Proszę o radę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 13 kwi 2011, 19:23
Heej ! Mam 16 lat, od roku choruję na depresję. Rozpoznana została dopiero niedawno. Od trzech tygodni biorę Zoloft 50mg. Czuję się beznadziejnie, nie panuję nad swoimi myślami, ale to chyba wiecie z własnego doświadczenia. Leki na razie nie działają, wcale nie czuję się lepiej. Nękają mnie myśli samobójcze, ostatnio nawet plany. Pragnę śmierci, ale jednocześnie wierzę, że istnieje inny sposób rozwiązania problemu. A może mam tylko nadzieję ? Chciałabym prosić Was o radę. Co robić, gdy czuję się tak bardzo źle? Jak sobie pomóc? Co zrobić, jak dostaję napadu i chcę się zabić? Z góry dziękuję.
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2011, 20:15
Myni, Myślę,że oprócz leków będzie potrzebna Tobie pomoc psychoterapeuty.
Co Ty na to?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 13 kwi 2011, 20:18
Hmm...prawie zawsze jestem zamknięta w sobie. Trudno mi mówić o tym, jak się czuję. Ale ja już tak dłużej nie mogę, nie mam siły. Więc kto wie ? Pogadam z psychiatrą, mam wizytę 26.04. Dziękuję za odpowiedź
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Proszę o radę

przez paradoksy 13 kwi 2011, 20:20
ktoś z kim możesz pogadać, to na pewno - dobre rozwiązanie
a co do sertraliny - poczekaj, aż się rozkręci.
paradoksy
Offline

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 13 kwi 2011, 20:24
Ktoś z kim mogę pogadać...Hmm...No cóż, mam przyjaciółki. Ale nie zawsze chcę im mówić o moim beznadziejnym nastroju. Chyba się boję, że się ode mnie odwrócą. No bo to męczące przebywać cały czas w towarzystwie kogoś smutnego. Rozumiem. Pewnie powiecie, że to pewnie nie prawdziwa przyjaźń. Ale to nie jest tak, bo wiem, że chcą pomóc, ale nie potrafią. A ja już czuję się strasznie samotna, nie mogę ryzykować.
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2011, 20:44
Myni, Psychoterapeuta powinien rozwiać Twje wątpliwości.
Pisz śmiało na forum, jeśli masz ochotę. Tutaj na forum jest naprawdę bardzo dużo osób, które w przychylny sposób podejdą do Twoich problemów.
No i trzymam kciuki za wizytę!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 13 kwi 2011, 20:54
Dziękuję. Ale jak się przekonywać, że samobójstwo to nie jest dobry pomysł? Bo jak wpadam w ten wir, nie myślę logicznie. A nie chcę popełnić głupstwa.
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2011, 21:09
Myni, Bo to nie jest dobry pomysł! :evil:
Naprawdę....powiedz o tym wszystkim na wizycie. Powinni Ciebie objąć opieką specjalistyzną. I oczywiście Ty musisz też wyrazić chęc na leczenie by sobie pomóc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Tlen 13 kwi 2011, 21:16
Ja wpadłem na pomysł jak samemu siebie oszukać, żeby nie walczyć z myślami samobójczymi... a mianowicie przełożyłem je sobie na później :) gdy mam ochotę zrobić sobie "kuku", to tłumaczę sobie, że wcale nie jest mi w obecnej sytuacji najgorzej i pozostawiam sobie furtkę, w postaci ucieczki od życia poprzez samobójstwo... może kiedyś... no i czekam, aż się porządnie antydepresanty rozpędzą, bo jak na razie słabo działają :) Ot taki inny sposób chwilowego poradzenia sobie z problemem... możesz przełożyć np. uczenie się na później... to dlaczego planowania własnej śmierci nie przełożyć na później? :D po drodze wyzdrowiejesz i nie będziesz musiała już jej planować, tylko Twoje wnuki będą się martwić jak babcie pochować, która umarła śmiercią naturalną :)

Pozdrawiam i życzę więcej uśmiechu :)
Mateusz

PS. od dzisiaj mam nowe silniejsze leki - całkiem niezłe są :)
Tłum, świat, a czasem nawet i śmierć ustępują przed człowiekiem, który wie dokąd zmierza, ale spychają z drogi dryfującego bez celu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
13 lut 2011, 02:03

