Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:43
Poza tym ja nie wiem, czy jestem zdolna do głębszych uczuć. A może ja nic nigdy nie czułam?


this
Zapomniałam już, jak to jest czuć bliskość drugiej osoby. Nie znam nic innego poza samotnością.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 16 lis 2013, 23:48
Kestrel czyli myślisz, że "im dalej w las" człowiek i tak nie przestaje tęsknić za czyjąś obecnością? Nie przychodzi w pewnym momencie taki czas, że przestajemy mieć cichy żal do losu za to, że wracając do domu nikt na nas nie czeka, że gdy jesteśmy chorzy nikt nam poda paczki chusteczek, nikt nas nie doprowadzi do pionu kiedy się wściekamy a widok szczęśliwych rodzina na ulicy robi na nas takie samo wrażenie, jak kolejne drzewo mijane po drodze.

Midori napisał(a):Zapomniałam już, jak to jest czuć bliskość drugiej osoby. Nie znam nic innego poza samotnością. Nie jest też tak, że to ja się odizolowałam. Po prostu to się stało. Jestem cieniem dawnej siebie.
Mam podobnie, z tym, że ja chyba nigdy żadnej prawdziwej bliskości nie czułam. Kiedyś, kiedy płakałam w samotności marzyłam o tym, żeby ktoś był. Ktoś w kogo mogłabym się wtulić, milczeć, wypłakać i czuć jego ciepło. Teraz ewoluowałam tak, że potrafię płakać nawet na ulicy i chyba już nawet mając okazję nie potrafiłabym skorzystać ze swojego marzenia. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:53
czyli myślisz, że "im dalej w las" człowiek i tak nie przestaje tęsknić za czyjąś obecnością?

Lata przytępiają tę tęsknotę i braki,wytłumiają,zwykle wtedy ucieka się w hobby/pracę i inne,ale nigdy tak do końca przed poczuciem samotności się nie ucieknie - częściowo owszem,ale nie w 100%.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Midori 16 lis 2013, 23:56
MalaMi1001 napisał(a):Teraz ewoluowałam tak, że potrafię płakać nawet na ulicy i chyba już nawet mając okazję nie potrafiłabym skorzystać ze swojego marzenia. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.

Przynajmniej potrafisz płakać. Ja nie potrafię. Czuję jedynie złość. Wszechogarniającą. Często też wiele we mnie sprzeczności, co doprowadza do tego, że przestaję ufać samej sobie.
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:59
Nie ufam nikomu,niczemu tak do końca,włącznie z sobą,i tylko rozważam na ile się da wyplenić potrzebę kontaktu z ludźmi.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 00:02
Kestrel napisał(a):Lata przytępiają tę tęsknotę i braki,wytłumiają,zwykle wtedy ucieka się w hobby/pracę i inne,ale nigdy tak do końca przed poczuciem samotności się nie ucieknie - częściowo owszem,ale nie w 100%.

