Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 22 mar 2014, 17:32
pan26xyz, Skoro izolujesz się od ludzi jak masz nie czuć się samotny?
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez pustkowiec 22 mar 2014, 17:55
pan26xyz napisał(a):Staram się jak najbardziej odizolować od ludzi, jak najmniej z nimi rozmawiać. Wkurza mnie tylko że w pracy muszę ciągle z kimś rozmawiać. Ale od poniedziałku postaram się ograniczyć rozmowy do odpowiedzi. Okaże się jak mi to wyjdzie.



Mam podobnie w pracy , chciałbym by nikt i nic nie mówił, czas leci mi wtedy najszybciej w niej(nie wiem dlaczego akurat tak,ale myślę że by mi to najbardziej odpowiadało) ale w normalnej codzienności już jest inaczej chciałbym zupełnie czegoś innego ,

jest odwrotnie i tutaj i tam ;), life is bitch, dobra może ja nią jestem i dlatego tak jest jednak akurat te zdanie często mi wchodzi w moje dialogi ze samym sobą

-- 22 mar 2014, 16:59 --

white Lily napisał(a):pustkowiec, Tutaj nie ma mowy o winie tylko zmianie sposobu życia i myślenia ,uwielbiam weekendy bo po całym tygodniu pracy wreszcie mam chwilę wytchnienia.Jest tyle sposobó by zorganizowac sobie czas od hobby do kursów itd.wszędzie są ludzie przecież.Ruch,sport świeże powietrze ludzie wiosna jest wykorzystajcie ten czas drugiego już nikt WAM nie da.




próbuje zobaczymy czy się uda walczyć będę z całych sił by w końcu się ośmielić ,a także zmienić swój
paskudny charakter(czy charakter można zmienić?, czy tylko go oszukać)
w tym roku dostrzegłem pierwszy raz siebie, nie było to wizja z tych pięknych , jednak konieczna by uświadomić sobie błędy przeszłości
Z kim najczęściej rozmawiam?, ze sobą .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 mar 2014, 00:29
Lokalizacja
pustka

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 22 mar 2014, 18:11
pustkowiec napisał(a):
pan26xyz napisał(a):Staram się jak najbardziej odizolować od ludzi, jak najmniej z nimi rozmawiać. Wkurza mnie tylko że w pracy muszę ciągle z kimś rozmawiać. Ale od poniedziałku postaram się ograniczyć rozmowy do odpowiedzi. Okaże się jak mi to wyjdzie.



Mam podobnie w pracy , chciałbym by nikt i nic nie mówił, czas leci mi wtedy najszybciej w niej(nie wiem dlaczego akurat tak,ale myślę że by mi to najbardziej odpowiadało) ale w normalnej codzienności już jest inaczej chciałbym zupełnie czegoś innego ,

jest odwrotnie i tutaj i tam ;), life is bitch, dobra może ja nią jestem i dlatego tak jest jednak akurat te zdanie często mi wchodzi w moje dialogi ze samym sobą

Ja w realu zawsze chcę, by nikt nic do mnie nie mówił; jeśli ktoś coś mówi, to się czuję zestresowany i zakłopotany i czasem myślę, czy ma złe zamiary.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 22 mar 2014, 18:13
pustkowiec probuj dopoki bedziesz sie staral cos zmienic i zmienial zawsze bedziesz sie lepiej czuł warto zyc tak by czuc na koncu ze PRZEZYLO SIE zycie.
Saraid
Offline

Samotność

przez pan26xyz 22 mar 2014, 18:16
white Lily, Tak będzie dla mnie najlepiej.
pan26xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez pustkowiec 22 mar 2014, 18:26
white Lily napisał(a):pustkowiec probuj dopoki bedziesz sie staral cos zmienic i zmienial zawsze bedziesz sie lepiej czuł warto zyc tak by czuc na koncu ze PRZEZYLO SIE zycie.



mam takie samo zdanie , na ten czas odczuwam szczęście w jakiejś nieobliczalnej setnej dnia kiedy się uśmiecham tak to moja twarz jest jak kamień, łzy to też nie dla mnie, więc na postęp jest miejsce i czas i są chęci a co z tego wyjdzie , nie śmiem stwierdzać ...

