Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez zaqzax 01 kwi 2011, 19:44
Lecze się jak zwykle, zazwyczaj dominował lęk i tłumiłem się benzo w malutkich dawkach, reszte biorac to co zwykle.
Ale od 3 dni, od kiedy zrobiło się dużo cieplej czuje się cały dzień zmęczony, senny, nie potrafie sie nad niczym skupić,
jestem mocno zamulony. Nie macie podobnie w ostatnich dniach, bo nie mam co obwiniać za ten stan ? nie zmienialem
leków ani nic, może to wina pogody - jak sie czujecie jesli chodzi o napęd fizyczny i psychomotoryczny ?

-- Pt kwi 01, 2011 8:01 pm --

Dodam ze zadna kawa nie działa, wczoraj wypilem 3 kawy i 3 red bulle i nic :/
Wczoraj i dzis nie bralem nawet mikrodawki benzo by sie nie przymulac bardziej, nawet zmniejszylem Zoloft do 100mg (od 3 dni)
i żadnej zmiany! przymulony, od rana, fajek za fajkiem nic nie daje, kofeina tez nie, nawet lęku nie czuje, tylko bym leżał.
Cisnienie mam normalne 130/80
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez zaqzax 01 kwi 2011, 22:49
no niby tak, ale to juz 4 dzien, jak bedzie tak samo jutro to nie wyrobie :/

czy jest jakis naturalny preparat na pobudzenie ?
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

przez NoOneLivesForever 01 kwi 2011, 23:04
Medytacja
NoOneLivesForever
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 kwi 2011, 23:10
zaqzax, mam tak samo. Do tego potworny ból głowy!
Też bym tylko leżała. Zero motywacji,
Psychicznie i fizycznie do doopy.
Do tego przyspieszone tętno, ale ciśnienie w normie.
Paskudnie, marastycznie, otępiennie, bezmotywacyjnie, dręcząco.I w ogóle jedna wielka ch.ujnia.
Kochałam słońce.
Teraz go nie znoszę!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

przez NoOneLivesForever 01 kwi 2011, 23:16
Rok temu przez całą wiosnę i lato miałem światłowstręt, beznadziejna sprawa, teraz mi na szczęście lepiej, ale bez rewelacji. W ogóle to ciekawa jest ta cała pożal się boże "choroba", człowiek jest zdrowy, a czuje się, jakby miał zejść za moment. :evil:
NoOneLivesForever
Offline

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 23:28
Guarana, żeń-szeń....no i najlepszy naturalny środek na pobudzenie - SPORT!!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez zaqzax 01 kwi 2011, 23:34
Monika1974 napisał(a):zaqzax, mam tak samo. Do tego potworny ból głowy!
Też bym tylko leżała. Zero motywacji,
Psychicznie i fizycznie do doopy.
Do tego przyspieszone tętno, ale ciśnienie w normie.
Paskudnie, marastycznie, otępiennie, bezmotywacyjnie, dręcząco.I w ogóle jedna wielka ch.ujnia.
Kochałam słońce.
Teraz go nie znoszę!


myslalem juz kur** ze jestem sam :/

chwytam sie wszystkiego, kawa nie pomaga wiec od jutra sobie ja daruje - tak samo reszta energetykow kofeinowych.
sproboje duzo zielonej herbaty naparzyć i wziąć 2tabl. żeńszenia, ale nie wierze ze zadziala, ale nic nie mam od stracenia.

ja mam tak, ze co 30min musze sie polozyc i polezec conajmniej 10min, bo padam dosłownie na pysk, czuje sie jakbym
pracował po 14h dziennie a ja wstaje wyspany i gdy się przebudze to bardzo szybko znowu senność, przymulenie, brak
koncentracji, zamułka, no i wielkie podirytowanie tym stanem bo chcialoby sie cos zrobic ale nie ma sie sily! takie
doslownie ubezwlasnowolnienie cielesne, dysforia. Zasnąć się nie da za dnia bo jestem wyspany, tylko leżę tak z zamknietymi
oczami i szukam sił, teraz poleżałem 15min, wstałem - 10min było w miarę i znowu mnie ścina, jaaa pierdo**!

jak to potrwa dluzej niz kolejne 2 dni to chyba zaczne szukac dilera amfetaminy, bo taki stan mnie wykancza.
chociaz ja jestem tak popieprzony ze taki eksperyment jeszcze by mi pogorszyl stan o_O

