Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 14 mar 2014, 22:02
Pewnie, że nie, ale znajomi po prostu nie wystarczą. Bliższe relacje są potrzebne. Ja tego nie traktuję jako obowiązek, tylko potrzebę.

Jeśli uważasz, że są Ci potrzebne to już jedną rzecz masz z głowy - motywację (przynajmniej nie musisz jej szukać). Teraz wystarczy zrobić pierwszy krok...
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Samotność

przez aguskaguska 14 mar 2014, 22:14
Candy14 napisał(a):
ale znajomi po prostu nie wystarczą.

Mnie wystarczaja ... mam bardzo bliskich znajomych z ktorymi dobrze sie czuje i jestesmy ze soba blisko. Przyjaciolke taka z ktora zjadlam beczke soli i znalysmy sie na wylot mialam jedna...juz nie zyje niestety.


Candy, nie do końca dobrze przedstawiłam to o co mi chodziło - ja od tych 12 lat nie miałam w ogóle nikogo bliskiego poza rodziną, dla kogo byłabym ważna. Wszyscy byli tacy do pogadania tak sobie, ale nikt do mnie nie wychodził z inicjatywą i nie pokazywał, że mu na mnie zależy - zawsze to ja. Przepraszam, był i jest jeden wyjątek. Osoba, która mi powtarza na każdym naszym spotkaniu, że jestem jej najlepszą przyjaciółką. Ale tego jest za dużo i wygląda na podlizywanie się. W każdym razie siedzenie w szkole na korytarzach samotnie wśród ludzi i myślenie co ze sobą w tym tłumie zrobić było koszmarne. I spotykanie ludzi, którzy nieraz się śmiali po prostu na mój widok. Teraz mam trochę bliższe osoby, aczkolwiek one często pokazują (chociaż może niespecjalnie) że między nami jest dystans, np. uświadamiając mi, że mają przede mną swoje tajemnice. Jasne, każdy je ma, ale jak się komuś nie chce czegoś powiedzieć, to nie porusza się tego tematu przy tej osobie używająć słów typu "idziemy wiesz gdzie". To boli tymbrdziej, że mieszkamy ze sobą w 3 i ja jestem tą jedyną wykluczoną. A po drugie przez pewien czas to ja byłam powierniczką jednej z nich i osobą, która jej pomagała w problemach osobistych, poświęcając na to niemało czasu. No i wyszłam na tym jako osoba na doczepkę, po raz kolejny. I jak tu w ogóle dawać ludziom coś z siebie?

A co się stało, że nie żyje?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 mar 2014, 22:19
, ale jak się komuś nie chce czegoś powiedzieć, to nie porusza się tego tematu przy tej osobie używająć słów typu "idziemy wiesz gdzie". To boli tymbrdziej, że mieszkamy ze sobą w 3 i ja jestem tą jedyną wykluczoną. A po drugie przez pewien czas to ja byłam powierniczką jednej z nich i osobą, która jej pomagała w problemach osobistych, poświęcając na to niemało czasu. No i wyszłam na tym jako osoba na doczepkę, po raz kolejny. I jak tu w ogóle dawać ludziom coś z siebie?

To jest chamstwo. Nie dziwie sie ze kiepsko sie z nimi czujesz

Moja przyjaciolka zmarla na raka dwa lata temu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 14 mar 2014, 22:20
No i wyszłam na tym jako osoba na doczepkę, po raz kolejny. I jak tu w ogóle dawać ludziom coś z siebie?

Trafiałaś po prostu na wyrachowane i nie warte zaufania osoby. Kolejna rzecz, której musisz się nauczyć.
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Samotność

przez dar 14 mar 2014, 22:59
Niestety czuję się samotny. Praktycznie nie mam znajomych bo z kilkoma kontakt jest tylko sporadycznie a o przyjaciołach już nawet nie wspomnę. Miałem jednego przyjaciela ale okazał się "pseudoprzyjacielem" po wielu latach i teraz moje postępowanie skupia się na tym aby mu jakoś dokopać psychicznie! :roll:
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2014, 00:03
i teraz moje postępowanie skupia się na tym aby mu jakoś dokopać psychicznie!

Po co? Olej gada i wywal ze swojego zycia. Tylu innych ludzi byc moze zasluguje na Twoja przyjazn

Obrazek
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 15 mar 2014, 00:27
Candy14, fajny obrazek :great: Nie można się zrażać i zamykać w domu, trzeba wyjść do ludzi. Im szybciej tym lepiej. Ja jutro idę na urodziny kumpeli :)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez aguskaguska 15 mar 2014, 00:42
Amarant_89 napisał(a):
No i wyszłam na tym jako osoba na doczepkę, po raz kolejny. I jak tu w ogóle dawać ludziom coś z siebie?

Trafiałaś po prostu na wyrachowane i nie warte zaufania osoby. Kolejna rzecz, której musisz się nauczyć.


