Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 kwi 2014, 15:19
Meksyk zawsze spoko,dragi + tony gnatów,żyć nie ómieroć D: !
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez macieywwa 05 kwi 2014, 15:29
Kestrel napisał(a):Meksyk zawsze spoko,dragi + tony gnatów,żyć nie ómieroć D: !

seniorita plus teqila i ich jedzenie po którym srasz ogniem, jesli dasz rade przelknąć :D
Odniosłem wrazenie,po tym jak meksykanin na moich oczach zjadł całe habanero i nawet łezka mu nie poszła z oka ze ich kubki smakowe reaguja zupełnie neutralnie na kapsaicyne zawarta we wszystkich
ostrych jak sam skurwysyn papryczkach.
Ostatnio edytowano 05 kwi 2014, 15:38 przez macieywwa, łącznie edytowano 2 razy
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 kwi 2014, 15:30
a tak niektórzy tłumaczyli ten brak kultury ze strony faceta:

Pomagasz - jesteś mięczakiem
Męska część czytelników zareagowała na wpis Krystyny Jandy z ogromnym oburzeniem. Pan Sebastian tłumaczył, że mężczyzna, który spieszy usługiwać kobiecie uważany jest za mięczaka i "miłego faceta". Nie przez facetów, przez kobiety. – Nie warto być "miłym facetem". Z miłofacetowości trzeba się leczyć, co przy okazji jest zdrowe dla kręgosłupa – napisał czytelnik.


to jest strasznie smutne, że niektórzy się wstydzą być uprzejmi czy pomocni, za to popisują sie cwaniactwem, chamstwem i cynizmem...efekt tego jest taki:

Krystyna Janda oburzyła się tym, że ktoś nie podał jej walizki. Ale porozmawiajmy o tym, jak w przejściu podziemnym późną nocą kobieta nie może przejść obok grupy chłopaków, by nie usłyszeć steku bluzgów i nie dowiedzieć się, że jest najgorszą ze szmat – zwraca uwagę Paulina Młynarska.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 05 kwi 2014, 18:01
jetodik napisał(a):a tak niektórzy tłumaczyli ten brak kultury ze strony faceta:

Pomagasz - jesteś mięczakiem
Męska część czytelników zareagowała na wpis Krystyny Jandy z ogromnym oburzeniem. Pan Sebastian tłumaczył, że mężczyzna, który spieszy usługiwać kobiecie uważany jest za mięczaka i "miłego faceta". Nie przez facetów, przez kobiety. – Nie warto być "miłym facetem". Z miłofacetowości trzeba się leczyć, co przy okazji jest zdrowe dla kręgosłupa – napisał czytelnik.
taa, zauwazyłam że poza chama-twardziela parktykowana jest przez meżczyzn głownie wobec kobiet... do mnie koleś potrafi bluzgnąć i drzeć mordę, jesli z tła wyłoni się w takiej sytuacji mój chłop, ten sam "twardziel" w ciagu sekundy przeobraza sie w potulego i grzecznego. Nagle jednak warto byc miłym facetem ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

przez Perplessa 05 kwi 2014, 18:15
Kalebx3 napisał(a):
facet nie ma prawa być nieśmiały,

jak typaś jest nieśmiały , to niech cos z tym zrobi i zacznie ćwiczyć sie w nabywaniu Odwagi . Niesmialośc to jest wada charakteru i trzeba sie jej pozbywac . Nikt tu nie mówi o jakiś wielkich wyczynach , ale bardziej tych zwyklych codziennych ,a w sumie do siebie podobnych . W tym życiu nie wolno byc nieśmiałym ( kobiety czy mężczyżni , jeden czort ) , utrudnia to życie , rozwijanie jego możliwości i władzy ,,,ba poczucia szczęścia . Zadal bym inne pytanie , do czego nieśmiały lub kogo ? No bo nieśmialośc nie jest monolitem i ta sama ma wiele zdarzen . Ktoś może być nieśmiały w stosunku do kobiet , ale może byc wielce śmiały w kontakcie w kontakcie z ludżmi jak dyrektor w firmie , czy zwykły pracownik . Sytuacji antonimicznych może być dużo ,,,dobrze czaję ? :?:



