Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 05 kwi 2014, 21:37
W czasach jakich żyjemy, samotność jest swego rodzaju standardem.
Zazdroszczę ludziom wolności, wolności umysłu, że potrafią się do wszystkiego zdystansować,
że potrafią żyć "na niby" mimo wszystko czując szczęście i jakiś procent spełnienia.

Ja porzuciłem wszelkie kontakty i przyjaźnie, bo czuję że już mnie nikt nie zrozumie,
jedynie kiedyś umawiałem się na piwo ze starymi znajomymi, i pod wpływem tego alkoholu
potrafiłem porzucić wszelkie "hamulce" emocjonalne i nabrać pełnego dystansu.
No ale przecież nie mogę popaść w alkoholizm tylko po to by się z innymi jednoczyć,
z resztą sami wiecie, że alkohol tak samo jak inny narkotyk po pewnym czasie
pokazuje swoją ciemną stronę - sami wiecie po alkoholikach jak to jest.

Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym,
tym trudniej się z innymi jednoczyć.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 kwi 2014, 22:38
zaqzax-3,
Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym, tym trudniej się z innymi jednoczyć.


słuszne spostrzeżenie, ja już od dawna czuje przemożną granicę między mną, a społeczeństwem i nie dlatego, że jestem jakiś super inteligentny, bo nie jestem, ani nie dlatego że nie lubię prostych rozrywek, bo czasem lubię, chodzi tu o samo to, że ciekawią mnie zupełnie różne rzeczy i o to, że często inaczej do wielu spraw podchodzę...rozwiązaniem takiej sytuacji jest pozostanie outsiderem wobec ogółu i znalezienie sobie swojej niszy w odpowiednim, selektywnie dobranym towarzystwie

Perplessa,

jeszcze naszła mnie taka myśl - pisałaś, że to facet zabiega o kobietę odwołując się do natury, tylko, że tym argumentem zaprzeczyłaś sama sobie, bo po co w takim razie takie odgórne wyznaczanie kto powinien pierwszy zagadać? bez tego w sposób naturalny facet będzie wykonywał pierwsze kroki, w większości przypadków, a jednocześnie te kobiety, które same chciałyby to robić również ze względów naturalnych (są takie które lubią przewodzić) nie byłyby ograniczane i nie musiałyby się zastanawiać czy nie wypadną idiotycznie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 05 kwi 2014, 22:42
I to co napisalam bittersweet: facet po prostu jest silniejszy i tego nam barkuje i tego szukamy w wiekszosci. I tu nawet nie chodzi o sile fizyczna. Znalam niskich, niepozornych facetow o tak silnej osobowsci ,ze czulo sie w nim Lwa.
Mnie kiedyś interesowali faceci o silnej, przywódczej osobowosci, ale w bliższym poznaniu okazali sie hitlerkami w wydaniu kieszonkowym. Teraz wolę naturalność z wszystkimi wadami i zaletami, bez image samca alfa.
Myślę że to trochę "wina" systemu,czy poglądu/schematu,jakoby facet powinien być chamem,macho,zdobywcą,ale równocześnie dżentelmenem i typem z kulturą,
Kestrel, kiedys przeczytałam w babskim piśmidle, że kobieta pragnie mężczyzny "twardego jak hartowana stal, a jednocześnie mieknącego przy niej jak wosk" :lol:
dlatego uważam, że bycie kulturalnym wobec kobiet i w ogóle powinno się osadzać na jak najbardziej niezależnym poczuciu przyzwoitości, a nie kalkulacji jak w wypadku tego faceta -
jetodik, dla mnie jest się kulturalnym albo nie jest :bezradny: jeśli ktoś zachowuje sie uprzejmie, kiedy mu sie opłaca, /np w pracy wobec szefowej albo koleżanek ; a w domu wobec starej to juz nie musi/ to nie jest uprzejmy, tylko żałosny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Perplessa 05 kwi 2014, 23:33
jetodik napisał(a):
]Perplessa[/color][/b],

jeszcze naszła mnie taka myśl - pisałaś, że to facet zabiega o kobietę odwołując się do natury, tylko, że tym argumentem zaprzeczyłaś sama sobie, bo po co w takim razie takie odgórne wyznaczanie kto powinien pierwszy zagadać? bez tego w sposób naturalny facet będzie wykonywał pierwsze kroki, w większości przypadków, a jednocześnie te kobiety, które same chciałyby to robić również ze względów naturalnych (są takie które lubią przewodzić) nie byłyby ograniczane i nie musiałyby się zastanawiać czy nie wypadną idiotycznie.


