Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez everything 02 maja 2014, 16:04
Samotnosc...jak ja nienawidze tej samotnosci, mysle ze kontakty z ludzmi znacznie poprawiaja mi nastroj. Jednak bledne kolo polega na tym ze przez chorobe nie mam sily nawet wstac z lozka a co dopiero gdzies wyjsc, zeby kogos poznac. Zreszta kto by chcial ze mna kontakty utrzymywac, chyba ktos w rownie okropnym stanie psychicznym jak ja. Dobrze chociaz ze na tym forum moge sobie poczytac watki innych i poczuc ze nie tylko ja mam takie problemy

-- 02 maja 2014, 16:04 --

Samotnosc...jak ja nienawidze tej samotnosci, mysle ze kontakty z ludzmi znacznie poprawiaja mi nastroj. Jednak bledne kolo polega na tym ze przez chorobe nie mam sily nawet wstac z lozka a co dopiero gdzies wyjsc, zeby kogos poznac. Zreszta kto by chcial ze mna kontakty utrzymywac, chyba ktos w rownie okropnym stanie psychicznym jak ja. Dobrze chociaz ze na tym forum moge sobie poczytac watki innych i poczuc ze nie tylko ja mam takie problemy
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 maja 2014, 12:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez terminal 02 maja 2014, 22:18
silhouette napisał(a):Dziękuję za pomoc. Od rana jest lepiej, wieczorem pewnie znów zacznę marudzić. Od dzisiaj zwiększam sobie leki, może to coś da.


Tez tak mam. Rano jestem pełna nadziei na ciekawy dzień. Niestety bateryjki zaczynają wyczerpywać mi sie ok. południa. Była juz praca, była kawa, był kurs językowy, czas odebrać dziecko ze szkoły, jechać do domu i....padaka. Melodyjka na słabych bateryjkach mocno juz zawodzi, w końcu zawiesza się.
Brak pomysłu, co robić w domu.
Moja matka oczywiście jest pełna "pomysłow" co można robić w domu.W domu jest przecież zawsze cos do robienia. Pranie, sprzątanie, mieszanie w garach no i oczywiście szeroko rozumiane "zajmowanie sie dzieckiem".
Efekt jest taki, że srednio w roku oglądam ok 1000 filmów i odcinków seriali łącznie.
Wyjśc nie ma gdzie, bo ile można chodzić "gdzieś", na łakę, na spacer, na rower, na kawę - powtarzalne, te same rzeczy. Nie muszę już nawet iść, żeby przewidzieć, jak to wyjście będzie wyglądało. Bo zawsze wyglada podobnie.
na razie jeszcze budze sie co rano z radością, że czeka mnie kolejna dawka kofeiny. Później jest gorzej.
Moją zmorą jest doskonała organizacja pracy, mam mnóstwo wolnego czasu, a znajomi - tkwią w kieracie i nie mają czasu na nic. Po pracy padają na swoje kanapy jak wieloryby, w soboty robią wielkie pranie i sprzątaja, a w niedzielę jedzą rodzinny obiad.
ja nie żyję w żadnych schemacie, pracuje w święta i weekendy, wolne robię sobie w dni powszednie ciesząc się ciszą i pustka w niektórych miejscach.
Niestety zaczynam czuć, że ten pomysł na życie zaczyna mieć wady...

-- 02 maja 2014, 22:21 --

everything napisał(a):Samotnosc...jak ja nienawidze tej samotnosci, mysle ze kontakty z ludzmi znacznie poprawiaja mi nastroj. Jednak bledne kolo polega na tym ze przez chorobe nie mam sily nawet wstac z lozka a co dopiero gdzies wyjsc, zeby kogos poznac. Zreszta kto by chcial ze mna kontakty utrzymywac, chyba ktos w rownie okropnym stanie psychicznym jak ja. Dobrze chociaz ze na tym forum moge sobie poczytac watki innych i poczuc ze nie tylko ja mam takie problemy



Przed leczeniem też nie miałam siły wyjść z łożka, nawet do wanny.
Teraz mam siłę, a nie ma gdzie pójśc.
Nie wiem, co gorsze.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Samotność

przez dar 02 maja 2014, 22:30
silhouette napisał(a):
dar napisał(a):
silhouette napisał(a):Dziękuję za pomoc. Od rana jest lepiej, wieczorem pewnie znów zacznę marudzić. Od dzisiaj zwiększam sobie leki, może to coś da.

Ja mam tak, że bardziej marudzę z rana, a wieczorem jest ok. W sumie każdy może mieć inaczej :roll:

Ja właśnie od rana jeszcze "śpię". Poza tym, od rana zawsze jest coś do roboty, trzeba iść do pracy i jak wracam, nadchodzi wieczór to nie mam co robić i zaczynam "myśleć". A to prowadzi do takich załamań jak wczoraj.