-- 22 mar 2014, 17:30 --

pan26xyz napisał(a):Staram się jak najbardziej odizolować od ludzi, jak najmniej z nimi rozmawiać. Wkurza mnie tylko że w pracy muszę ciągle z kimś rozmawiać. Ale od poniedziałku postaram się ograniczyć rozmowy do odpowiedzi. Okaże się jak mi to wyjdzie.



depresja wywołana jest samotnością musisz się jakoś oszukać jak w środku nie chcesz z nikim rozmawiać i może w końcu ci się to spodoba , nie żebym był jakimś ekspertem w tym , raczej wręcz przeciwnie ale trzymam kciuki za wszystkich którzy zmagają się z tym paskudztwem .
Z kim najczęściej rozmawiam?, ze sobą .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 mar 2014, 00:29
Lokalizacja
pustka

Samotność

przez pan26xyz 22 mar 2014, 19:49
Mam dosyć życia z tą su....ką pod jednym dachem czemu ta ku...... musi tu mieszkać. Chce dziś się powiesić i niech to życie już skończy się.
pan26xyz
Offline

Samotność

przez Aranjani 22 mar 2014, 19:51
pan26xyz, zawsze mozesz sie wyprowadzic...
Aranjani
Offline

Samotność

przez pan26xyz 22 mar 2014, 20:48
Gdzie, skoro nie mam środków do życia.
pan26xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez klaudusia22 23 mar 2014, 12:00
Bardzo mądrzy ludzie mówią " bez pracy nie ma kołaczy" domyślam się że dotyczy to również pracy nad samym sobą, ale jak paraliżuje Cię strach i czujesz zniechęcenie od siebie i od innych " z Ciebie już nic nie będzie , jak ja mam z Tobą rozmawiać ? Wystarczy chcieć ! " Ja chcę ! I to nawet nie wiecie jak bardzo . Samotność zaczęłam wybierać podświadomie ,a może świadomie ? Mam osoby którym na mnie zależy , mnie też zależy na nich ... by nie słyszeli moich jęków nad życiem ,by nie oberwało im się za mój zły dzień . Zatracam się powoli sama nie wiem w czym :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 lut 2013, 11:21
Lokalizacja
miasto w koronie Kielce

Samotność

przez pan26xyz 23 mar 2014, 13:20
Czy jest sens żebym żył? Ja nie widzę.
pan26xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 mar 2014, 16:01
Hmm,z czasem zdążyłem zauważyć,że odkąd straciłem w większości kontakt z rówieśnikami,czy raczej go ograniczyłem,przestałem się porównywać (osoby z otoczenia,to raczej 25-30 + wzwyż) przestałem się porównywać,co za tym idzie,życie stało się trochę prostsze D:
Nadal się to zdarza,owszem,nie wyparowało,ale patrzenie "własnej dupy",zdecydowanie żywot ułatwia D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez arwena27 23 mar 2014, 16:50
ale patrzenie "własnej dupy",zdecydowanie żywot ułatwia D:

Otóz to ;) swięte słowa :mrgreen:
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
28 sty 2014, 02:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 24 mar 2014, 14:13
pan26xyz napisał(a):Staram się jak najbardziej odizolować od ludzi, jak najmniej z nimi rozmawiać. Wkurza mnie tylko że w pracy muszę ciągle z kimś rozmawiać. Ale od poniedziałku postaram się ograniczyć rozmowy do odpowiedzi. Okaże się jak mi to wyjdzie.

Też tak miałem i chyba mam dalej ale jednak z czasem(dokładnie po 6 latach i nie wiem do cholery czemu akurat teraz i dlaczego po tak długim czasie) zaczynam ubolewać coraz bardziej nad samotnością staram się wychodzić do ludzi itp,ale jednak taka zwłoka i tak często mi t uniemożliwia ciężko mi sie odezwać do nowych ludzi często przed zapoznaniem kogokolwiek upewniam się czy w ogóle uda mi sie nawiązać kontakt przez neta. Mój przyjaciel ostatnio właściwie przy reszcie towarzystwa wykrzyczał mi w ucho że boję się szczególnie kobiet,no i niestety musze mu przyznać rację choć po części to i jego wina. Zawsze jak jego nie wiem jak to powiedzieć przyszła/teraźniejsza/niedoszła ma kumpele/siostrę/czy jak pojawia się niezależna od tego kobieta to zawsze powtarzam mu/jej że nie chcę związków nie potrafię rozmawiać z kobietami,nie mam warunków na związki i najzwyczajniej im nie ufam. No i zawsze kończy się jego bajkami jaki to ja nie jestem kobieta się tym podsyca a na koniec /cenzura/ zawsze się znajdzie lepszy zawsze z całej 3 ja najwięcej tracę i zawsze kończy się w wytrzeźwiałce lub szpitalu bo inaczej nie daję rady. A z tej litanii jest taki wniosek że zacznij wyłazić do ludzi bo przyjdzie czas że będziesz tego gorzko żałował taka moja rada oparta na tym że sam spierdoliłem tym wszystkim swoje życie:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do