Absolutnie nie o chodzi mi o zadne narzucanie. Chodzi wlasnie o to by z natury mezczyzny wynikl ten pierwszy ruch. Ale co oznacza: pierwszy ruch? nie wiem czy wiesz, ale w 90% to kobieta namierza sobie samca i wysyla mu milion sygnalow az on ja zauwazy i bedzie przekonany,ze to on ja wylowil i byl pierwszy ;) mnei nie chodzi o taie oczekiwania jakie miala tamta panienka w poczekalni. Uwazam to tak samo za absurd. Ty juz zrozumiales poza tym "co autor mial na mysli" i nie ma sensu tego juz rozkladac na czynniki pierwsze bo ja lubie kontekst a nie szczegoly :)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 kwi 2014, 23:50
Kestrel, kiedys przeczytałam w babskim piśmidle, że kobieta pragnie mężczyzny "twardego jak hartowana stal, a jednocześnie mieknącego przy niej jak wosk" :lol:

My tu śmiechy,hihy i kabaret...a co gorsze,wiele pań czegoś takiego oczekuje,jak dotąd takowe jednostki "spotkałem" tylko w gazetach i świecie przedstawionym,ale może za krótko żyje :mrgreen: ,choć jak mniemam mimo tego że przeżyłaś 2x więcej niźli ja na tym świecie (wiekowo),to jednak są to byty abstrakcyjne :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 06 kwi 2014, 00:19
bittersweet,
jetodik, dla mnie jest się kulturalnym albo nie jest :bezradny: jeśli ktoś zachowuje sie uprzejmie, kiedy mu sie opłaca, /np w pracy wobec szefowej albo koleżanek ; a w domu wobec starej to juz nie musi/ to nie jest uprzejmy, tylko żałosny.


nom, krążył nawet taki mem w necie, że ten kto nie jest uprzejmy dla kelnera ten wcale nie jest uprzejmy.
w jednym z komentarzy do tekstu Krystyny Jandy, ktoś napisał, że szarmanckim wobec kobiet, poprzez zachowania typu: przepuszczanie w drzwiach, ustępowania miejsca w autobusie itd... powinno się być ale tylko jeśli łączą bliższe stosunki, a wobec obcych w przestrzeni publicznej może je urazić oraz będzie to nachalne, oczywiście pewnie nie miał na myśli drugich skrajności kiedy kobieta wyraźnie ma problem z ciężką walizką a nikt się nie garnie do pomocy.


Perplessa,

Ale co oznacza: pierwszy ruch? nie wiem czy wiesz, ale w 90% to kobieta namierza sobie samca i wysyla mu milion sygnalow az on ja zauwazy i bedzie przekonany,ze to on ja wylowil i byl pierwszy


pierwszy ruch to już pomijając wieloznaczną mowę ciała i inne nieoficjalne sygnały to np. zaproszenie na kolację.

Ty juz zrozumiales poza tym "co autor mial na mysli" i nie ma sensu tego juz rozkladac na czynniki pierwsze bo ja lubie kontekst a nie szczegoly :)


ok :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 06 kwi 2014, 00:27
My tu śmiechy,hihy i kabaret...a co gorsze,wiele pań czegoś takiego oczekuje,jak dotąd takowe jednostki "spotkałem" tylko w gazetach i świecie przedstawionym,ale może za krótko żyje :mrgreen: ,choć jak mniemam mimo tego że przeżyłaś 2x więcej niźli ja na tym świecie (wiekowo),to jednak są to byty abstrakcyjne :mrgreen:

