Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez lukk79 09 lut 2014, 21:02
wygląda też na wkurzonego gościa, któremu co dolega można tylko snuć przypuszczenia, więc może gość ?? :D
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Samotność

przez vifi 10 lut 2014, 00:50
vifi, i reszta.
Dajcie spokój, przecież widać że Aurora nie chce Waszych rad.
Nie ma obowiązku przyjmować moich rad. Nie oczekiwałbym też że z dnia na dzień da sobie radę ze swoimi problemami. Nie jestem psychologiem i raczej nie posuwałbym się do nawoływania forum do ignorowania jej postów.
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez izaa 11 lut 2014, 11:55
Kokojoko, tak to kotka :). Szyldkretowe są tylko KOTKI
lukk79, :D 1:0 dla kokojoko :)

Jakby nie patrzyć, ten kot i tak jest cudowny :)
Taaaaaaaaak, wiem odzywa sie moja dziecinna natura :D, w poście o samotnosci gadam o kotach
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 12 lut 2014, 00:11
Dzisiaj umieram z niedoboru miłości, dobrze, że na jutro nie muszę się wysypiać :P
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 12 lut 2014, 01:08
Niepotrzebna. Nielubiana. Niekochana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4524
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 12 lut 2014, 13:44
izaa, jest w tym trochę racji często jak się nie ma dziewczyny/chłopaka to uciekanie się do zakupu kota staje się rozwiązaniem(przynajmniej teoretycznie). Ale i tak w takie dni jak walety czasem warto strzelić usypiacza i to przeczekać. Zrobiłbym to już wcześniej ale upragniony mecz Widzewa będzie chyba lepszym rozwiązaniem:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

przez TEUFEL 12 lut 2014, 13:49
Znowu mnie to gówno dopadło...
TEUFEL
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 12 lut 2014, 14:02
Aurora92 napisał(a):Jaki jest sens posiadania telefonu, gdy nie ma się do kogo zadzwonić?

Kwestia sprzed kilku dni, ale mam podobny "problem" i już odpowiadam: do oglądania filmów, przeglądania wikipedii oraz korzystania z dobrodziejstw Google Play w autobusach. Serio, tylko z tych dwóch powodów zdecydowałem się wreszcie pół roku temu przejść na abonament, żeby nie wywalać naraz X złotych na telefon z wszystkimi tymi bajerami. A dzwonić też nie mam gdzie. Co miesiąc dopakowuję sobie konto na chomiku do niebotycznych rozmiarów bo potrafi mi po 100 zeta zalegiwać na koncie przy abonamencie 50 pln...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 12 lut 2014, 14:08
Jeszcze jest do ściągania na sprawdzianach ;)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez AdrianR 12 lut 2014, 14:29
Aurora92 napisał(a):Niepotrzebna. Nielubiana. Niekochana.

