Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 22:35
Żeby się czegoś nauczyć? A po co innego miałabym iść? :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 22:36
Vett,
Myślałem, że nienawidzisz szkoły i nie lubisz tam chodzić. Dlatego zapytałem.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 lis 2013, 22:38
Vett, Jak Ty nie zdasz matury to kto inny miałby zdać? A tak powiem że młodym ludziom, uczniom za bardzo wmawia się jak to nauka, wykształcenie jest ważne a naprawdę w 80% nie ma znaczenia jaką szkołę, studia skończysz bo w większości przypadków szkoła ma niwieel wspólnego z pracą. No chyba że pójdzie się na medycynę, politechnikę albo akademie morską na dobry kierunek. Bo tak to widzę że ci którzy w szkołę rzucali kamieniami to im w życiu zawodowo się powiodło a te wszystkie gadania nauczycieli i rodziców o ważności nauki to jeden wielki pic na wodę
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 22:39
Nienawidzę tam chodzić, nienawidzę ludzi i nienawidzę tłumów, oceniania i cwaniaczków, których będzie o wiele więcej, ale muszę coś w życiu robić :bezradny: A nie po to zmarnowałam całe dzieciństwo na naukę, żeby nie próbować czegoś osiągnąć.
Poza tym wspominałam już gdzieś na forum, że nauka jest jedynym sensem mojego życia i jeśli owej matury nie zdam, to planuję je skończyć, bo do niczego innego się nie nadaję. ;)

-- 10 lis 2013, 22:40 --

carlosbueno, szczerze mówiąc nowa podstawa i nowa matura to jeden wielki kisiel i loteria, którą może zdać największy palant, a osoba bardzo dobra może oblać... Z kilku przedmiotów ;)
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez milady 10 lis 2013, 22:46
Ja poszłam na nietypowy i trochę "elitarny" kierunek, a i tak nic po nim wielkiego robić nie będę mogła ;). Ale mi uderzyło ostatnio do głowy i o prawie zaczęłam myśleć, bo spodobały mi się zajęcia z ochrony własności intelektualnej :P .

A co do ściągania, to ja w LO ściągałam, ale nie za wiele, tutaj na studiach jeszcze nie miałam okazji, ale prawdę powiedziawszy, to chyba zależy od kierunku na którym się ściąga - przyszłego lekarza jadącego na ściągach sobie nie wyobrażam, no way. Nie wszystkie rzeczy, których uczą na studiach, są przydatne. Grunt to przejść studia i nauczyć się uczyć się samemu.

Vett, co tam nowego nawymyślali na matury w tym roku?
Ostatnio edytowano 10 lis 2013, 22:47 przez milady, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 10 lis 2013, 22:46
Chyba też ze sobą skończę, jak znowu nie uda mi się wystarczająco poprawić matury... No bo ileż lat można czekać na spełnienie marzeń o dostaniu się na wymarzone studia.. i to humanistyczne (to dopiero trzeba być głąbem nieprzeciętnym).

-- 10 lis 2013, 21:47 --

milady napisał(a):ale prawdę powiedziawszy, to chyba zależy od kierunku na którym się ściąga - przyszłego lekarza jadącego na ściągach sobie nie wyobrażam, no way.

Zgadzam się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 lis 2013, 22:47
Ja to może w życiu jakoś wiele się nie uczyłem, choć jak na faceta to chyba dosyć sporo i wszystko to na marne, mogłem skończyć edukację w w wieku 15 lat a nie 25-ciu. Jak pomyślę ile to nerwów przez szkołę straciłem i że nigdy mi się zupełnie do niczego nie przydała to mam żal do nauczycieli, systemu, rodziców że mnie tak w bambuko zrobili. Teraz wiem że jak się nie jest zdolnym z przedmiotów ścisłych, albo megawybitnie z innych to nie ma co w ogóle w naukę iść, lepiej iść kształcić się zawodowo lub w ogóle.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez los_historicos 10 lis 2013, 22:49
Vett napisał(a):A nie po to zmarnowałam całe dzieciństwo na naukę, żeby nie próbować czegoś osiągnąć.
Poza tym wspominałam już gdzieś na forum, że nauka jest jedynym sensem mojego życia i jeśli owej matury nie zdam, to planuję je skończyć, bo do niczego innego się nie nadaję. ;)

Nie możesz tak mówić. Wasza (tzn. osób zdających maturę) za dwa lata jest niezaciekawa bo nie wiadomo co to będzie ale czuję podziw wobec ciebie bo już teraz o tym myślisz. Przy takim podejściu na pewno zdasz.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 22:52
milady, zdawanie przedmiotów tylko i wyłącznie w rozszerzeniu, matura ustna, w której do jednego pytania trzeba powiedzieć 378439048487437843784378478437843 podpunktów zawartych w kluczu i inne pierdoły. Po prostu niemożliwym jest skojarzenie ad hoc 43783 różnych dzieł różnych autorów z różnych epok i różnych dziedzin sztuki (literatura/malarstwo/teatr/film/rzeźby/wszystko inne)
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 22:54
Vett,
A nie po to zmarnowałam całe dzieciństwo na naukę

wspominałam już gdzieś na forum, że nauka jest jedynym sensem mojego życia

Trochę nietypowe podejście - marnować dzieciństwo na coś co jest sensem życia.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 10 lis 2013, 22:54
Ja mam ochotę rzucić studia, ale z pewnych powodów nie mogę tego zrobić; albo powyzywać wykładowców na mojej uczelni (za to, że są), ale tego też nie mogę zrobić
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 22:54
Niezdanie byłoby dla mnie zbyt wielkim upadkiem i udowodnieniem o swojej nieporadności w życiu, więc nie widzę innego wyjścia jak śmierć

-- 10 lis 2013, 22:55 --

rotten soul napisał(a):Trochę nietypowe podejście - marnować dzieciństwo na coś co jest sensem życia.


Bo to nie ja nadałam sobie ten sens
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez PJT 10 lis 2013, 22:55
jestem stary ale nie skonczylem szkoly w terminie (skonczylem lo dla doroslych eksternistycznie) i pisalem nowa mature i imho trzeba być głupkiem żeby nie zdać. zdawałem polski, rozszerzona fize i angola. z polskiego nic nie umialem szukalem synonimow dla matki baryki zeby nie powtarzac bo nie znalem postaci itp jakos przeszlo
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez natrętek 10 lis 2013, 23:28
carlosbueno napisał(a):
Vilgefortz napisał(a):oj tam carlosbueno, na pewno bys tak biegle postów nie pisał po podstawówce :P

No właśnie ludzie po podstawówce nie mają takich problemów jak ja ich świat jest prosty kończy się na pieniądzach, seksie, pracy, rodzinie nie w głowie im fora, polityka i wałkowanie sensu życia. Zbyt wysokie wykształcenie zwłaszcza humanistyczne jest szkodliwe zwłaszcza że spora cześć osób po nim wykonuje proste prace fizyczne lub jest bezrobotnym co jeszcze wzmaga niezadowolenie z życia. Taki ktoś po podstawówce czy zawodówce pracujący w fabryce, na budowie jest zwykle szczęśliwszy niż robiący to magister.


Święte słowa, sam to przerabiałem na sobie nawet pomimo tego, że skończyłem politechnikę. Rzeczywiście w fabryce gdzie pracowałem jako pracownik produkcyjny ludzie tak prosto do wszystkiego podchodzili i jedyny ich problem, to żeby była robota. Raczej nie w głowie im fora psychologiczne, i pseudofilozoficzne wynurzenia, a jedyne co zaprząta im głowę to ich praca, pieniądze i rodzina.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do