Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 08 maja 2014, 21:06
KONIEC1984 napisał(a):Jeżeli ktoś może za bardzo pragnie miłości to ona Go omija szerokim łukiem
W sumie to nie wiem co jest gorsze samotność i życie bez miłości
CZY KU"WA MIŁOŚĆ ODRZUCONA I SAMOTNOŚĆ
I PYTANIE JAK PRZESTAĆ KOGOŚ KOCHAĆ ? PRZECIEŻ TAK SIĘ KU WA NIE Da


Uwierz że lekami można zabić każde uczucie.
Ja zapomniałem co to miłość, ulżyło mi.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 08 maja 2014, 21:11
koszykova, no właśnie, na długi czas w ogóle przestało mnie to martwić, ale gdy teraz spróbowałem żyć to widzę jak bardzo jestem samotny i sobie nie radzę.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
557
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 08 maja 2014, 21:27
jolantka, A no niestety takie prawa rządzą tym światem ale to nie znaczy straconej pozycji dla tych z gorszej partii. Fakt ptaszek co ma bardziej kolorowe piórka zawsze ma łatwiej ale np: gdy ma się przyjaciółkę którą taki ktoś bardzo zranił często szuka pocieszenia z rąk przyjaciela wiedząc że także jest dla niej kimś ważnym i wtedy wygląd może zejść na drugi plan oboje się znacie i oprócz wyglądu jest mnogość innych zalet tych wewnętrznych które w innym przypadku byłyby po prostu niewidoczne :). Wbrew pozorom nie jest to takie niespotykane jak mogłoby się wydawać
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 08 maja 2014, 21:27
THJ_nw, ja prawie nigdy nie mam wolnego czasu, więc o tym nie myśle. Nie mam czasu nawet się zastanowić, poniewaz oprocz samotności dokuczają mi jeszcze inne sprawy. Ale... kiedy nadchodzi noc czasem czuć to osamotnienie.

Próbujesz działac jakoś zeby uciec przed tą samotnoscia?
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1122
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 08 maja 2014, 22:05
elo napisał(a):udalo sie dzieki kotkowi dotrwalam do konca! moze laski wyczuwaja to parcie na bliskosc? bo sorka ale to zdeka desperackie ze tak bardzo chcesz miec dziewczyne jakas bo tej wymarzonej nie jestes w stanie wyrwac : P jak wygladaja twoje relacje kolezenskie? (chodzi o te do ktorych nie startowales)

Wiedziałem że kot to dobry pomysł.

Nie jest tak że wymarzonej nie mogę wyrwać nie zależy mi na niej w ogóle,nie znam jej.Po prostu zobaczyłem że zupełnie zwykły gośc ma dziewczynę do której nigdy przenigdy bym nie wystartował bo za wysokie progi....
Relacje koleżeńskie kiepsko...to widzę szczerze mówiąc a raczej podejrzewam,sedno problemu.Nie wiem czemu,nie umiem zbliżać się do ludzi,może ze strachu ale zawsze jest niewidzialny mur ja a 99% społeczeństwa.Tyczy sie nawet facetów to choć kobiet trochę bardziej.
'Zwykły z wyglądu' - jak to możliwe, że są razem?! A może ma jej czym zaimponować i dobrze ją traktuje? Olakurvaboga

Chyba mi żyłka pękła :D

Ewidentnie :P

Ale tak jak pisałem powyżej.Chodzi o to że mi by do głowy nie przyszło że taki zwykły facet jak on może mieć taką dziewczynę.Po prostu mi by do głowy nie przyszło zarywać do takiej to raz,a dwa zastanawiam się co jest ze mną nie tak że on może,a ja nie choć niczym się nie różnimi szczególnym,gdzie robie błąd.
Uzalałam sie, ze jestem sama, ale nie robilam nic, zeby to zmienic. Oczekiwałam, że ktos lub coś zmieni to za mnie.
Odnosze wraznie ze samotnosc w duzej mierze jest stanem, ktory mozemy sobie wybrac lub odrzucić. Ona nie kieruje naszym życiem, to my kierujemy nią.