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 13 kwi 2011, 23:16
Mi takie odkładanie też pomagało. Ale ostatnio miałam taki napad, który był o wiele straszniejszy. Ale dziękuję, będę się tym pocieszać. I spróbuję się dobrze nastawić na leczenie, jak mi, Monika1974, radzisz.To teraz będę czekać na wizytę!
P.S. Tlen-mam nadzieję, że Twoje nowe leki będą lepsze :)
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez rehak14 14 kwi 2011, 14:34
Myni samobójstwo to naprawdę głupi pomysł. Ja miałem 3 próby nie udane. Dwie próby nie udane poprzez nie profesjonalne podejście a jedna nie udana bo mnie odratowano :P Oczywiście dzięki bogu! Po 5 latach walki z depresją jestem już zdrowy ( tak w 90%) i nie tyle co się wstydzę tych prób ale dziękuje za każdy nowy dzień. Wiem że masz lat 16 ale nie wolno ci pić alkoholu pod żadnym pozorem, tak samo wszelkiego rodzaju używek. Spacery, rower, basen itd wskazane. Jeśli cię na padnie myśl samobójcza to nie siedź sama w pokoju idź do salonu oglądaj tv z rodzicami. Jak się siedzi samemu to ma się głupie uczucie pustki a to tylko prowokuje do czynu.

p.s Ode mnie masz klapsa w tyłek i trzymam kciuki bo wiem jak ci jest ciężko. :brawo:
REHAK14
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
16 mar 2009, 15:32
Lokalizacja
Kirkcaldy

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Myni 15 kwi 2011, 23:19
Rehak14, dzięki za wsparcie. Ale czemu sądzisz, że nie powinnam pod żadnym pozorem używać alkoholu i używek? To ma jakiś duży wpływ? Jak siedzę sama w pokoju to właśnie nie mogę się opanować. Ale jak spotykam się z kimś, bo wiem, że nie powinnam być sama, to słucham gadek koleżanek. Ich głównym problemem jest, że miały taką samą sukienkę, jak inna dziewczyna xDD Dziękuję Wam, nie czuję się już tak sama.
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 21:05

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez rehak14 15 kwi 2011, 23:56
Myni alkohol strasznie mąci nawet się przyzwyczaj do abstynencji :P Ja nawet że czuję się dobrze to muszę pić z głową. Kiedy zachleję pałę na całego tak że film mi się urywa wtedy budzę się z pociętą ręką ( ostatni raz 2 lata temu). Tak samo używki jak masz dobry humor to nic się nie dzieje ale w depresji nawet jak myślisz, że masz dobry humor to gdzieś w zakamarkach twojego mózgu jest ta smutna strona która się wzmacnia podczas każdego odurzenia czy to alkoholowego czy narkotykowego. Lepiej słuchać o sukienkach niż być samemu, ba masz na pewno jakieś hobby. Udzielaj się w nim, szukaj ludzi o podobnych zainteresowaniach itd.

p.s Nie ma za co po to tu jesteśmy aby się dzielić doświadczeniami i pomagać jak tylko się da!!!


Jakimś cudem dodało mi dwa razy :P
Ostatnio edytowano 15 kwi 2011, 23:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiłam :), może kliknięto 2 razy ;-)
REHAK14
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
16 mar 2009, 15:32
Lokalizacja
Kirkcaldy

Proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Tlen 16 kwi 2011, 09:47
Co do spożywania alkoholu pozwolę sobie zacytować fragment ulotki o depresji, którą ostatnio czytałem:
Spożywanie alkoholu w trakcie kuracji lekami może być niebezpieczne. Leki przeciwdepresyjne wchodzą w interakcje z alkoholem. Alkohol osłabia ich działanie przeciwdepresyjne, nasila działania niepożądane. Alkohol też może mieć negatywny wpływ na przebieg samej choroby. Aczkolwiek, jeśli leczenie jest dobrze "ustawione" i samopoczucie wyraźnie się polepsza, można sobie czasem pozwolić na symbolicznego drinka. Najpierw należy to jednak bezwzględnie skonsultować z lekarzem prowadzącym


Cytat mojego lekarza co do spożywania alkoholu
Nie powinienem pić alkoholu, ale mogę symbolicznie, żebym nie odstawał od towarzystwa.


Ogólnie chodzi o to, żeby nie pić go samemu do monitora dla poprawy humoru - bo to działa tylko na chwilę, a później pogłębiają się objawy depresji.

Pozdrawiam
Tłum, świat, a czasem nawet i śmierć ustępują przed człowiekiem, który wie dokąd zmierza, ale spychają z drogi dryfującego bez celu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
13 lut 2011, 02:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do