chyba zwariowalam..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

chyba zwariowalam..

Avatar użytkownika
przez nobodyme 20 mar 2011, 02:53
Ostatnio przemyślałam wszystko i doszlam to wniosku ze to jakis obłęd.
mam wszystko..

Mam pieniądze
Mam wspaniałych przyjaciół
Pasje
Rodzinę

a czegoś, w cholere mi brakuje. Nie moge wytrzymać, nie moge sie z niczego cieszyc, nie moge nic.
jeszcze dodam tylko dziwne natręctwa :

pieniadze - gdy dostaje kase denerwuję sie, zle sie z tym czuje - nie wiem co robic z tymi pieniedzmi, czesto mysle o tym i mysle, mysle, jestem zla.. wiem ze tylu ludzi potrzebuje pieniedzy bla bla bla, ale poprostu nie mam na nic ochoty, jak moge cos kupic, kiedy mam juz wszystko? co moge wybrac? mam przeciez wszystko - czyli nic nowego wybrac - nie moge. Pieniadze to pulapka. dlatego mam juz ich dosyc, czasami mysle porzucić to wszytsko i stad uciec.

przyjaciele - mam 3 najlepsze przyjaciolki, kilka znajomych itd jak kazdy. ale mimo to jeszcze czegos mi brakuje. Ktos by powiedzial 'Ty glupia' 'nie wiesz co masz' Ja dobrze wiem. Jestem wdzieczna za to kazda chwilą. Ale chciala bym miec wiecej, i wiecej..lepszych i lepszych..

pasja - to mam w zyciu cos, dlaczego wlasciwie zyje i bez czego mogla bym nie zyc.

rodzina - rodzina jak rodzina, da sie wytrzymac, wg badan 80% rodzin jest patologicznych, do mojej pretensji nie mam. Dzieciństwo mialam jak ksiezniczka, jestem rozpieszczona do wszelkich granic..

czego mi brakuje? moze ktos powie ? czym jest szczęście?? wiem , ze mam depresje, mam natręctwa itd.
jak to mozliwe w takich warunkach? wstyd mi za siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:57

chyba zwariowalam..

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 mar 2011, 15:27
nobodyme, czego Ci brakuje to Ty sama powinnas odpowiedziec na to pytanie. Moze to takze wynikac z choroby, ze doszukujesz sie, wglebiasz w to co masz. Byc moze masz rodzine, pieniadze, ale widocznie to nie jest dla Ciebie szczescie? Moze po prostu brakuje Ci miłosci? A moze jest Ci za dobrze i wymyslasz problemy na siłe?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

chyba zwariowalam..

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 25 mar 2011, 09:48
Tak ,każdy z nas jest innyn i ma inne potrzeby . Ja czuję się samotny .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chyba zwariowalam..

Avatar użytkownika
przez specjal 25 mar 2011, 17:11
a gdzie jest twoj nacjonalizm?
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

chyba zwariowalam..

przez Miniaa 25 mar 2011, 23:06
Nie zawsze z depresją jest tak, że wywołuje ją jakiś konkretny czynnik. Według mnie nie powinnaś się oskarżać, że masz wszystko a nie jesteś szczęśliwa. Po co sie jeszcze dołować? Możliwe, że jesteś chora i trzeba spróbować to wyleczyć, bo użalanie się nad sobą nie daje dobrych rezultatów. Możliwe, że przybiła Cię monotonia życia, może trzeba coś zmienić?

Za mało napisałaś o sobie, żebym Ci mogła jakaś konkretną radę podsunąć. Czekam więc na jakiś dalszy opis i życzę Ci odnalezienia 'tego czegoś' - sama musisz sobie na to zapracować.

Pozdrawiam,
Miniaa
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

chyba zwariowalam..

Avatar użytkownika
przez nobodyme 28 mar 2011, 13:02
moze tez przesadziłam, ze mam wszystko.
chyba mam wiele zlych rzeczy za duzo.
no coz raczej nie przejde klasy, do szkoly nie chce mi sie chodzic
a w domu zostaje to problem z drugiej strony bo wszyscy sie tylko mnie czepiaja i krzycza na mnie
ze mnie wyrzuca z domu.
dlaczego nikt nie zapyta co jest nie tak? nie sproboje mi pomoc tak jak by zaden problem nie istnial a mnie " tylko sie nie chce z lenistwa(?)?
moi rodzice zyja wlasnym zyciem, a mowia ze to ja sie od nich odsuwam.
zauwazylam ze mnie odrzucaja
chce pogada cz mama a ona nie teraz bo jej serial leci
albo zmeczona albo pozniej ktore nigdy nie przychodzi
pozniej ona wlazi do pokoju wydziera sie na mnie ze sama siedze i sie do nich nie oddzywam
to sa jakies zarty?
ojciec to juz w ogole o czym z nim gadac jak on zmeczony i spi
jak w ogole gadac o czyms z kims z kim nie mialo sie zadnego blizszego kontaktu przez cale zycie oprocz:
czesc, jak tam w szkole?'
jeszcze maja prawo sie na mnie wyżywać, a nawet mnie nie wychowali!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do