Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez zimny_gosc 02 mar 2012, 21:14
Heh dzięki, gdyby tylko takie proste słowa na mnie działały. Problem ze mną jest taki że mam bardzo niski poziom inteligencji, zwłaszcza tej emocjonalnej i społecznej. Krócej mówiąc jestem kretynem, który najpierw mówi a później włącza się jemu jakieś myślenie, do tego nie mam wiedzy jak ten stan odwrócić. Przepraszam, że zaśmiecam wam temat swoim biadoleniem, ale coś czuję, ze jestem w stanie znaleźć ludzi na tym forum, którzy choć w pewnym stopniu będą w stanie mnie zrozumieć. Nie wiem, może to intuicja.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
26 paź 2011, 21:58

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 mar 2012, 21:57
zimny_gosc, Ja mam w przeciwną stronę. Ważę i uważam na każde słowo. Czasami wolę czegoś nie oznajmić niż później tego żałować. To nie jest fajne. Bilans jest taki, że zawsze żałuję i wracam później do tego w pamięci... stawiam hipotezy jak wyglądałaby sytuacja gdybym zachował się inaczej i był chociaż w małym ułamku bardziej spontaniczny.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Stark 02 mar 2012, 22:24
zimny_gosc, Spoko, mój poziom relacji międzyludzkich też nie jest najwyższy, też powiem głupstwo w przypływie emocji czasami,choć ktoś musi mi porządnie nadepnąć na odcisk...
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 02 mar 2012, 22:33
Transfuse napisał(a):Bilans jest taki, że zawsze żałuję i wracam później do tego w pamięci... stawiam hipotezy jak wyglądałaby sytuacja gdybym zachował się inaczej i był chociaż w małym ułamku bardziej spontaniczny.

Też tak mam. Za dużo przeżywam przeszłość i rozmyślam. Czasami jak dość intensywnie myślę o takich starszych rzeczach to łapię się na tym, że mówię do siebie... To strasznie dziwne ale czasami tak się zdarza. Głupota z mojej strony.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 mar 2012, 22:39
SadSlav, też czasami mówię albo klnę do siebie, gdy mi coś nie wychodzi... Dzisiaj moje kolano zaprotestowało podczas bieganiu, nie podoba mi się to ! Przeklinanie w stosunku do samego siebie czasami pomaga, udało się dobiec do celu :P
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Stark 03 mar 2012, 00:23
Mówią że nie powinno żyć się przeszłością... ale sam tak robię. Jakoś trzeba funkcjonować. ;)
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 mar 2012, 01:18
zimny_gosc, w takim razie kto redaguje Ci posty? Bo gdybyś był kretynem, nie potrafiłbyś pisać w ten sposób...

-- 03 mar 2012, 01:24 --

Trzeba przede wszystkim uświadomić sobie, czym owa samoakceptacja jest. To życzliwa uważność, przyjmowanie siebie takim, jakim jestem. Mam takie, a nie inne talenty, lubię to, a nie znoszę czegoś innego, nie potrafię tego czy tamtego, reaguję tak, a nie inaczej.

Wszystko fajnie-pięknie. Tylko co zrobić, kiedy akceptuje się samego siebie, ale otoczenie tłamsi wszystko, co jest we mnie "moje"? Ciągle tylko słyszę, że trzeba wstawać rano, albo że przecież jeżdżenie na rowerze jest fajne (wszyscy lubią jeździć na rowerze, więc ja też muszę)...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Stark 03 mar 2012, 02:01
Kiya, Hmm, chyba jedynie s*ać na otoczenie, i robić to co się chce : ), zawsze można otoczenie zmienić...
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 mar 2012, 02:05
zawsze można otoczenie zmienić...

Powiedział w temacie "Samotność"... Raczej nie stać nas na wymienianie otoczenia, bo w końcu zostaniemy zupełnie sami...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 03 mar 2012, 02:07
Ja już wiele razy wymieniałem otoczenie, ale i tak zostawałem sam i nawet tęskniłem za znienawidzonym starym otoczeniem
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez Stark 03 mar 2012, 02:10
Kiya, :)


To też zależy od dnia,mam dni że biore do siebie wszystko co mi powie ktokolwiek, mam też takie że mam poczucie - a pocałujcie mnie wszyscy w d*pe - i tak zrobie po swojemu.
Stark
Offline

Samotność

przez Ruda7 03 mar 2012, 02:11
carlosbueno, Mówi się,że lepiej być samemu niż trzymać przy sobie negatywne persony.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 mar 2012, 01:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 03 mar 2012, 02:15
A propos.


"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Alienated 03 mar 2012, 10:15
Kiya, :great:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do