Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 28 sty 2014, 19:22
Kestrel napisał(a):mark123, Chyba że nie masz potrzeb kontaktu z innymi,wtedy to inna sprawa D:

Moje zaburzenia mi wyłączyły tą potrzebę jeszcze w bardzo wczesnym dzieciństwie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 28 sty 2014, 19:29
mark123, znam osobę taką jak ty, która nie potrzebuje NIKOGO. Szkoda tylko, że mi na nim bardzo zależało ;/
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez sadeyed 28 sty 2014, 19:42
mark123 napisał(a):
Kestrel napisał(a):Pamiętajcie dzieci,nie podpisujcie cyrografu z komputerem D:!

Mnie zostaje komputer, ponieważ nie odczuwam potrzeby nawiązywania kontaktów w realu, poza tym lękliwość i silna wstydliwość nie pozwoliłyby mi nawiązać kontaktów w realu.

A to nie jest czasem tak, że to komputer właśnie sprawia, że przestajemy odczuwać taką potrzebę?( nie mówię, że akurat w Twoim przypadku) Bo to jest tak naprawdę pójście trochę na "łatwiznę". Taki substytut. Moim zdaniem działający jedynie na krótką metę. No chyba, że komuś naprawdę wystarcza taki kontakt. Poza tym można sobie krzywdę zrobić. Ja np. miałam tak, że czułam do siebie żal i pretensję, że potrafię być sobą jedynie wirtualnie. Potrafiłam się otworzyć, być rozmowna, zabawna, pokazać kim jestem. Dziwiło mnie to, że ludzie chcą ze mną rozmawiać, że chyba mnie lubią. Strasznie jednak kłócił mi się ten obraz mojej osoby z tym, co było w realu. Fobia społeczna, nie pozwalała mi być sobą. Pogubiłam się w końcu w tym kim jestem i które "ja" jest bardziej prawdziwe. Poza tym zawsze kończyło się tak, że ludzie chcieli poznawać się "na żywo". A wtedy następowało starcie po między tym, jakie ktoś miał o mnie wyobrażenie, a tym jak zachowywałam się "w realu". Smutne i bolesne. Dlatego zrezygnowałam z wszelkich kontaktów, nawet tych "bezpiecznych", przez komputer.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sty 2014, 05:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Steviear 28 sty 2014, 19:57
sadeyed napisał(a):
mark123 napisał(a):
Kestrel napisał(a):Pamiętajcie dzieci,nie podpisujcie cyrografu z komputerem D:!

Mnie zostaje komputer, ponieważ nie odczuwam potrzeby nawiązywania kontaktów w realu, poza tym lękliwość i silna wstydliwość nie pozwoliłyby mi nawiązać kontaktów w realu.

A to nie jest czasem tak, że to komputer właśnie sprawia, że przestajemy odczuwać taką potrzebę?( nie mówię, że akurat w Twoim przypadku) Bo to jest tak naprawdę pójście trochę na "łatwiznę". Taki substytut. Moim zdaniem działający jedynie na krótką metę. No chyba, że komuś naprawdę wystarcza taki kontakt. Poza tym można sobie krzywdę zrobić. Ja np. miałam tak, że czułam do siebie żal i pretensję, że potrafię być sobą jedynie wirtualnie. Potrafiłam się otworzyć, być rozmowna, zabawna, pokazać kim jestem. Dziwiło mnie to, że ludzie chcą ze mną rozmawiać, że chyba mnie lubią. Strasznie jednak kłócił mi się ten obraz mojej osoby z tym, co było w realu. Fobia społeczna, nie pozwalała mi być sobą. Pogubiłam się w końcu w tym kim jestem i które "ja" jest bardziej prawdziwe. Poza tym zawsze kończyło się tak, że ludzie chcieli poznawać się "na żywo". A wtedy następowało starcie po między tym, jakie ktoś miał o mnie wyobrażenie, a tym jak zachowywałam się "w realu". Smutne i bolesne. Dlatego zrezygnowałam z wszelkich kontaktów, nawet tych "bezpiecznych", przez komputer.