Kestrel, :lol: czy te "byty abstrakcyjne" to ów melanż stalowo-woskowy ? w realu ich też nie spotkałam, za to występuje wielu kolesi podszywających sie pod taki stop :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 06 kwi 2014, 00:30
bittersweet, Nieno,po %,stajl,+10000 do twardzielstwa i macho być musi :mrgreen:,wielu panów próbuje zapewne (nie wiem jak to w praktyce wygląda,sam za często nie melanżuje), takowej stajlówy, i kto wie...czasem się uda...tylko nie wiem kto wtedy głupszy,panowie którzy wtedy "try hardują" pod coś takiego,czy panny,które uda im się "wyrwać",czy raczej przelecieć przez 1 noc D: .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez elo 06 kwi 2014, 08:19
zaqzax-3 napisał(a):Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym,
tym trudniej się z innymi jednoczyć.

ta jasne i nagle wszyscy sa za madrzy by miec przyjaciol... jak czlowiek jest inteligentny to nie ocenia drugiego tylko pod katem zaintersowan
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Samotność

przez Lenka30 06 kwi 2014, 08:41
zaqzax-3 napisał(a):Ja porzuciłem wszelkie kontakty i przyjaźnie, bo czuję że już mnie nikt nie zrozumie,
jedynie kiedyś umawiałem się na piwo ze starymi znajomymi, i pod wpływem tego alkoholu
potrafiłem porzucić wszelkie "hamulce" emocjonalne i nabrać pełnego dystansu.
No ale przecież nie mogę popaść w alkoholizm tylko po to by się z innymi jednoczyć,
z resztą sami wiecie, że alkohol tak samo jak inny narkotyk po pewnym czasie
pokazuje swoją ciemną stronę - sami wiecie po alkoholikach jak to jest.

Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym,
tym trudniej się z innymi jednoczyć.


A próbowałeś zrozumieć innych? To dużo daje.

Co do drugiej części, mam odwrotnie...Moja samotność kurczy się im więcej czytam, uczę się, rozwijam :-)
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 07 kwi 2014, 15:46
och, ach, znakomicie, wszyscy się zbierają po zajęciach i sobie po mieście łażą, tylko ja jedna taka samotna, och, ależ ze mnie ałtsajder :pirate:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 08 kwi 2014, 11:02
annisokay napisał(a):http://zenonzabawny.wordpress.com/2014/04/04/gdyby-zamiast-jandy-pociagiem-jechala-feministka/

dobry tekst odnośnie dyskusji która toczyła się na paru poprzednich stronach, jak żyć ja się pytam ? :D (Tylko proszę potraktujmy to humorystycznie)

Muehehe zajebiste :D

Kestrel napisał(a):czytając tu forum,wydaje się jakoby znalezienie partnera/ki miało być czymś...nie wiem,kooorwa jak szturm na bastylie,czy co,tymczasem,nie może to chyba być aż TAK trudne - wszak ludzie jakoś się wiążą i sobie partnerów/ki znajdują,mimo że czasem były to osoby o mentalności debila/ogra itd...

Wedle prawa Sturgeon'a mówiącego że 90% wszystkiego jest gówno warte - 90% ludzkości to debile którym wystarczają niskie standardy. Najwyraźniej zaliczamy się do tych 10% którzy mają nieco większe wymagania. Z nas zaś 90% ma te wymagania zbyt pojebane żeby dało się je wedle naszej wizji zaspokoić. Z pozostałych 10% - kolejne 90% mimo posiadania jakichś wymogów i to wymogów mieszczących się w granicach rozsądku, sama nie spełnia wymogów swojego potencjalnego wypatrzonego ideału. I tak dalej, i tak dalej - i w końcu ten odsetek staje się mikrokurwiście mały. I oto odpowiedź dlaczego szturm na Bastylię to małe piwo w porównaniu do znalezienia kogoś kto będzie odpowiadał nam, a komu przy okazji będziemy odpowiadali my, w sprzyjających okolicznościach (typu: nie dzieli nas 10 000 kilometrów) do tego jeszcze zanim zaczniemy przechodzić menopauzy i kuracje viagrowe ;) Krótko mówiąc, w duchu Nonsensopedii: "znalezienie partnera nie jest takie trudne, ale tobie i tak się nie uda" :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 kwi 2014, 11:40
A próbowałeś zrozumieć innych? To dużo daje.

