Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 sty 2014, 00:19
Aurora92, jak co roku. ;) W ogóle to Ci zazdroszczę nieco, bo moja jedyna gra, czyli simsy znudziła mi się totalnie i nawet nią nie mam jak zająć czasu :lol:
I też mnie muzyka nudzi. Niby sobie zgrałam super playlistę, a przełączam co chwilę, wszystko mnie drażni, to chyba przez tę samotność
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 sty 2014, 00:21
Vett, dokładnie... Wszystko byłoby zupełnie inne, gdyby miało się z kim spędzić ten wieczór. Zresztą nie tylko ten... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4531
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 sty 2014, 00:22
Aurora92, dokładnie. Żeby było do kogo chociaż usta otworzyć i w ogóle :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 sty 2014, 00:27
Vett, ja niby mogę do mamy (choć jak znam życie za chwilę zaśnie przy włączonym telewizorze), no ale to niestety nie to samo... w sensie, że jestem w takim wieku, że chciałabym pobawić się ze znajomymi czy chłopakiem, jak inni... :( Czuję się taka niedorozwinięta i samotna... Bo jak mam się czuć, skoro zawsze gniję w domu niczym staruszka zamiast korzystać z życia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4531
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 sty 2014, 00:30
Moj ojciec już dawno poszedł spać( chyba nigdy w życiu nie dotrwał do północy), matka tez zaraz pójdzie, widać nieobchodzenie sylwestra mam w genach.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17408
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez Midori 01 sty 2014, 00:30
Aurora92, Vett, dlatego na wprost siebie mam duże lustro. Iluzja czyjejś obecności... :P
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 sty 2014, 00:32
Ale nie obchodzenie sylwestra ma tez jedną zaletę człowiek się wyśpi i bez kaca będzie, podczas gdy 2/3 ludzi będzie się jutro męczyło.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17408
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 01 sty 2014, 00:34
Ja się nigdy nie wysypiam, zawsze chodzę późno spać.
Gdyby prawo funkcjonowało uczciwie, w więzieniach mogłoby się znaleźć nawet 3/4 lekarzy.
Współczesna psychologia potrzebuje rewolucji.
Tylko ci, którzy nie są związani sympatią z psami, mogą zrozumieć, jakie te zwierzęta są naprawdę. Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10445
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

przez Midori 01 sty 2014, 00:36
carlosbueno, przenajświętsza racja. I to jest największy pozytyw z tego wszystkiego. ;)
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 sty 2014, 00:36
carlosbueno, ja i obchodząc go byłabym bez kaca ;) Spać mi się trochę chce, ale może strzelanie mnie za kilkanaście minut obudzi i posiedzę do późna... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4531
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 sty 2014, 00:39
Aurora92 napisał(a):carlosbueno, ja i obchodząc go byłabym bez kaca ;) Spać mi się trochę chce, ale może strzelanie mnie za kilkanaście minut obudzi i posiedzę do późna... ;)

Ja nie wyobrażam sobie go na trzeźwo bez alkoholu jestem totalnie spięty, i często udane sylwestry( czyli te gdzie byłem mocno wstawiony) kończyły się fatalnym stanem następnego dnia, teraz przynajmniej mnie to ominie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17408
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 sty 2014, 00:41
carlosbueno, pamiętam tylko jednego sylwestra, jaki odbył się w moim domu - byli jacyś znajomi rodziców, rodzina, nie pamiętam, czy były jeszcze jakieś dzieci poza mną. Potem były fajerwerki.

No i pewnie ojciec przesadził z alkoholem, ale to chyba akurat wymazałam z pamięci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4531
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Niktita 01 sty 2014, 00:43
To smutne, ilu ludzi na tym forum spędza Sylwestra tutaj... W sumie nie ma co się dziwić, to forum w końcu jest dla takich ludzi, jak my. Ciekaw jestem ilu z stałych forumowiczów naprawdę się świetnie bawi i jutro nam o tym opowie...
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 sty 2014, 00:47
Aurora92 napisał(a):carlosbueno, pamiętam tylko jednego sylwestra, jaki odbył się w moim domu - byli jacyś znajomi rodziców, rodzina, nie pamiętam, czy były jeszcze jakieś dzieci poza mną. Potem były fajerwerki.

No i pewnie ojciec przesadził z alkoholem, ale to chyba akurat wymazałam z pamięci.

J ajkbym miał gdzieś na sylwka to już pare dni przed ze stresu by mi samopoczucie padło, problemy żołądkowe itp, na samym sylwestrze pewnie by było o.k bo wiadomo alkohol ale po znowu gorzej, czyli reasumując udanie się na sylwestra to kilka godzin radości ale przed i po cierpienie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17408
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do