Właśnie dlatego jestem przeciwna internetowym znajomościom ;)
Wyobraźnia czasem płata figle :D
Steviear
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 28 sty 2014, 22:36
sadeyed napisał(a):A to nie jest czasem tak, że to komputer właśnie sprawia, że przestajemy odczuwać taką potrzebę?( nie mówię, że akurat w Twoim przypadku)

Jak nie miałem jeszcze komputera, to w ogóle nie potrzebowałem nawiązywać żadnych kontaktów.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 29 sty 2014, 20:53
U mnie to kwestia społeczna. Co fakt to fakt też mam problemy z osobowością w necie jest zawsze łatwiej i pozornie powinno być pomostem do kontaktów w świecie realnym. W moim przypadku nic z tych rzeczy. Zawsze się cofam gdy przychodzi ten moment tym bardziej jak jestem wśród obcych moja odwieczna izolacja od świata zewnętrznego daje o sobie znać. Odnośnie facetów i ich mentalności jestem osobą bardzo nieufną i przesadzam z dystansem a co do kobiet jest znacznie gorzej. Chciałbym kiedyś to zmienić ale w wieku 27 lat robienie z siebie przedszkolaka przy takiej nauce? Sam nie wiem który wstyd gorszy.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

przez oka22 29 sty 2014, 21:14
hejka ja chodze na ćwiczenia w grupe tam mam kontakt z ludzmi raz w tygodniu ,nie trzeba tyle mówić ,tylko ćwiczyć ,i mi to odpowiada bo nie mam poczucia samotności ,ale przynależności ,w czytelni dużo czytam,i też troche mi porozjaśniało w głowie na tematy przyjażni ,asertywności,komunikacji itp i uspokoiło mnie co nieco .Polecam pismo : SENS-dotyczy rozwoju osobistego
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 sty 2014, 21:51
Czasem wolałbym stan sprzed paru lat,gdy to kontakty z innymi były mi całkowicie zbędne i obojętne,gdy siedząc w swojej "izolatce" nie potrzebowałem prawie że nikogo,kontakty były w większości powierzchowne,bardziej to pasowało do obecnego "stylu życia" .
Obecnie nie wiem,niby nadal jest podobnie,tylko kurde, oszukuje się,twierdząc że dobrze jest jak jest,czy przeciwnie,szukam czegoś,czego w żywocie brak?
Patrząc logicznie,z moim stylem bycia,charakterem jest lepiej gdy siedzę sam,nie denerwując nikogo.
Jednak nie mogę się przekonać do samotności w 100%,przywyknąć,raz jeszcze wyrzec się potrzeby kontaktu z innymi,i ciągle między jednym a drugim ;<

Pobojcołem,wystarczy :P
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 29 sty 2014, 22:43
Kestrel, smutne jest to co piszesz , bardzo Cie lubie i myslę , że wiele tracisz , pewnie znalazło by się sporo ludzi w realnym świecie którzy by Cie polubili :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 29 sty 2014, 22:48
Ja też tak uważam :great:
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 29 sty 2014, 23:01
oka22, na chwilę obecną stale jestem wśród ludzi ale im częściej ich widuję tym bardziej zaczynają mnie irytować. Nie możemy znaleźć wspólnego języka co do osób z problemami psychicznymi właściwie rozmawiam bez oporu wśród zdrowych tym bardziej kobiet to u mnie tragedia.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

przez izaa 29 sty 2014, 23:04
Ja wsród osób zdrowych psychicznie czuje sie swobodnie. Zachowuję sie jak osoba zdrowa, czesto dużo gadam, jestem raczej radosna. Mało kto wie, ze biorę antydepresanty
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 sty 2014, 23:10
Indifference1, kupmitrumne, podziękowoł :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 30 sty 2014, 20:58
izaa, ja miałem tak samo ostatnio zaniedbałem społeczeństwo i jeszcze się nie dowiedziałem ile mi z tego zostało:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do