Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 sty 2014, 14:49
Faflikowa, fakt wiekszosc ludzi jest zaburzonych i trudno im stworzyc zdrowy zwiazek. Ale nie jest to niemozliwe...ludzie sa swiadomi swoich jazd i nie pozwalaja zeby wplywaly na ich relacje z parterem. Wszystko zalezy od nas i naszych wyborow
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 11 sty 2014, 16:45
Faflikowa napisał(a):ja obecnie nawet jak widzę pary trzymające się za ręce to jedyne uczucie które mnie ogarnia to głebokie współczucie dla nich

Ja, gdy widzę jakąś parę trzymającą się za ręce, to czuję złość, że źle, żenująco się zachowują.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 sty 2014, 16:50
, gdy widzę jakąś parę trzymającą się za ręce, to czuję złość, że źle, żenująco się zachowują.


:shock:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Faflikowa 11 sty 2014, 16:53
Candy14 napisał(a):Faflikowa, fakt wiekszosc ludzi jest zaburzonych i trudno im stworzyc zdrowy zwiazek. Ale nie jest to niemozliwe...ludzie sa swiadomi swoich jazd i nie pozwalaja zeby wplywaly na ich relacje z parterem. Wszystko zalezy od nas i naszych wyborow


znasz takie związki? bo ja jak poznaję jakąś parę która się wydaje nawet całkiem ok, to jak zaczynam ją poznawać lepiej to zawsze jakiś syf wypływa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
07 sty 2014, 23:35
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez aardvark3 11 sty 2014, 16:54
Wiem co zawalilam, co bylo moim bledem i bardzo bym chciala, zeby owa wiedza uchronila mnie przed potencjalnym niepowodzeniem. Albo kolejnym niesatysfakcjonujacym zwiazkiem, albo ucieczka przed czyms, co moze mnie przerosnac emocjonalnie.
Jesli zwiazek nie dziala to odpowiedzialnosc za ten stan rzeczy lezy po obydwu stronach, tylko kwestia rozlozenia procentowego.
Plusem jest (wlasciwe wnioski wyciagnelam) ze wyczuwam toksyczna osobe (plci obojga) na odleglosc. A jesli juz musze z nia jakis czas przebywac to nie ma na mnie wplywu, moge jedynie odczuwac krotkotrwaly dyskomfort i narzucam dystans, nie probuje byc mila na sile. Chlodna uprzejmosc.

Wiedzialam od dawna, czego nie chce. A raczej - jakie cechy dyskwalifikuja partnera.
Ale nie wiedzialam, jakie cechy uznalabym za podstawy do budowania wiezi. Niekoniecznie zwiazku na dluzsza mete. Przyjazni, kolezenstwa, "friends with benefits" co by mi chyba najbardziej odpowiadalo :D Mysle ze dokladnie o to mi teraz chodzi.
Jesli ktos pojawia sie w naszym zyciu bez wzgledu na to, jaka role w nim pelni i na jak dlugo - ma na nas wplyw.
I tak sobie teraz analizuje. Na pewno ktos z minimalna dysfunkcja ale o otwartym umysle (nie bedzie podsycal mojej dysfunkcji a ja leczyl swoja postawa jednoczesnie starajac sie zrozumiec moj stan), majacy wlasciwy "backgound" rodzinny (a nie zlepek psycholi).
Ktos kto da mi solidne podstawy do budowania od nowa poczucia bezpieczenstwa, tego wlasciwego a nie jakichs fasad z papier-mache po to, by przetrwac.
Ktos stabilny emocjonalnie. Ze o reszcie nie wspomne.
Ktos z przeszloscia o wiele mniej bogata niz moja (to by bylo za wiele, musi nastapic rownowaga).

Po raz pierwszy od lat jestem w stanie wyartykulowac warunki "na tak". I chyba wogole po raz pierwszy.
I tego, prosze panstwa, bedziemy sie trzymac.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 11 sty 2014, 16:58
Candy14 napisał(a):
, gdy widzę jakąś parę trzymającą się za ręce, to czuję złość, że źle, żenująco się zachowują.


:shock:

Takie mam odczucia, nic na to nie poradzę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 sty 2014, 17:00
mark123 napisał(a):Ja, gdy widzę jakąś parę trzymającą się za ręce, to czuję złość, że źle, żenująco się zachowują.

