Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Variable 06 mar 2014, 23:18
Kestrel, ale elaborat :mrgreen:
Variable
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 06 mar 2014, 23:23
Ostatnio mam skłonności do rozwlekłych postów i przemyśleń,pieprzona wena,co poradzić :bezradny: :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Tiber_Septim 06 mar 2014, 23:54
To mój pierwszy post na tym forum, mimo że od dawna lubię przeglądać je jako gość. Zatem witajcie!
Zacznę pewnie jak większość nowych użytkowników tj. od wylania swoich żali, aby już do końca nie oszaleć. Właśnie w tym wątku.
Na depresję cierpię już od wielu (tj przynajmniej od 8 ) lat. W głębi duszy jestem wrażliwy, zbyt wrażliwy, przez co byłem przez wiele osób wykorzystywany, gdyż nie umiałem nigdy powiedzieć "nie". Dlatego otoczyłem się "ochronną", szczelną bańką egoizmu, egocentryzmu i nienawiści do całego świata. aby odbudować poczucie własnej wartości, zacząłem się wywyższać nad innymi, uważać siebie niemal za boga, wyrocznię w każdej sprawie. Gardziłem każdym kto myślał inaczej ode mnie, nawet w tak błahych sprawach jak gust muzyczny. W okropny sposób zerwałem ze swoja dziewczyną (chciałem żeby mnie znienawidziła i dała spokój już na zawsze) W domu bez przerwy prowokowałem awantury a kiedy się wyprowadzałem powiedziałem mamie na odchodnym że jej nienawidzę... Choć to nieprawda. Zupełnie sam w nowym miejscu, nie potrafiłem z powodu takiego nastawienia zawrzeć żadnych nowych znajomości, przez co zacząłem nienawidzić samego siebie. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu - dziewczyna, która potrzebowała wsparcia i pomocy. Dzięki niej mogłem zacząć pracować nad sobą, pomagając jej zdobywałem się na poświecenia do których wcześniej nie byłem zdolny. Czułem jak "naprawiam" swoją wypaczoną osobowość. Niestety, zaangażowałem się emocjonalnie a z wielu powodów nie mogłem z nią być. Czułem zbliżająca się katastrofę, ale mimo to leciałem jak ćma do płomienia. I kilka dni temu ta katastrofa nastąpiła. Podczas niewinnej, drobnej sprzeczki - "różnicy poglądów" powiedziałem jej coś za co nigdy już nie powinna się do mnie odezwać. Na szczęście wykazała się wyrozumiałością na tyle, że dzisiaj zgodziła się wysłuchać moich przeprosin za to, jak bardzo ją zawiodłem. Inaczej nie wiem czy bym jeszcze żył. Tak jak już ktoś wyznał wcześniej w tym wątku, ja również jestem pogodzony z myślą że będę wiecznie samotny. Prawdopodobnie nie ma na ziemi takiej kobiety która by mnie zrozumiała, pozwoliła się otworzyć. Ale czuję, jak znów się staczam w otchłań i cała moja praca idzie na marne. dlatego zdecydowałem się w końcu zarejestrować na tym forum, jest tu mnóstwo dobrych ludzi chętnych do pomocy sobie nawzajem, może dzięki temu forum odnajdę sens życia, albo chociaż uda mi się przetrwać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
06 mar 2014, 20:41
Lokalizacja
Moja wyobraźnia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 07 mar 2014, 00:09
No było całkiem sympatycznie;)Ale oczywiście zbyt ''miło" więc grozi mi friendzone :P
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 mar 2014, 00:11
( Dean )^2, ale milo spedziles czas wiec jest zysk :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 07 mar 2014, 00:15
Myślałem, że już zapomniałem, a opisując komuś sytuacje to wszystko wróciło. Znowu o niej mysle, jak byśmy rozstali się wczoraj a to juz prawie rok minął. Sam siebie nie rozumiem, sam siebie chyba nie znam. Znowu zacząłem tęsknić i przypominać sobie najdrobniejsze szczegóły... O co tu kvrwa chodzi?? :cry:
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Samotność

przez Steviear 07 mar 2014, 00:35
piterotr, Tak się zdarza..
Chyba najlepszym sposobem jest znienawidzić tę osobę.

Mnie też się przypomniała pewna osoba, ale do niej nie napisze bo jeszcze pomyśli że tęsknię. Ale tęsknię.
I choć nie kochałam tej osoby to była tak przyjazna, że brakuje mi tego uczucia kiedy przebywałam z nim :<
Steviear
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 mar 2014, 00:42
Jeszcze jeden + izolatki - brak poczucia tęsknoty,sentymentu czy nostalgii D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 07 mar 2014, 00:48
Steviear, Uwierz próbowałem, ale nie da się... A widzisz ja debil napisałem, co jeszcze bardziej mnie zmiotło więc nie polecam ;) Jutro przyjda wyrzuty..
Kestrel, Skąd w tobie tyle optymizmu?
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 mar 2014, 00:50
piterotr, Nigdy nie byłem w związku,czy jakiejś bliższej relacji,więc mam na to spojrzenie osoby bez doświadczenia,ale też przy tym surowe,teoretyczne.
czy najbardziej "racjonalne",bo nigdy emocji w tego typu sprawy nie angażowałem,nawet jeśli się pojawiały,wypleniam je,na tyle ile mogę.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 07 mar 2014, 00:53
Kestrel, Stworzyłeś sobie swój mały azyl skurczybyku? :) Na obecną chwile też bym tak chciał..
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 mar 2014, 00:55
piterotr, Nie jest to doskonała "tarcza",ma wiele wad,na beretkę też wpływa,ale póki co,sprawdza się.
Czy to dobre,czy nie,sam nie wiem.

U ludzi po relacjach - są dobre i złe wspomnienia,u takich jak ja - neutral.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez izaa 07 mar 2014, 00:57
piterotr, Poprostu nie myśl o tej osobie :P. Łatwo mi powiedzieć, co? Niech na jej miejsce skoczy ktos inny, wcale nie musi byc to potencjalna sympatia, a osoba, którą lubisz i szanujesz. Może to że zacząłeś o niej mysleć to znak, byś odświeżył dawne znajomości?
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 07 mar 2014, 00:59
Można by powiedzieć, że cierpisz mniej ale częściej? Ja już miałem sporo czasu spokój, nagle opisując wszystko z powrotem wróciło. Chyba rozdrapałem rane.. Nie ma co, uciekam w sen. Trzymaj się Kestrel,
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do