Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Steviear 03 gru 2013, 21:44
Hmm light, Nic nie wiem. Nie jestem facetem. Jednak myślałam że skoro ja nie potrzebuję faceta i jest wiele innych kobiet co nie potrzebują... Znam facetów co kobiet nie potrzebują. Mają za mało czasu na to .
Człowiek nie jest lekarstwem na problemy.
Kestrel, Chętnie to zobacze. :P
Steviear
Offline

Samotność

przez TEUFEL 03 gru 2013, 21:46
Steviear, Chyba jesteś jeszcze bardzo młoda, bo piszesz głupoty ;) Z całym szacunkiem, żeby nie było ;)
TEUFEL
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 03 gru 2013, 21:48
No wsumie tak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8686
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Steviear 03 gru 2013, 21:48
light, Ok.
Steviear
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 03 gru 2013, 21:48
A ja jestem kobietą i faceta potrzebuję, nawet bardzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4532
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 gru 2013, 21:48
Steviear, suicide bombing,wtf :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32806
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 03 gru 2013, 21:49
We dwoje zawsze razniej

-- 03 gru 2013, 21:53 --

Aurora chcesz popisać na gg

-- 03 gru 2013, 21:59 --

Idę spać dobranoc wszystkim
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8686
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 04 gru 2013, 00:34
Steviear napisał(a):Gdzieś tam na jakimś kwejku czy coś był obrazek , a tam pisało - ten kto się śmieje ten w samotnosci najcześciej płacze.
Albo że ludzie ,którzy sa bardzo weseli.
Okazuje się że nawet śmiech nie jest wyznacznikiem radości , szczęścia.
Czlowiek uśmiechnięty nie zawsze jest szczęśliwy :<
Ja się śmieję bardzo często. Ludzie myślą że jestem zmęczona,gdy zaczynam przymulać.. :D nikt nie wie że to antydepresanty :P
Bardzo dobrze że mamy tajemnice.Nikt wszystkiego wiedzieć nie musi.

Ja mam tak, że bardzo łatwo ktoś może wywołać u mnie chęć śmiechu, oraz czasem chcę mi się śmiać z bliżej nieokreślonego powodu, ale staram się nad tym panować. Największym śmieszkiem, gdy przebywałem wśród grupy ludzi (szkoła), byłem w wieku 14 lat; ale za to, gdy chodziłem do toalety, byłem tam sam, to często ogarniał mnie bardzo zły nastrój i walczyłem, żeby się nie rozpłakać.

Steviear napisał(a):mark123, A więc to wyścigi.. :twisted:

Zapomniałem dać cudzysłów.
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.
Tylko dołujące, przygnębiające życie daje możliwość zarabiania pieniędzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10477
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Ziomal4321a 04 gru 2013, 01:06
Aurora92, Twój post kilka stron temu sprawił, że i ja coś dorzucę. Też mam 21 lat i zawsze doskwierała mi samotność. W zerówce dobry kontakt z 1 osobą, w podstawówce lepiej bo z 2, a w technikum najlepiej bo aż 5 super kumpli. Teraz jestem na studiach (przez Chad zawaliłem zeszły 1 rok, miałem niezły kontakt z 3 osobami, ale też zrezygnowały) ponownie i żadnego "bliskiego" kontaktu nie mam, neutralnie podchodzę do wszystkich znajomych. W ubiegłym roku chciałem poznać przyjaciela a tu dupa i nic z tego.

Pod koniec technikum, przez 1,5r. miałem dziewczynę, ale nawet jej nie mogłem nazwać przyjacielem, bardziej chciała ode mnie seksu, tylko seksu, aż w końcu mnie zdradziła....

Dziś mam doskonały kontakt z osobą z zerówki, mogę go w 100% nazwać przyjacielem, który też ma problemy psychiczne. Z podstawówki mam kontakt słaby (1-3x na rok się zobaczymy) z kumplem z którym dzieliłem pasję, wręcz dzieciństwo z nim spędziłem. Z technikum nie mam praktycznie żadnego kontaktu, co mnie strasznie smuci, nawet jak ja pierwszy coś zaproponuję - piwko czy coś to zero odzewu. Obawiam się, że gdzieś wyciekła informacja, że miałem za sobą próbę samobójczą w tamtych latach i wszyscy się ode mnie odwrócili...

A teraz HIT, mieszkam w akademiku pełnym kobiet... i też bez żadnego super kontaktu. Może przez to, że pewien czas kobiety traktowałem na spory minus (moja ex i żona zmarłego brata - jej zachowanie itd.).