-- Pt kwi 01, 2011 11:35 pm --

linka napisał(a):Guarana, żeń-szeń....no i najlepszy naturalny środek na pobudzenie - SPORT!!


guarana to gówno bo też kofeina!

właśnie sport, wczoraj byłem na rowerze i było ok, ale jak wrocilem to objawy nasilily sie 10x, doslownie zgon,
podczas samej jazdy było ok. nie przejechalem na tyle duzo by sie przemeczyc, przejechalem sobie wolnym
tempem 25km.

a zenszen to niby placebo, ale i tak go juz wzialem.

wszystko wyproboje, moze samo minie, oby!
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 23:43
zaqzax, A jesz jakieś suplementy? Multiwitaminę i dobry magnez w sporej ilości? Może w tym okresie przejściowym potrzebujesz po prostu drzemki ? Ja tak mam zawsze na wiosnę i jesienią...muszę się zdrzemnąć po południu bo padam na pysk, nawet jak nic nie robię.... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

przez NoOneLivesForever 01 kwi 2011, 23:49
@zaqzax
Przechodziłem przez to samo, chyba ze półtora roku miałem taki stan, prawie cały czas. Dawniej piłem kawę, do pół litra mocnej kawy naraz, ale potem przestała działać zupełnie, teraz znowu działa, słabo, ale zaczęła działać. Próbowałem wyprowadzić się z tego stanu redbullem, eksperymentowałem, najwięcej z 3 na raz, ale też nie działało. Żeń-szeń w tabletkach firmy bodajże Bodymax działa, ale nie na długo, bo gdy skończyły się tabletki to stan wcześniejszy wrócił i nie działa też zbyt mocno.
Eksperymentowałem też z ilością snu. Spałem po 14 godzin i nic, po obudzeniu leżałem i niby czułem się w miarę wypoczęty, po zwleczeniu się z łóżka pół godziny i zgon. Sport, jeździłem na rowerze dziesiątki kilometrów szybkiej jazdy, też niewiele lepiej.
Najbardziej pomogła mi medytacja i mało snu jednocześnie, 6 godzin snu, lepiej zamiast dłużej pospać medytować, albo na odwrót kilka godzin przed snem, bo rano łatwiej wpaść w płytki sen niż się naprawdę obudzić i medytować.
A sama medytacja polega na nic nierobieniu i obserwowaniu swojego stanu, rozluźnianiu się w tym stanie, obserwowaniu myśli, tak jakby z boku, po pewnym czasie ty zostajesz, myśli i stany przepływają i zmieniają się niezależnie od ciebie, a organizm wypoczywa i odblokowuje się, nic na siłę, nie angażować się w myślenie i w historie pojawiające się w umyśle.

-- 01 kwi 2011, 22:49 --

A mi magnez nie pomaga, ale na wszelki wypadek biorę.
NoOneLivesForever
Offline

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 23:52
Medytacja... kiedyś próbowałam, medytacja mi nie wychodzi ale nie wiem czy to to samo ale bardzo pomaga mi trening autogeniczny, autosugestie itd. Tyle że ja potrzebuję 9h snu - minimum :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 kwi 2011, 00:13
NoOneLivesForever, Nie wiem na czym polega medytacja, nie rozumiem tego. Nie umiem. Próbowałam. Ogarnia mnie wtedy jeden wielki wQrw.
Autosugestia......również.
Chyba musiałabym chcieć pójść do kogoś,żeby się nauczyć tych metod. Nie podchodzę sceptycznie do tej sprawy. Jednak sama nie daję rady, nie umiem no!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

