Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 22:56
Midori, Wszyscy,co do jednego odchodzą?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Midori 16 lis 2013, 23:08
Tak, wszyscy. Może kiedyś też taka byłam. Może płacę za błędy przeszłości? Nawet nie pamiętam jak to jest być w związku, ale wiem, że tak jest lepiej. Teraz już tak nie boli. Stoję co prawda w miejscu, ale przynajmniej się nie cofam, jak wcześniej.
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:12
Midori, Znam tylko jedną stronę medalu jeżeli chodzi o samotność.
No,może za parę lat,coś się zmieni.
Można "przywyknąć",ale dobre to to nie jest.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 16 lis 2013, 23:23
Kestrel napisał(a):Można "przywyknąć",ale dobre to to nie jest.
Pewnie, że nie jest. Za jakiś czas może się okazać, że nie potrafimy inaczej żyć. Jestem ciekawa czy po jakimś czasie samotności człowiekowi przestaje zależeć na bliskości, obecności innych osób. Czy to w ogóle możliwe? Czy godzimy się z losem, ale w głębi serca pragniemy kogoś bliskiego, jakichś głębszych uczuć?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1931
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:27
MalaMi1001,
Jestem ciekawa czy po jakimś czasie samotności człowiekowi przestaje zależeć na bliskości, obecności innych osób.

Częściowo owszem,ale nigdy tak do końca,tak ludzka mózgownica skonstruowana - będzie brak.

Za jakiś czas może się okazać, że nie potrafimy inaczej żyć

racja,być może potem to zbyt wchodzi w krew.

Czy to w ogóle możliwe? Czy godzimy się z losem, ale w głębi serca pragniemy kogoś bliskiego, jakichś głębszych uczuć?

Częściowo się godzimy,oszukujemy,tak do końca jednak te uczucia będą.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Midori 16 lis 2013, 23:35
Tylko, że parę lat minęło i nic się nie zmienia. Poza tym ja nie wiem, czy jestem zdolna do głębszych uczuć. A może ja nic nigdy nie czułam? Zapomniałam już, jak to jest czuć bliskość drugiej osoby. Nie znam nic innego poza samotnością. Nie jest też tak, że to ja się odizolowałam. Po prostu to się stało. Jestem cieniem dawnej siebie.
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 16 lis 2013, 23:37
Moja opinia: nie mozna przywyknąć. Można się umiejętnie zakamuflować w swojej samotności, wytłumaczyć sobie, ze jest ok, a zycie singla ma tyle odcieni i plusów, ale jak się samemu wie, że to nieprawda, to zawsze coś kiedyś wytrąci z równowagi. Może się ktoś pojawić, możemy doświadczyć czegoś, co nam uświadomi, ze i tak się okłamywaliśmy, i że nic nie zwróci straconych lat.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

przez magnolia84 16 lis 2013, 23:38
ja już tak przywykłam do samotności, że boję się i nie wyobrażam sobie bliskości. Jednym słowem - zdziczałam
magnolia84
Offline

Samotność

przez NieznanySprawca 16 lis 2013, 23:39
jak ma się prawdziwy autyzm, czy tam jest się jakimś schizoidalnym, to można pewnie nie czuć samotności. tak to tylko zawsze udawanie przed samym sobą.
NieznanySprawca
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:43
Poza tym ja nie wiem, czy jestem zdolna do głębszych uczuć. A może ja nic nigdy nie czułam?


this
Zapomniałam już, jak to jest czuć bliskość drugiej osoby. Nie znam nic innego poza samotnością.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 16 lis 2013, 23:48
Kestrel czyli myślisz, że "im dalej w las" człowiek i tak nie przestaje tęsknić za czyjąś obecnością? Nie przychodzi w pewnym momencie taki czas, że przestajemy mieć cichy żal do losu za to, że wracając do domu nikt na nas nie czeka, że gdy jesteśmy chorzy nikt nam poda paczki chusteczek, nikt nas nie doprowadzi do pionu kiedy się wściekamy a widok szczęśliwych rodzina na ulicy robi na nas takie samo wrażenie, jak kolejne drzewo mijane po drodze.

Midori napisał(a):Zapomniałam już, jak to jest czuć bliskość drugiej osoby. Nie znam nic innego poza samotnością. Nie jest też tak, że to ja się odizolowałam. Po prostu to się stało. Jestem cieniem dawnej siebie.
Mam podobnie, z tym, że ja chyba nigdy żadnej prawdziwej bliskości nie czułam. Kiedyś, kiedy płakałam w samotności marzyłam o tym, żeby ktoś był. Ktoś w kogo mogłabym się wtulić, milczeć, wypłakać i czuć jego ciepło. Teraz ewoluowałam tak, że potrafię płakać nawet na ulicy i chyba już nawet mając okazję nie potrafiłabym skorzystać ze swojego marzenia. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1931
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:53
czyli myślisz, że "im dalej w las" człowiek i tak nie przestaje tęsknić za czyjąś obecnością?

Lata przytępiają tę tęsknotę i braki,wytłumiają,zwykle wtedy ucieka się w hobby/pracę i inne,ale nigdy tak do końca przed poczuciem samotności się nie ucieknie - częściowo owszem,ale nie w 100%.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Midori 16 lis 2013, 23:56
MalaMi1001 napisał(a):Teraz ewoluowałam tak, że potrafię płakać nawet na ulicy i chyba już nawet mając okazję nie potrafiłabym skorzystać ze swojego marzenia. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.

Przynajmniej potrafisz płakać. Ja nie potrafię. Czuję jedynie złość. Wszechogarniającą. Często też wiele we mnie sprzeczności, co doprowadza do tego, że przestaję ufać samej sobie.
Midori
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 lis 2013, 23:59
Nie ufam nikomu,niczemu tak do końca,włącznie z sobą,i tylko rozważam na ile się da wyplenić potrzebę kontaktu z ludźmi.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32807
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do