No to chyba tylko ja wiem na forum jak ty się czujesz bo ja tak mam ostatnio tak samo. Parę osób którym poświęciłem kiedyś naprawdę wiele uwagi i na gg na rozmowy telefoniczne to teraz jak im już dobrze to nawet nie za bardzo komuś się chce mi odpisać na facie Co prawda ja się łatwo nie poddaję więc dopytuję. "Widzę, że jesteś na czacie i czemu nie odpisujesz skoro zapewne masz na to teraz czas jak tu siedzisz od kwadransa. :P No to w końcu odpisze, że coś tam. Ja nie wiem Jak ja bym przestał zabiegać i pytać co słychać i miłego dnia życzyć i wgl i jak już dawno bym sobie dał spokój żeby troszczyć się o czyjeś emocje i problemy (a moje tak nie bardzo widzę kogo obchodzą) to podchodząc zdrowo-rozsądkowo powinienem już dawno odciąć się do tego typu znajomych. W przyjaźni obie strony powinny wykazywać zaangażowanie a nie w stylu "dziad do obrazu". Całe szczęście jakoś mi się ostatnimi czasy samotnie jako tako żyje ale nie jeden przychodzi dzień kiedy obmyślam sposób na "se - puku" Dziś rano informacje z Holandii o eutanazji mnie zaintrygowały i czuję, że tam kiedyś się wybiorę. :P
Naprawdę ludzie są dzisiaj jacyś niewdzięczni. Nie potrafię jednak stać się takim egoistą skoncentrowanym na sobie jak reszta moich znajomych (nie mówię że wszyscy). Potrafię bardzo wiele z siebie dać w relacjach wręcz wczuwając się w problemy drugiej osoby ale jak ja widzę, że to zaangażowanie wgl jest niedoceniane i dość szybko zapominane to nie wiem co mam sobie myśleć. Jakbym nie miał skrupułów to sorry ale ta osoba wylatuje z kręgu moich zainteresowań. Dopóki jednak nie znajdzie się ktoś lepszy na miejsce takich pseudo-przyjaciół to człowiek w tym trwa nie wiedzieć czemu hehe :P Ale to jest do czasu. Czy ktoś myśli że ja wiecznie będę skakał koło kogoś, pytał o zdrowie i wgl a o mnie potem prawie nikt nie pamięta, Pamiętał jak miał sam bidę okresową w życiu to wtedy wiadomo jaki jest nr tela do Adriana, który *czyli ja) wszystko rzuci i godzinę wisi na telu żeby pocieszyć strapioną/ego Ale jak już jest OK to ty (Adrianie) spadaj bo ja nie mam czasu bo tu jetem zajęta i tego i wgl. O jesss Ja jakiś kretyn jestem i to mało asertywny chyba wgl bo dobrze wiem, które znajomości nie mają przyszłości a człowiek jakoś trwa w tym nie wiedzieć dlaczego. Może trwa bo samotność czasem dokucza i powoduje dyskomfort. Naprawdę człowiek ma czasem wszystkiego dosyć jak ma się takich pseudo-znajomych. Całe szczęście jakoś z rodzicami mam fajne relacje (choć różnie z tym bywa) ale jedno mogę powiedzieć, że NIGDY mnie nie wystawili do wiatru jak co niektórzy znajomi. I mimo czasem naszych nieporozumień to muszę to oddać rodzicom, że w razie jakby co to można na nich liczyć a oni NA MNIE! A tego całego face'a to w końcu chyba bez konwenansów jak wypierd....ę z hukiem i się skończy moja dobroć i miłość dla ludzi.
Ps Tel komórkowy jednak jest użyteczny (nie tylko do celów osobistych ;) ) więc tak szybko bym go nie wywalał jak ktoś pisze :P
Deader

No to ja mam tak samo jak ty :smile: :P hehe Niby hehe lista kontaktów jest wypchana ale jakbyś chciał zadzwonić to dojdziesz do wniosku, że nie masz tak naprawdę do kogo. :P Mówię gdyby nie fakt, że czasem człowiek chce pobyć, pogadać z ludźmi to takich niewdzięcznych znajomości to już dawno bym się pozbył. Ostatnio doszedłem do wniosku, że głęboko sie zastanowię które z tych osób są naprawdę warte mojego zachodu a reszta fiuu-do widzenia, skoro nie chcieli docenić mojego zainteresowania, wysłuchania ich trosk i żali na życie.

Jeszcze jest do ściągania na sprawdzianach ;)

Fakt, to też jak pamiętam jeszcze ze studiów ;) albo jako fajny przypominacz ważnych wydarzeń oraz notatnik różnych kodów i haseł do kont w necie. (choć wiem że to ryzykowne tam trzymać bo jak zginie tel to będzie nieweseło). :P
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 12 lut 2014, 15:43
deader, Indifference1, no jak się nie ma neta w komórce, to raczej nie... A z tym ciężkim jak krowa laptopem nie chce mi się chodzić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4524
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 12 lut 2014, 15:55
AdrianR napisał(a):No to ja mam tak samo jak ty :smile: :P hehe Niby hehe lista kontaktów jest wypchana ale jakbyś chciał zadzwonić to dojdziesz do wniosku, że nie masz tak naprawdę do kogo. :P Mówię gdyby nie fakt, że czasem człowiek chce pobyć, pogadać z ludźmi to takich niewdzięcznych znajomości to już dawno bym się pozbył. Ostatnio doszedłem do wniosku, że głęboko sie zastanowię które z tych osób są naprawdę warte mojego zachodu a reszta fiuu-do widzenia, skoro nie chcieli docenić mojego zainteresowania, wysłuchania ich trosk i żali na życie.