przez NoOneLivesForever 02 kwi 2011, 00:46
Medytacja... kiedyś próbowałam, medytacja mi nie wychodzi ale nie wiem czy to to samo ale bardzo pomaga mi trening autogeniczny, autosugestie itd. Tyle że ja potrzebuję 9h snu - minimum
Jakbym mógł to bym spał 10-12, bo zawsze lubiłem, ale dłuższy sen wcale nie dodaje mi więcej energii. A jeśli mowa o medytacji, to podejście, że nie wychodzi jest złe. Medytacja to sztuka oszukania swojego umysłu, musisz być ponad tym co czujesz, co ci się wydaje, itp. Jeśli czujesz, że robisz to źle, to obserwuj to uczucie, to część medytacji, najlepiej traktować każdy stan, jako medytację, od początku medytujesz, to nie tak, że czekasz, aż coś się stanie, jeśli będziesz czekać to nigdy się nie stanie. :smile: I dlatego to takie trudne, bo pełne paradoksów, mi idzie coraz lepiej, ale z mojego doświadczenia wynika, że trzeba poświęcić temu dużo czasu i niczego nie oczekiwać.
Nie wiem na czym polega medytacja, nie rozumiem tego. Nie umiem. Próbowałam. Ogarnia mnie wtedy jeden wielki wQrw.
No to ciężko ci będzie, to wymaga duuużej cierpliwości, którą ja na szczęście mam.
Autosugestia......również.
Autosugestia na mnie nie działa, uważam, że to płytkie podejście, zmienia nawyki na moment, medytacja działa dużo głębiej, ale jest trudna.
Chyba musiałabym chcieć pójść do kogoś,żeby się nauczyć tych metod. Nie podchodzę sceptycznie do tej sprawy. Jednak sama nie daję rady, nie umiem no!
W internecie jest mnóstwo na ten temat, ja jednak wychodzę z założenia, że i tak tego nie można się nauczyć w teorii, bo teoria tu tylko przeszkadza (kiedyś czytałem o tym mnóstwo tekstów i książek), dlatego, że próbujesz dopasować to co czujesz i to co robisz do schematu, a medytacja to brak schemat, całkowite porzucenie kontroli. Jednak od czegoś trzeba wyjść. Był tu taki temat o pewnym kontrowersyjnym, hinduskim guru - Osho, w jakiejś swojej książce napisał, że w medytacji każdy początek jest zły i tu ma rację, zawsze jak próbujesz medytować to z założenia robisz to źle, bo w ogóle próbujesz coś robić, a to bardziej chodzi o to, żeby dać się ponieść swoim myślom, stanom emocjonalny, puścić całą kontrolę, co jest trudne jak cholera, ale jak się uda to daje rewelacyjne efekty. Problem zaczyna się, jeśli oczekujesz fajerwerków, niecierpliwie, no żeby coś się stało!, no kiedy w końcu, itp. wtedy to na nic, marnowanie czasu. Trzeba przeczekać nudę, niecierpliwość.
NoOneLivesForever
Offline

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 kwi 2011, 00:52
NoOneLivesForever, dziekuję za wyjaśnienie.
A możesz powiedzieć co udało się Tobie zniwelować i wyostrzyć na plus podczas medytacji? jakie widzisz u siebie pozytywy?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nagła utrata sił w depresji, senność, zmęczenie (pogoda?)

przez NoOneLivesForever 02 kwi 2011, 01:12
Jeden jedyny raz podczas medytacji, zupełnie na samym początku kiedy dopiero zacząłem wcielać w życie to co udało mi się zrozumieć czytając różne rzeczy na ten temat (a dużo tego było) udało mi się dzięki temu osiągnąć bardzo wiele, tzn. miałem przez 7 miesięcy problemy z oddychaniem, czułem jakbym się dusił, każdy oddech to było bardzo nieprzyjemne doznanie, szczególnie rano kiedy jechałem na uczelnię, miałem uczucie nieprzyjemnego, promieniującego ciepła w klatce piersiowej, mnóstwo różnych innych bóli napięciowych, ostrą derealizacją przez cały czas, pół roku, mnóstwo myśli w głowie nonstop, dużo więcej tego było, wtedy już myślałem, że po mnie, że organizm padł i nigdy nie wstanie, bo zawsze kiedy się kładłem i kiedy się budziłem ten stan tam był, jedna, jedyna medytacja postawiła mnie na nogi, jednak nie do końca, bo zostało tego mnóstwo, ale przedtem to była całkowita tragedia, nie dałbym rady tak żyć. I wtedy popełniłem olbrzymi błąd, bo pomyślałem, że ooo już umiem medytować, a gdy po dłuższym czasie chciałem spróbować dalej, bo wciąż miałem nerwicę, a to było w okresie wakacji i zbliżał się kolejny semestr, to... zapomniałem jak to robić, więc zacząłem się z sobą siłować i wywoływać medytację na siłę, i tak przez ostatnie 2,5 roku, parę mies. temu dałem sobie siana z siłowymi próbami i zacząłem od nowa, tak jak kiedyś na spokojnie i efekty są, nie takie, jak 3 lata temu, ale stopniowo może się uda.

-- 02 kwi 2011, 00:24 --

Ogólnie znikła duża część objawów, które nie wróciły nigdy, byłem po tym dużo bardziej wypoczęty, wyostrzyły się zmysły, znacznie zmniejszyła się derealizacji, nie do końca, ale o wiele.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do