Brawo!!! i to takze mialam na mysli. Bo mnie niesmialosc kojarzy sie z niemoca na wszystkich polach. I to co napisalam bittersweet: facet po prostu jest silniejszy i tego nam barkuje i tego szukamy w wiekszosci. I tu nawet nie chodzi o sile fizyczna. Znalam niskich, niepozornych facetow o tak silnej osobowsci ,ze czulo sie w nim Lwa. A jesli chodzi to czy facet nie moze byc niesmialy? alez oczywiscie ,ze moze tylko,ze wielu kobietom taki nieodpowiada i juz.
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 kwi 2014, 18:34
taa, zauwazyłam że poza chama-twardziela parktykowana jest przez meżczyzn głownie wobec kobiet... do mnie koleś potrafi bluzgnąć i drzeć mordę, jesli z tła wyłoni się w takiej sytuacji mój chłop, ten sam "twardziel" w ciagu sekundy przeobraza sie w potulego i grzecznego. Nagle jednak warto byc miłym facetem ?

Myślę że to trochę "wina" systemu,czy poglądu/schematu,jakoby facet powinien być chamem,macho,zdobywcą,ale równocześnie dżentelmenem i typem z kulturą,często jednak jednostka wyłamuje się ze schematu i zbyt schodzi w którąś ze stron.

Aczkolwiek czasem czytając tu forum,wydaje się jakoby znalezienie partnera/ki miało być czymś...nie wiem,kooorwa jak szturm na bastylie,czy co,tymczasem,nie może to chyba być aż TAK trudne - wszak ludzie jakoś się wiążą i sobie partnerów/ki znajdują,mimo że czasem były to osoby o mentalności debila/ogra itd... Nie wiem,sam raczej odcinam tę sfere życia i pozostawiam "martwą" z powodu problemów realnych i tych których sobie do łba ujebałem,a także mi po prostu nie zależy. Ale na pewno nie jest to kwestia czegoś,co jest nie do rozwiązania.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez elo 05 kwi 2014, 18:48
no bo znalezienie partnera to zaden tam skompikowany wyczyn. ale tu sie rozchodzi znalezienie ODPOWIEDNIEGO DLA NAS partnera czyli takiego no... jak w moim poscie : P
macieywwa napisał(a):
Kestrel napisał(a):Meksyk zawsze spoko,dragi + tony gnatów,żyć nie ómieroć D: !

seniorita plus teqila i ich jedzenie po którym srasz ogniem, jesli dasz rade przelknąć :D
Odniosłem wrazenie,po tym jak meksykanin na moich oczach zjadł całe habanero i nawet łezka mu nie poszła z oka ze ich kubki smakowe reaguja zupełnie neutralnie na kapsaicyne zawarta we wszystkich
ostrych jak sam skurwysyn papryczkach.

ahhhhhhhhhhhhhhhhh chlopcy z forum jak zwykle pomocni! <3

a moral z tej bajki jest taki - glowka muru nie przebijesz stref czasowych tez nie bardzo wiec podpitol jak najwiecej haj$u i w nogi! uciekaj przed samotnoscia za granice polski
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8114
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 kwi 2014, 18:53
No hay problema jak to mawiają meksykańce,sekundę później ładując z pistoletów maszynowych 1500 naboi w dłużnika/ofiare/nieskorumpowanego policjanta D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 kwi 2014, 19:46
bittersweet,

taa, zauwazyłam że poza chama-twardziela parktykowana jest przez meżczyzn głownie wobec kobiet... do mnie koleś potrafi bluzgnąć i drzeć mordę, jesli z tła wyłoni się w takiej sytuacji mój chłop, ten sam "twardziel" w ciagu sekundy przeobraza sie w potulego i grzecznego. Nagle jednak warto byc miłym facetem ?


dlatego uważam, że bycie kulturalnym wobec kobiet i w ogóle powinno się osadzać na jak najbardziej niezależnym poczuciu przyzwoitości, a nie kalkulacji jak w wypadku tego faceta -
Pan Sebastian tłumaczył, że mężczyzna, który spieszy usługiwać kobiecie uważany jest za mięczaka i "miłego faceta". Nie przez facetów, przez kobiety. – Nie warto być "miłym facetem". Z miłofacetowości trzeba się leczyć, co przy okazji jest zdrowe dla kręgosłupa – napisał czytelnik.