Ja to w sumie doszedłem do wniosku że 90% kontaktów w moim telefonie jest mi niepotrzebna, na tyle niepotrzebna że nie chce mi się nawet marnować czasu na ich usuwanie :P Inna sprawa że tak naprawdę to telefon staje się powoli przeżytkiem jeśli chodzi o komunikację, swego czasu miałem ostrą zagwozdkę czemu nagle przestano zapraszać mnie na imprezy, koncerty itd - okazało się że miejsce sms'a zajęła wiadomość na Fuckbooku, a zamiast zadzwonić ludzie woleli zakładać wydarzenia. Jako że Fuckbooka przez lata uparcie nie posiadałem, to i zostałem mimowolnie wyalienowany. Jak się zorientowałem, wkurwiłem, złamałem swoją złotą zasadę - to okazało się że jest już za późno bo Fuckbook zdążył ludziom ugotować mózgi a ja zbyt jestem na to już odporny :D

Aurora92 napisał(a):deader, Indifference1, no jak się nie ma neta w komórce, to raczej nie...

A to fakt, jak wspominałem, wziąłem tel na umowę tylko dlatego żeby mieć w kieszeni net, mp3kę i odtwarzacz video, zamiast targać ze sobą 3 czy 4 oddzielne urządzenia...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 12 lut 2014, 16:00
deader, na początku też miałam neta w telefonie, ale nie chciało mi się ekstra płacić, poza tym wkurzał mnie. :x A tablety są do kitu, najgłupsze urządzenie, jakie kiedykolwiek powstało. :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4524
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 12 lut 2014, 16:07
deader, Indifference1, no jak się nie ma neta w komórce, to raczej nie... A z tym ciężkim jak krowa laptopem nie chce mi się chodzić...

Też nie mam tena w komórze i żyję.

Poprzedni fon miał neta i, co chyba najważniejsze, sudoku, ale na zamianie wyszłam raczej słabo, bo teraz ani neta ani sudoku. Zresztą jestem chyba starym pokoleniem, które używało stacjonarnego, żeby w podstawówce po lekcje dzwonić :P

A tak to, cóż. Podobnie jak u was, 90% kontaktów jest mi totalnie nieprzydatnych. Telefon służy mi tylko do smsów i odbierania połączeń. Swoją drogą, nienawidzę gadać przez telefon, no choćby mnie piorun strzelił to się chyba nigdy nie zmieni. Dlatego też jakieś 80% połączeń, to połączenia przychodzące.

okazało się że miejsce sms'a zajęła wiadomość na Fuckbooku,

Jeden z powodów dla których mam konto na FB. Pewnie dlatego mi przydatność telefonu z deka spadła, bo nawet jak kumpel chciał mnie na spacacer wyciągnąć, to chyba stwierdził, że mam fejsa wypalonego na rogówce czy coś, bo na smsy przestał już nawet odpisywać. Odpisuje, fakt, ale... na fejsie. Co jest mi tak przydatne jak czapka latem.

Anyways, śmiechłam na otwarciu igrzysk. Odpalam telewizornię, tam się wszystkie kraje ładnie prezentują, machają, banany na mordach, a w drugiej ręce telefon. I nagrywają. Noszkurwa, dla większości to jedyna olimpiada w życiu i później odpalą sobie pamiątkowy film z rozpoczęcia, gdzie figurują jako nerd-sportowiec.

albo jako fajny przypominacz ważnych wydarzeń oraz notatnik różnych kodów i haseł do kont w necie. (choć wiem że to ryzykowne tam trzymać bo jak zginie tel to będzie nieweseło).

W fonie trzymałam hasła z roboty. Ba, kiedyś nawet używałam kalendarza w telefonie. Ale odkąd nie jest mi niezbędny do życia raczej zlewam. Wygląda jak po przejściu tornada, generalnie wstyd go wyciągać przy smartfonowych znajomych, ale cóż życie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do