna mi brakować kogoś na kształt motywatora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 09 cze 2014, 21:23
Vett, nie martw się, jeszcze troche. Zmiana środowiska wskazana... u mnie również...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1116
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Olmici 10 cze 2014, 13:17
Dużo ludzi czuje się samotnymi a jak mają okazje nawiązać jakąś znajomość, przyjaźć to wychodzi na to, że po prostu ciężko im zadbać o właściwe relacje albo nie wiem ich to nudzi. o taką trzeba dbać, jak w związku ;) dawać coś od siebie dla innych, więcej empatii. Takie proste a takie trudne.Ja już chyba się pogodziłem, że nie znajdę takiej osoby chyba :) .
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 10 cze 2014, 13:51
Olmici, dawac cos od siebie - tak. Ale trzeba tez brac, czuc sie lubianym. To tez nie jest do konca tak, ze wszystko zalezy od nas, druga osoba tez musi chciec. Czasem pomimo naszych starań i tak nic z tego nie wychodzi. A moze za duzo wymagamy.... Nie wiem
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1116
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 cze 2014, 15:01
dawac cos od siebie - tak. Ale trzeba tez brac, czuc sie lubianym

ja tam - jak się potem okazuje - za dużo daję, przyzwyczajając ludzi do bycia do dyspozycji.

Dziś na próbnej maturze miałam tekst o samotności - jak to bohater całe życie dążył do samotności, a gdy już jej zaznał i chciał wrócić do ludzi, ci go odrzucali, a on sam nie umiał się odnaleźć w tłumie. Dziwnie się czytało o sobie, choć w sumie to mnie ludzie odrzucili, a nie ja ich, no ale jednak... :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do