Ale za każdym razem na takie trafiałam. Inna mi się nie zdarzyłą. Serio!

Co do tych moich współlokatorek dodam jeszcze, że jedna z nich mieszkała ze mną w akademiku, zanim jeszcze w ogóle tą drugą poznałam. No i miała pewne problemy o których nie zwsze się mówi nawet rodzinie, i ja byłam jej powierniczką. Dla mnie wtedy nie było wątpliwości, że będziemy razem mieszkały w następnym roku. Ale się wyprowadziła własnie do tej drugiej dziewczyny, bo ją poznała w międzyczasie. Ok, miała prawo. Tylko że właśnie w ten sposób ja miałam ograniczoną możliwość rozwoju relacji, chociaż się starałam na tyle na ile mogłam. Dalszy ciąg znacie. Wniosek z moich doświadczeń jest taki, że chyba wszyscy są wyrachowani i nie warto dawać ludziom zbyt wiele od siebie. mój rozum wie, że to generalizacja, ale mi doświadczenia nie dały podstaw do myślenia inaczej.

-- 15 mar 2014, 00:44 --

Candy14 napisał(a):Moja przyjaciolka zmarla na raka dwa lata temu


Udało Ci się z tym jakoś pogodzić?

-- 15 mar 2014, 00:46 --

dar napisał(a):Miałem jednego przyjaciela ale okazał się "pseudoprzyjacielem" [...]


A co to dokładnie znaczy?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2014, 00:58
Udało Ci się z tym jakoś pogodzić?

Tesknie za nia . Mieszkala we Francji. Caly rok jej choroby przemailowalysmy wydawalo sie ze operacja rozwiaze problem. Zmarla niespodziewanie na pooperacyjne zapalenie pluc :?

-- 15 mar 2014, 01:00 --

Ale za każdym razem na takie trafiałam. Inna mi się nie zdarzyłą. Serio!

Moze wybierasz okreslony typ ludzi?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez dar 15 mar 2014, 01:00
Candy14, wiem że tak byłoby lepiej ale chwilami złość jest silniejsza i ciężko mi się powstrzymać przed takim atakiem. Boli jak cholera :( i smutek zamienia się chwilami w agresję.

aguskaguska napisał(a):
A co to dokładnie znaczy?


Tak sobie określiłem tego byłego przyjaciela. Często nawet zwracał uwagę na to jakimi jesteśmy dobrymi przyjaciółmi a teraz...szkoda gadać. Zawiódł w najmniej spodziewanym momencie. Z resztą nieważne było, minęło. Teraz szukam sobie tylko więcej zajęć, w tym nowej pracy aby jakoś mniej się smucić. Życie potrafi zaskoczyć, wywrócić się z dnia na dzień w najmniej spodziewanym momencie. Teraz to już wiem dokładnie i wszystkiego mogę się spodziewać. Chyba nic już mnie nie zaskoczy. :roll:


Candy14 napisał(a): Tesknie za nia . Mieszkala we Francji. Caly rok jej choroby przemailowalysmy wydawalo sie ze operacja rozwiaze problem. Zmarla niespodziewanie na pooperacyjne zapalenie pluc :?


Przykre :(
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2014, 01:01
Życie potrafi zaskoczyć, wywrócić się z dnia na dzień w najmniej spodziewanym momencie. Teraz to już wiem dokładnie i wszystkiego mogę się spodziewać. Chyba nic już mnie nie zaskoczy. :roll:

oj tak!
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 mar 2014, 12:47
Doświadczyłem boleśnie tego jak bardzo się oszukiwałem licząc że jeśli po porstu wyjde do ludzi to oni mnie polubią,znajdę sobie przyjaciół,jakąś dziewczynę.

To kompletnie nierealne,moja psychika to szambo i ludzię szybciutko to zauważają i uciekają jak najdalej...jestem emocjonalnym niedorozwojem,nie wykorzystałem czasu który miałem kiedyś na naukę emocji..dziś już jest za późno po prostu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1562
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez aguskaguska 15 mar 2014, 13:26
( Dean )^2 napisał(a):To kompletnie nierealne,moja psychika to szambo i ludzię szybciutko to zauważają i uciekają jak najdalej.


Co to znaczy że Twoja psychika to szambo?Dla mnie ludzka psychika to nigdy nie jest szambo.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 mar 2014, 16:24
Ech nie chcę już zaśmiecać kolejnymi egocentrycznymi wypocinami tego forum,więc powiem najkrócej jak się da...próbowałem się zmienić,rozwinąć,uratować się,ale wczoraj poraz kolejny miałem bolesne zderzenie z rzeczywistością które uświadomiło mi że nie mam szans,psuje wszystko i jestem tak głeboko zaburzony że nigdy nie tylko że nikt mnie nie pokocha co nawet nie polubi szczególnie.

Staram się aklimatyzować do tej sytuacji ale na razie jest ciężko.Na prawde nie wiedziałem że jestem aż tak chory.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1562
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do