A mnie się wydaje, że gdyby nie ludzie, którzy wciąż mi przypominają, że jestem sama nie odczuwałabym tego tak.W zasadzie jestem pogodzona ze swoim losem, ale kiedy ktoś mi wytyka, że jestem samotna, że nie mam ekipy przyjaciół jak w reklamach Plusa robi mi się żal, że pewnie coś tracę. Tak poza tym chyba polubiłam milczeć, więc łatwiej mi jest znosić tylko swoje towarzystwo.
Midori napisał(a):Przynajmniej potrafisz płakać. Ja nie potrafię. Czuję jedynie złość. Wszechogarniającą. Często też wiele we mnie sprzeczności, co doprowadza do tego, że przestaję ufać samej sobie.
To wcale nie jest takie fajne. Czasami wolałabym chodzić cały czas wściekła. Z moim płaczem jest tak, że nigdy nie wiem kiedy mój umysł podsunie mi coś, na co jedyną reakcją są właśnie łzy. Teraz biorę leki, jest mi źle, ale nie potrafię płakać. A płacz jest w sumie dobrym ujściem dla emocji.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 lis 2013, 00:05
MalaMi1001, Ludzie przypominają o tym że nam ich brak,czy o tym co mają,a my nie mamy,być może izolacja całkowita by pomogła,ale nie da się,nawet by wegetować,trzeba coś robić.
Albo choć mieć stabilne źródło finansowe,które na tę wegetacje pozwoli.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 00:20
Kestrel napisał(a):MalaMi1001, Ludzie przypominają o tym że nam ich brak,czy o tym co mają,a my nie mamy,być może izolacja całkowita by pomogła,ale nie da się,nawet by wegetować,trzeba coś robić.
Albo choć mieć stabilne źródło finansowe,które na tę wegetacje pozwoli.
Widzisz, ale ludzie nam to przypominają nie mając pojęcia jaka jest geneza tego stanu rzeczy. Oprócz ludzi, którzy faktycznie odpychają innych są też tacy, którzy wcale tego stanu nie chcieli, tak wyszło, tak miało być? Oceniani jesteśmy przez pryzmat samoświadomości innych, rzeczywiste fakty nie mają znaczenia. I to jest najbardziej przykre.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 17 lis 2013, 00:26
Kestrel napisał(a):Lata przytępiają tę tęsknotę i braki,wytłumiają,zwykle wtedy ucieka się w hobby/pracę i inne,ale nigdy tak do końca przed poczuciem samotności się nie ucieknie - częściowo owszem,ale nie w 100%.


A ja myślę, że nie przytępiają, ale może to związane jest z depresją/lękami? nie potrafię uciekać w pracę czy hobby, bo mnie one nie cieszą, a praca lub jej szukanie przysparza więcej problemów. Jesli ktoś jest kłębkiem emocji, to nic go chyba nie przytępi (oprócz solidnej dawki leków :twisted: )
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 lis 2013, 00:32
MalaMi1001, No tak, w ocenie przez innych subiektywność>obiektywność.
Czy tak wyszło,i tak miało być...nie wiem.
Nie znam cię,tyle co z postów,sądzę że jeszcze spokojnie mogłabyś sobie znaleźć wartościowego partnera,czy przyjaciół.
Ale gdzie i jak - nie pytaj mnie,nie mam pojęcia.
zmęczona_wszystkim, raczej mówiłem o ludziach niekoniecznie przyciętych deprechą i innym badziewiem.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 17 lis 2013, 00:36
Kestrel napisał(a): zmęczona_wszystkim, raczej mówiłem o ludziach niekoniecznie przyciętych deprechą i innym badziewiem.


wiem, to dotyczyło "normalnych"samotnych :D W takim przypadku bym się zgodziła, ale i takich normalsów samotność może prędzej czy później przyciagnąć na to forum.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 lis 2013, 00:39
Kestrel napisał(a):Nie znam cię,tyle co z postów,sądzę że jeszcze spokojnie mogłabyś sobie znaleźć wartościowego partnera,czy przyjaciół.
Ale gdzie i jak - nie pytaj mnie,nie mam pojęcia.

No właśnie - jak i gdzie. To podstawowe pytanie dla kogoś, kto lubi ciszę i spokój, nie przepada za pubami, klubami, głośnymi imprezami częściej niż raz na pół roku, nie potrzebuje zgrai znajomych czy 1000like'ów na facebooku i lubi po prostu pomilczeć, co nie jest oznaką tego, że nie ma nic do powiedzenia. Dlatego moje stwierdzenie, że tak wyszło jest adekwatne. Ciężej jest spotkać kogoś takiego niż zupełne przeciwieństwo.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 lis 2013, 00:41
zmęczona_wszystkim, Tacy raczej zdychają z pracą w ręku,czy będąc na kolejnym spędzie związanym z hobby,ale może...sam nie wiem.
MalaMi1001, Zaś nie wierzę że każdy lubi imprezy,i nie ma co cichszych ludzi...
Ale fakt,gdzie takowych szukać,no idea.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 17 lis 2013, 00:42
A ja mam wrażenie, ze takich ludzi jest sporo. Tu na forum stanowią chyba wiekszość;) albo przynajmniej połowę. W życiu codziennym też jest ich wiele, tylko ich nie widac, bo siedza w domu.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Yahoo [Bot] i 8 gości

Przeskocz do