- który imo mógłby pomyśleć również o drugim kręgosłupie, aby jego kultura osobista stała się mniej kontekstowa.
...użyłaś fajnego słowa "poza chama-twardziela", myślę, że ludzie często nie mając pomysłu na siebie, a jednocześnie chcąc się wyróżniać, uciekają się do stylizacji, najczęściej oczywiście takiej, która przynosi uznanie, wtedy przykładowo dr House zapełni pustą lukę, a otoczenie - wraz ze swoim myśleniem hasłowym, które kulturę zestawia z epoką wiktoriańską - dostarczy pozytywnego wzmocnienia i sprawa załatwiona.


inna sprawa to pewien taki przymus, którego nie lubię, ja tam kiedy kobiecie coś upadnie czy trzeba dźwignąć, bardzo chętnie pomogę sam a wyprzedzenie moich zamiarów słowami typu "a Ty nie widzisz, że wypadły mi papierki?" skutecznie mnie do tego zniechęci, tak jak "przeproś" zniechęca do przeprosin kiedy odczuwało sie niezależną tego potrzebę.

podobnie też jest z tą rolą zagadywania pierwszemu, nie jest to przecież jakiś problem o ile nie stoją za tym roszczenia i przypomniała mi się sytuacja kiedy siedziałem w milczeniu sam na sam z jakąś kobietą w poczekalni do lekarza...jak wychodziła to mi powiedziała z przekąsem, że "bardzo miło było porozmawaić", przy czym też się przecież nie odezwała, jakby moim obowiązkiem było rzucić sprawy, które akurat wtedy mnie zajmowały i zabawiać ją rozmową :/

Perplessa,

A jesli chodzi to czy facet nie moze byc niesmialy? alez oczywiscie ,ze moze tylko,ze wielu kobietom taki nieodpowiada i juz.


teraz inaczej to ujęłaś, zgadzam się, że takie są powszechne preferencje kobiet, no i okej.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 05 kwi 2014, 21:37
W czasach jakich żyjemy, samotność jest swego rodzaju standardem.
Zazdroszczę ludziom wolności, wolności umysłu, że potrafią się do wszystkiego zdystansować,
że potrafią żyć "na niby" mimo wszystko czując szczęście i jakiś procent spełnienia.

Ja porzuciłem wszelkie kontakty i przyjaźnie, bo czuję że już mnie nikt nie zrozumie,
jedynie kiedyś umawiałem się na piwo ze starymi znajomymi, i pod wpływem tego alkoholu
potrafiłem porzucić wszelkie "hamulce" emocjonalne i nabrać pełnego dystansu.
No ale przecież nie mogę popaść w alkoholizm tylko po to by się z innymi jednoczyć,
z resztą sami wiecie, że alkohol tak samo jak inny narkotyk po pewnym czasie
pokazuje swoją ciemną stronę - sami wiecie po alkoholikach jak to jest.

Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym,
tym trudniej się z innymi jednoczyć.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 kwi 2014, 22:38
zaqzax-3,
Najgorsze jest to, że im bardziej jest się mądrym/oczytanym oraz inteligentnym, tym trudniej się z innymi jednoczyć.


słuszne spostrzeżenie, ja już od dawna czuje przemożną granicę między mną, a społeczeństwem i nie dlatego, że jestem jakiś super inteligentny, bo nie jestem, ani nie dlatego że nie lubię prostych rozrywek, bo czasem lubię, chodzi tu o samo to, że ciekawią mnie zupełnie różne rzeczy i o to, że często inaczej do wielu spraw podchodzę...rozwiązaniem takiej sytuacji jest pozostanie outsiderem wobec ogółu i znalezienie sobie swojej niszy w odpowiednim, selektywnie dobranym towarzystwie