Jeśli chodzi o rodzinę, to z matką kontakt ok, z ojcem też ok (chociaż był duży okres gdzie w ogóle się nie odzywaliśmy do siebie, spowodowany był śmiercią brata, za którego go obwiniałem), brat (starszy o 16 lat) R.I.P (nigdy się z tym nie pogodzę, od tego czasu mam chad, a brata nawet nie do końca poznałem), siostrę (starsza o 14 lat) kontakt super :) i jeszcze jedną siostrę-bliźniaczkę (zero podobieństwa :D) z którą mam kontakt też super, ale ostatnio wszystko trzymam w sobie.

Tak na prawdę to przez obecną deprechę nie mam do kogo się odezwać, trzymam wszystko w sobie i cierpię :(
"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
23 paź 2013, 18:12
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Steviear 04 gru 2013, 01:12
mark123, Dobrze jest panować nad czymś takim . Mnie to już się nie zdarza praktycznie.
W sumie dobrze. Głupio trochę że w wieku 14lat... A był jakiś powód?
Ok .
Steviear
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 04 gru 2013, 01:16
Ziomal4321a, ja w podstawówce nie miałam się nawet z kim trzymać. A "przyjaźnie" z gimnazjum i liceum niestety nie okazały się takie, by zasługiwały na miano prawdziwych. Chłopaka nigdy nie miałam, nigdy nie doświadczyłam nawet pocałunku, o innych rzeczach nie wspominając. :( Mieszkam w domu z rodzicami i słyszę te wszystkie wyzwiska, kłótnie i awantury, dojeżdżam na uczelnię jakieś 50km i nie mam w ogóle życia towarzyskiego. Wszystko mnie omija i jestem traktowana jak ktoś gorszej kategorii. Gdy organizuje się jakąś imprezę (np. w gronie ludzi z grupy), nikt nawet nie spyta, czy chciałabym przyjść. Jakbym nie istniała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4532
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Ziomal4321a 04 gru 2013, 01:22
Aurora92, To strasznie smutne, mam podobnie. Gdzie i co studiujesz? Mieszkasz w PL czy GE?. Przez kłótnie rodziców chciałem bardzo wyjechać do dużego miasta i tam studiować, rozpocząć życie od nowa. Bałem się, że gdy pójdę na studia niestacjonarne to wszystko mnie ominie, imprezy, kumple wszak niemal większość wyjechała. W rzeczywistości wcale tak super na studiach stacjonarnych nie jest i ostatnio zastanawiam się na niestacjonarnymi, w końcu nie poznałem przyjaciela tutaj i nic mnie nie trzyma. Jak na ironię mieszkam w akademiku gdzie są same dziewczyny, no, ale jak którąś poznać (nie mówiąc o miłości) gdy mam negatywne zdanie odnośnie płci pięknej (ostatnio trochę się poprawia).

Ogólnie to jestem wesoły gdy poznam kogoś bardziej, a tak to jestem lekko zamknięty. Pewnie przez to myślą, że jestem "mruk-kruk", a siostry mówią mi, że jestem "ładny facet i przystojny", ja tego w ogóle nie widze w zastosowaniu :D.

Chciałbym na nowo kogoś poznać, miłość, ale niech to będzie dziewczyna w porządku, nie musi być nieziemsko piękna, byle miała rozum i mnie zrozumiała. Nie wiem gdzie takiej szukać, teraz to tylko kto ma ile friendsów na FB się liczy i szpan, żal.
"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
23 paź 2013, 18:12
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 04 gru 2013, 01:34
Mnie z kolei denerwowało, gdy rodzice chcieli, żebym znalazł sobie kolegę; nie chciałem nawiązywać kontaktów z rówieśnikami, a gdybym chciał to i tak by mi się nie udało z nikim zakolegować z powodu moich problemów emocjonalnych oraz moich bardzo wysokich wymagań pod kątem spokojnego zachowywania się.

Steviear napisał(a):mark123, Dobrze jest panować nad czymś takim . Mnie to już się nie zdarza praktycznie.
W sumie dobrze. Głupio trochę że w wieku 14lat... A był jakiś powód?
Ok .

Powód tego, że byłem śmieszkiem ? Powód nieznany, nie wiem, czemu taki byłem.
Ostatnio edytowano 04 gru 2013, 01:45 przez mark123, łącznie edytowano 1 raz
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.
Tylko dołujące, przygnębiające życie daje możliwość zarabiania pieniędzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10477
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

przez Steviear 04 gru 2013, 01:38
mark123, Chodziło mi o płacz :P Dobrze jest być śmieszkiem..
Steviear
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do