Ja wtedy czuję takie dziwne uczucie w klatce piersiowej, jakby coś się we mnie zapadało czy taki jakby ścisk, smutek, eeee nie potrafię tego opisać. Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

przez aardvark3 11 sty 2014, 17:07
Faflikowa napisał(a):znasz takie związki? bo ja jak poznaję jakąś parę która się wydaje nawet całkiem ok, to jak zaczynam ją poznawać lepiej to zawsze jakiś syf wypływa

Syf jakis zawsze jest - mniejszy czy wiekszy - ale chodzi o umiejetnosc radzenia sobie z syfem.
Jest problem - probujemy go obydwoje rozwiazac. Rozmawiamy. A nie chowamy glowe w piasek udajac, ze problem nie istnieje; nie obwiniamy partnera; nie zostawiamy go samego z tym problemem.
Ludzie nie rozumieja pojecia "partnerstwo", ze to jest wspolodpowiedzialnosc. Ja zawale ale naprawiamy razem. Ale ja wyciagne z tego wniosek odpowiedni - jesli zawale po raz kolejny to bedzie to utrudnienie nie tylko dla mnie ale i dla osoby, ktora jest mi bardzo bliska. Odrobina empatii jeszcze nikomu nie zaszkodzila. I umiejetnosc przewidywania konsekwencji swoich dzialan.
Mimo swoich doswiadczen wierze, ze jesli dwoje ludzi jest wystarczajaco dojrzalych, swiadomych - to stworza cos trwalego.
Nie twierdze, ze mnie akurat to spotka choc nie ukrywam, ze bardzo bym chciala.
Metody prob i bledow nie wybiore - macie pojecie ile wtedy roznych ludzi przewija sie przez zycie... I robi bajzel we lbie, kazdy zostawia cos po sobie.
Tutaj stosuje zasade brzytwy Ockhama i nie mnoze niepotrzebnych bytow ;) Czesto od poczatku daje sie wyczuc czy to toksyczna osoba czy nie. Nawet przy zwyklej wymianie mailowej. Jest oczywiscie procent ryzyka ale gdzie go nie ma?
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Samotność

przez izaa 11 sty 2014, 17:17
Ja byłam na tyle głupia i naiwna, że wybaczyłam kolesiowi skok w bok. Nie zdradził mnie, nie. Poprostu wiedziałam, że ma mnie na oku, a jednak polazł za inną. Potem przez miesiąc za mną latał. Przynosił róże, wpadał o 7:30 do mnie, wiecie. musiał wstać po 5 żeby dojechać. Ujął mnie tym. Wybaczyłam. Nie powinnam. Bez słowa zostawił i humor mu wysmienicie dopisuje :)
Pojawi sie problem w wakacje pierwszy- niemalże uciekł. To ja mu musialam tłumaczyć co robi źle, i dlaczego
Pojawił sie drugi problem- umilkł. Zawiesiłam związek. Potem to ja go prosiłam, przepraszałam. Za co? Za jego błąd
Pojawił sie niewielki, trzeci problem- zostawił.
Przez okres między 2 i 3 problemem czułam nieustający strach. Wiedziałam, że znajdzie jakis powód by odejść.
On by wiecznie żartowal, wysyłał głupie obrazki. Oglądał filmy i podniecał sie postaciami.
Jak mu zaproponowali doktorat- zwyczajnie odmówił. Zrobiłby go b. szybko, dostawałby sporą gotówkę.
To ja w tym związku sie starałam. Potem nawiedziły lęki dotyczące przyszłosci. Obwiniałam kierunek studiów. ale problemem był on.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

przez kolekcjoner snów 11 sty 2014, 17:20
izaa, lepiej poszukać poważniejszych osób bo inaczej zawsze będziesz strata. Czasem najlepsze co zrobić to nie wchodzić dalej w relację jeśli to nie jest to czego chcesz.
kolekcjoner snów
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 sty 2014, 18:25
aardvark3, tez mysle, ze nie ma zwiazkow gdzie wszystko idzie gladko. Moj mi sie wydaje zdrowy i dobry a bywaja burze z piorunami gdzie musimy dlugo gadac zeby sobie powyjasniac jakies sprawy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 11 sty 2014, 18:27
Bo sprawy powinny być w miarę systematycznie omawiane, bo jak będa zamiatane pod dywan, to się z tego wulkan zrobi po wybuchu którego nie będzie co zbierać. Tylko podobno udany związek budowany jest głównie na kłamstwie, więc :lol:
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 sty 2014, 18:29
Tylko podobno udany związek budowany jest głównie na kłamstwie, więc :lol:

Powaznie? Kazdy ma jakies tam swoje tajemnice ale w waznych spawach to nie bardzo widze zeby budowac zwiazek na klamstwie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 11 sty 2014, 18:37
A gdzieś to przeczytałem w jakims mądrym czasopiśmie. Nie wydaje mi się, żeby e tych czasach było wiele związków opartych na zdrowych zasadach.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do