Perplessa,

jeszcze naszła mnie taka myśl - pisałaś, że to facet zabiega o kobietę odwołując się do natury, tylko, że tym argumentem zaprzeczyłaś sama sobie, bo po co w takim razie takie odgórne wyznaczanie kto powinien pierwszy zagadać? bez tego w sposób naturalny facet będzie wykonywał pierwsze kroki, w większości przypadków, a jednocześnie te kobiety, które same chciałyby to robić również ze względów naturalnych (są takie które lubią przewodzić) nie byłyby ograniczane i nie musiałyby się zastanawiać czy nie wypadną idiotycznie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 05 kwi 2014, 22:42
I to co napisalam bittersweet: facet po prostu jest silniejszy i tego nam barkuje i tego szukamy w wiekszosci. I tu nawet nie chodzi o sile fizyczna. Znalam niskich, niepozornych facetow o tak silnej osobowsci ,ze czulo sie w nim Lwa.
Mnie kiedyś interesowali faceci o silnej, przywódczej osobowosci, ale w bliższym poznaniu okazali sie hitlerkami w wydaniu kieszonkowym. Teraz wolę naturalność z wszystkimi wadami i zaletami, bez image samca alfa.
Myślę że to trochę "wina" systemu,czy poglądu/schematu,jakoby facet powinien być chamem,macho,zdobywcą,ale równocześnie dżentelmenem i typem z kulturą,
Kestrel, kiedys przeczytałam w babskim piśmidle, że kobieta pragnie mężczyzny "twardego jak hartowana stal, a jednocześnie mieknącego przy niej jak wosk" :lol:
dlatego uważam, że bycie kulturalnym wobec kobiet i w ogóle powinno się osadzać na jak najbardziej niezależnym poczuciu przyzwoitości, a nie kalkulacji jak w wypadku tego faceta -
jetodik, dla mnie jest się kulturalnym albo nie jest :bezradny: jeśli ktoś zachowuje sie uprzejmie, kiedy mu sie opłaca, /np w pracy wobec szefowej albo koleżanek ; a w domu wobec starej to juz nie musi/ to nie jest uprzejmy, tylko żałosny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

przez Perplessa 05 kwi 2014, 23:33
jetodik napisał(a):
]Perplessa[/color][/b],

jeszcze naszła mnie taka myśl - pisałaś, że to facet zabiega o kobietę odwołując się do natury, tylko, że tym argumentem zaprzeczyłaś sama sobie, bo po co w takim razie takie odgórne wyznaczanie kto powinien pierwszy zagadać? bez tego w sposób naturalny facet będzie wykonywał pierwsze kroki, w większości przypadków, a jednocześnie te kobiety, które same chciałyby to robić również ze względów naturalnych (są takie które lubią przewodzić) nie byłyby ograniczane i nie musiałyby się zastanawiać czy nie wypadną idiotycznie.


Absolutnie nie o chodzi mi o zadne narzucanie. Chodzi wlasnie o to by z natury mezczyzny wynikl ten pierwszy ruch. Ale co oznacza: pierwszy ruch? nie wiem czy wiesz, ale w 90% to kobieta namierza sobie samca i wysyla mu milion sygnalow az on ja zauwazy i bedzie przekonany,ze to on ja wylowil i byl pierwszy ;) mnei nie chodzi o taie oczekiwania jakie miala tamta panienka w poczekalni. Uwazam to tak samo za absurd. Ty juz zrozumiales poza tym "co autor mial na mysli" i nie ma sensu tego juz rozkladac na czynniki pierwsze bo ja lubie kontekst a nie szczegoly :)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 kwi 2014, 23:50
Kestrel, kiedys przeczytałam w babskim piśmidle, że kobieta pragnie mężczyzny "twardego jak hartowana stal, a jednocześnie mieknącego przy niej jak wosk" :lol:

My tu śmiechy,hihy i kabaret...a co gorsze,wiele pań czegoś takiego oczekuje,jak dotąd takowe jednostki "spotkałem" tylko w gazetach i świecie przedstawionym,ale może za krótko żyje :mrgreen: ,choć jak mniemam mimo tego że przeżyłaś 2x więcej niźli ja na tym świecie (wiekowo),to jednak są to byty abstrakcyjne :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do