To chyba u kobiet,jak ja próbuje to odrazu wychodze na desperata.... :roll:

Myślisz, że ludzie wiążą się ze sobą ze względu na wygląd? Ładny z ładnym, brzydki brzydkim, bogaty z bogatym, a biedny z biednym?

Kiedyś myślałem że tylko tak jest,ale teraz widzę że nie całkiem i nie rozumiem,nie wiem co mam robić żeby poznać fajną dziewczynę....
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1651
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 08 maja 2014, 22:09
( Dean )^2 napisał(a):Kiedyś myślałem że tylko tak jest,ale teraz widzę że nie całkiem i nie rozumiem,nie wiem co mam robić żeby poznać fajną dziewczynę....


życie jest tak posrane, że jak Ci zależy to ni wała nie znajdziesz,
a jak już będzie Ci obojętne to rzuci się na ciebie 5 na raz.
ja tak miałem, czyli musztarda po obiedzie, to taka posrana ironia losu.

ale wole być obojętnym, bo w dzisiejszych - ciężkich czasach,
ciężko o prawdziwą miłość, która by trwała, wymaga mimo wszystko
sporego wysiłku - czyli pieniędzy, bo nic nie ma za darmo, nawet
wspólne wyjście do jakiegoś lokalu kosztuje i to nie mało.
"na bogato" jest znacznie łatwiej, a my chorzy i biedni.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 08 maja 2014, 22:31
koszykova, no ze mną podobnie, za dnia martwię się jak tu przetrwać, a potem jeszcze samotność mnie dobija na wieczór. Nie ucieknę przed tym obawiam się..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
557
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

przez KONIEC1984 08 maja 2014, 22:57
devnull napisał(a):
KONIEC1984 napisał(a):Jeżeli ktoś może za bardzo pragnie miłości to ona Go omija szerokim łukiem
W sumie to nie wiem co jest gorsze samotność i życie bez miłości
CZY KU"WA MIŁOŚĆ ODRZUCONA I SAMOTNOŚĆ
I PYTANIE JAK PRZESTAĆ KOGOŚ KOCHAĆ ? PRZECIEŻ TAK SIĘ KU WA NIE Da


Uwierz że lekami można zabić każde uczucie.
Ja zapomniałem co to miłość, ulżyło mi.



Jak to czyli jak się wpieprzyłam nie wiem nawet jak określić mój stan z miłości to leki mi pomogą w tym żeby nie myśleć o tym?
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Samotność

przez pająk 08 maja 2014, 23:42
.[/quote]
Jak to czyli jak się wpieprzyłam nie wiem nawet jak określić mój stan z miłości to leki mi pomogą w tym żeby nie myśleć o tym?[/quote]
Yep.:)
pająk
Offline

Samotność

przez KONIEC1984 09 maja 2014, 00:00
tarantula napisał(a):.

Jak to czyli jak się wpieprzyłam nie wiem nawet jak określić mój stan z miłości to leki mi pomogą w tym żeby nie myśleć o tym?[/quote]
Yep.:)[/quote]
ale przecież dawali mi cos i nic ciągle myślałam no teraz nie mam już nic