Kiedyś też tak miałem, że rano i w dzień było ok a później przeważnie więcej narzekania. Teraz z rana nie mam za dużo pracy dopiero około południa mam więcej obowiązków. Dodatkowo teraz prochy biorę popołudniu i one działają na mnie dobrze. Zawsze wieczorem nawet jeśli nigdzie nie wychodzę to planuję sobie co zrobię następnego dnia i po prochach czuję się lepiej. :D
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez silhouette 03 maja 2014, 11:03
Śniło mi się dzisiaj, że się pocięłam. Pamiętam jak sobie mówiłam: boże, to mi się tak tylko wydaje, to tylko sen, na pewno tego nie zrobiłam. I się obudziłam. I się okazało, że jednak się nie pocięłam. Uff
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
07 gru 2013, 23:23

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 03 maja 2014, 19:09
silhouette napisał(a):Śniło mi się dzisiaj, że się pocięłam. Pamiętam jak sobie mówiłam: boże, to mi się tak tylko wydaje, to tylko sen, na pewno tego nie zrobiłam. I się obudziłam. I się okazało, że jednak się nie pocięłam. Uff

Lepiej żeby Ci się to nawet nie śniło. Lepiej przeczekać te dyskomforty. Ja mieszkając u siebie często jestem albo w centrum albo obok jakiejś debilnej sytuacji która mnie irytuje do granic możliwości czasem marzy mi się wyskoczyć z okna ale że jestem na 1 piętrze powstrzymuję się bo to dla mnie za nisko ;) ale i tak żyję w ciągłym napięciu a jestem osobą lubiącą spokój. Zawsze można się zająć tym co sie najbardziej lubi to najlepszy sposób na zabijanie czasu i liczenie godzin na zegarze.

-- 03 maja 2014, 19:13 --

Aha i jeszcze jedno jeśli są takie sny jak Twoje to troszkę posiedź spróbuj się ostudzić że to tylko sen ewentualnie napij się czegoś i zaśnij jak jesteś pewna że się uspokoiłaś:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 03 maja 2014, 19:52
Ale te leki to gówno, teraz dopiero się przekonałem.
Nie wypiłem kropli alkoholu od wielu miesięcy, nigdy nie nadużywałem ani się nie upijałem.
Dziś zauważyłem w lodówce leżące piwo i termin 05.05.2014 - żeby się nie zmarnowało
postanowiłem na siłę wypić ten syf i co ?
eureka.
poczułem się 20x lepiej jak po wszystkich tych lekach i 10x lepiej jak po benzo.
wypiłem zaledwie pół butelki 500ml i odrazu poczułem diametralną różnicę.
dziwne, pewnie efekt tego, że tak dawno nie piłem żadnego alko.
na długą metę raczej by mnie uwaliło na tępo, tylko teraz efekt paradoksalny.
pocieszę się tym stanem z godzinę i powrót do szarej zajebanej rzeczywistości.

-- 04 maja 2014, 17:32 --

dziś niedziela, czyli ulubiony dzień depresantów i samotników :P
czemu więc tu tak pusto ? ;)
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 04 maja 2014, 20:05
też się czasem zastanawiam jak jestem wypity, o co tu chodzi, że kilka piwek stawia mnie na nogi, a leki specjalnie do tego celu przeznaczone nie potrafią.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

przez mangiferaindica 04 maja 2014, 20:42
zaqzax-3 napisał(a):
dziś niedziela, czyli ulubiony dzień depresantów i samotników :P
czemu więc tu tak pusto ? ;)


Bo mam głębokie przekonanie, że już Was tak zaspamowałam, że to aż żal.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Samotność

Avatar użytkownika
przez terminal 04 maja 2014, 20:42
Mnie alkohol nic nie daje. Przed krytycznym momentem zanim podjełam leczenie piłam, żeby poczuć się lepiej. Krótko działało. Później juz nie pomagało, na koniec było gorzej po alko, niz przed. Nie ruszam juz alko, bo nic mi nie daje, zupełnie nic...oprócz doła większego, niż na trzeźwo.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 04 maja 2014, 20:50
Widzę że samotność bardziej rozwala mi życie niż powinna....a raczej moje podejście do samotności.Za dużo o niej myśle..ciągle o niej myśle w sumie,nie koncentruje się przez to na nauce i innych rzeczach,bo ciągle się martwię że coś jest ze mną nie tak i że umrę sam.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 04 maja 2014, 21:23
ja jak zostanę sam, kiedyś, po śmierci rodziców która już mnie przeraża, to mam wrażenie, że
trzeba będzie mnie otoczyć jakimś sztabem pielęgniarek, sióstr miłosierdzia, psychologów, psychiatrów i duchownych.

ehhh, jaki ja jestem żałosny, wstyd w dupe kłuje.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez KONIEC1984 04 maja 2014, 22:24
Ja teraz czuuję się z tym wszystkim sama SAMOTNOŚĆ JEST ZABÓJCZA
ale ja już się z nią pogodziłam tzn.przegrałam bitwę.
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 04 maja 2014, 22:57
za komuny tacy jak my, byli przydatni...
https://www.youtube.com/watch?v=V0Zu719PefM
:D
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez terminal 05 maja 2014, 14:14
zaqzax-3 napisał(a):ja jak zostanę sam, kiedyś, po śmierci rodziców która już mnie przeraża, to mam wrażenie, że
trzeba będzie mnie otoczyć jakimś sztabem pielęgniarek, sióstr miłosierdzia, psychologów, psychiatrów i duchownych.

ehhh, jaki ja jestem żałosny, wstyd w dupe kłuje.



Mnie przeraża, że po śmierci matki (ojciec zmarł na raka w 2007) naprawdę zostanę już sama. A wtedy to już z górki...

Czasem patrzę na bardzo starych ludzi i zastanawiam się, co oni czują, co myślą. Całe życie za nimi, prawdopodobnie nikt z bliskich im już nie został. Co to za życie w którym można juz tylko powspominać ludzi których nie ma i już nie będzie...
To jest dopiero samotność. Taka prawdziwa, surowa, bez znieczulenia...
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do