Nie no po co? To inni maja zrozumiec jego.. on sie nie bedzie wysilal
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 08 kwi 2014, 14:26
Kalebx3 napisał(a):
Jakby to było naprawdę skuteczne to całe tematy "Samotność" czy "Prawiczki" od dawna zionęłyby pustką i chyba tylko amfce by tam czasem wpadał.


I tu się mylisz kolego Deader ;) . Mianowicie nie każdy zainteresowany zainwestuje w ciemno 1000zł . Każdy się tłumaczy ,że mógłby kupic kota w worku , przewalic tyle kasy ( argumenty zawsze sie znajdą ) ,,, ale nikt ( niewielu ) sie zdecyduje , zaryzykuje i wie przynajmniej. Ja w to wierzę , duzo o tym słyszałem , wywiad z Typem w telewizji , nawet Tu jeden Kolo o tym pisał . Ja bym w to wszedł , poważnie, jakbym byl sam . Myslę ,że to nie jest przekręt . I nie pachnie to zaraz perfumami , bo ma to tyle wspólnego z perfumami i ich zapachem co kot domowy z Lwem .

Zobaczyć znaczy uwierzyć ;) Jeśli przy mnie, na moich oczach, na disko jednocześnie wypuszczono by takiego facia:

Obrazek

ale spryskanego feromonami, oraz takiego facia:

Obrazek

nawet spoconego i zionącego wódą - i to temu pierwszemu laski rzucałyby się do laski (badabumtss) to uznałbym za niepodważalny fakt że te feromony cuda czynią. Tymczasem pozostaję wysoce sceptyczny, tak jak odnośnie wszelkich kursów podrywu, tabletek na porost penisa czy mikstur miłosnych, zwłaszcza biorąc pod uwagę że te ostatnie sam wymyślałem pracując jako wróżka. Świat byłby po prostu zbyt piękny, gdyby takie proste rozwiązania były prawdziwe.

Jeśli już to prędzej uwierzę w to że facet kupi sobie taki flakonik za tysiaka, spryska się nim, i PRZEKONANY o tym że to naprawdę działa - dokona swoistej "autohipnozy" i zacznie sam z siebie niejako odważniej zagadywać, podbijać itd. Po prostu efekt placebo tylko że w sprayu.

Co do tego że to nie jest popularne bo nie każdy chce wydawać kupę kasy na kota w worku - gdyby to naprawdę działało, to gwarantuję że w którymś z numerów "Przeglądu sportowego", "Przeglądu samochodowego", "Wędkarza" czy "Niegrzecznych Zakonnic XIII" znalazłyby się pojedyncze próbki, tak jak czasem w babskich pismach można znaleźć próbnik z kilkoma kroplami perfum czy szamponu. Bo taką darmową próbkę to by każdy chyba nawet dla jaj wypróbował, a jakby się okazało że po użyciu nie da się spokojnie przejść ulicą bo każda kobieta chce cię zgwałcić - to tych feromonów sprzedawano by pewnie niewiele mniej od Coca-Coli, byłyby większym społecznym problemem niż narkomania i... Eh, książkę całą można by napisać rozwodząc się nad tym dlaczego to musi być ściema. To po prostu totalnie nielogiczne - czemu utrzymywać wysoką cenę produktu żeby na kupno decydowali się nieliczni, kiedy można ją obniżyć 10x a tym samym nagle zyskać 100x większą klientelę, ergo - natłuc na tym jeszcze więcej kasy..? Przecież to taki idealny materiał na uzależnienie klienta od sprzedawanego środka! Tyle wygrać!! Wytłumaczenie jest jedno - tylko nieliczni dadzą się nabrać, więc trzeba z nich doić jak najwięcej kasy, dodatkowo korzystając z psychologicznej zagrywki że im więcej zapłaciłeś za coś co ci nie jest potrzebne, to tym bardziej będziesz starał się zracjonalizować ten zakup i przekonać sam siebie o jego słuszności. Wiedzą o tym dobrze choćby producenci samochodów, czemu Jaguary są 10 x droższe od Toyot, czy są naprawdę 10 x lepsze..? Nope, chodzi o markę, chodzi o szpan, Jaguary nie są do jeżdżenia, są do pokazywania że stać cię na Jaguara.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do