Chodzi o to że czuję sie teraz tak
Nie śpie prawie wcale jak już się położe to wstaje z poczuciem winny że moje małżeństwo rozpadło się przezemnie itd.
Patrząc w przyszłość dla mnie już jej nie ma. Bobarduję męża 1000 sms o powrót itd. codziennie chociaż powiedział że już nigdy nie wróci. Nie robię z sobą nic zero higieny itd. Mój dzień jest jak dla mnie codziennym koszmarem jak już najdą mnie mysli to mam wrażenie jakbym miała zaraz oszaleć. W sumie nie myślę o niczym tylko o tym jak w tym zajeb cierpieniu jeszcze długo wytrzymam i już codziennie myslę o tym żeby to samej powstrzymać bo to nie jest do zniesienia. Chociaż idę jutro do lekarza to nie wiem czy mi wogóle da jakeś proszki przeciez w tamtym tygodniu zjadłam wszystkie próba S nieudana NIESTETY. Nie wychodzę do ludzi. Zablokowałam się na wszystkie przyjaciółki znajome itd. W domu nie rozmawiam z nikim płacze jeżeli już w tym pójdą mi jakieś łzy sama w samotności. I chociaż chcę się ratować to wiem że żadne proszki mi nie pomogą bo jak można żyć z poczuciem że straciło się coś najważniejszego z własnej winny i się tego nie odzyska. Jak można żyć w przekonaniu że się wszystkich rani. Rodzinna mówi wróć do pracy a nie będziesz siedziała i myślała ( BEZ SZANS JA WIEM SAMA PO SOBIE ŻE ŻADNA PRACA MI NIE TERAZ W GŁOWIE JAK JA SOBĄ NA CODZIEŃ NIE POTRAFIĘ SIĘ SOBĄ ZAJĄĆ) tylko że ja nie potrafię zahamować własnych myśli i jest ich tyle na raz że już zahamować ich nie mogę. Z dnia na dzień spadam coraz niżej. Straciłam nadzieję na lepsze jutro i na samą siebie. Czuję się tak jakbym musiała żyć. Czuję się jakby życie ze mnie uleciało czuję się jakby umarła a jednak dalej żyła. Na niczym mi nie zależy to tak jakbym mogła w każdej chwili umrzeć a jeszcze lepiej dla mnie jak najszybciej. Ja wiem że już nikogo nie pokocham poprostu to wiem i wiem że tak jak teraz niechce żyć bo to nie życie to ku wa koszmar jakeś piękło w którym jest coraz bardziej gorącą
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Samotność

przez Patrykeight 09 maja 2014, 00:44
Narzekałem na samotność. Więc poznałem taką dziewczynę. Ach jak było pięknie. Bardzo Cie kocham, jesteś idealny itp. A jak się zakończyło to?. Lekarz mi przepisał lek po którym jeszcze bardziej zachorowałem. I mnie rzuciła, przestała kochać. Tak się z tym czuję że marzę o tym stanie w którym narzekałem na samotność. Nie dość że lek mnie rozłożył co mój stan jest tragiczny, to jeszcze ona dorzuciła do pieca. Szkoda że jest przegrzany ten piec. Ten piec już nie morze.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 lut 2014, 16:08

Samotność

przez Saraid 09 maja 2014, 08:28
KONIEC1984, Dlaczego nie pójdziesz na terapie?poczucie winy które masz samo nie wyparuje jakoś musisz się z tym uporać a to można tylko będąc świadomym swoich zachowań itd.i przepracować to wszystko co boli na terapii.Nic się nie skończyło.Kazdy koniec oznacza nowy początek a cóż z nieudaneych związków trzeba wyciągać lekcje bo one nas uczą wiele o nas samych.Zarówno w miłości jak i przyjazni miec ten dystans do drugiej osoby wtedy jest łatwiej kiedy relacje się zmieniają i ktoś odchodzi co nie oznacza że nowe osoby nie pojawią się w naszym życiu ,to już tylko zależy od nas czy chcemy być samotni czy nie i w jakim stopniu kochamy samych siebie.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez terminal 09 maja 2014, 08:32
white Lily napisał(a):KONIEC1984, Dlaczego nie pójdziesz na terapie?poczucie winy które masz samo nie wyparuje jakoś musisz się z tym uporać a to można tylko będąc świadomym swoich zachowań itd.i przepracować to wszystko co boli na terapii.Nic się nie skończyło.Kazdy koniec oznacza nowy początek a cóż z nieudaneych związków trzeba wyciągać lekcje bo one nas uczą wiele o nas samych.Zarówno w miłości jak i przyjazni miec ten dystans do drugiej osoby wtedy jest łatwiej kiedy relacje się zmieniają i ktoś odchodzi co nie oznacza że nowe osoby nie pojawią się w naszym życiu ,to już tylko zależy od nas czy chcemy być samotni czy nie i w jakim stopniu kochamy samych siebie.


Bardzo ladnie powiedziane, wręcz książkowo. Tyle że nie ma zastosowania u osób niedojrzałych emocjonalnie.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Samotność

przez Saraid 09 maja 2014, 08:37
terminal, Mnie terapia nauczyła bardzo wiele czytając te posty doskonale rozumiem tych ludzi ,ale warto o siebie walczyć mimo iż się wydaje że to nie ma sensu wiadomo to wymaga czasu,pracy,cierpliwości,odwagi .
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do