wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez konwalia123 15 mar 2011, 18:52
Jaki ma na Was wplyw ? ja nie moge sobie poradzic z kompleksami zwlaszcza na punkcie wlosow ,ktore skatowalam troche zabiegami fryzierskimi czuje sie brzydka przez to ..nic nie warta.Nie potrafie oddzielic wnetrza od wygladu.Ja to ja.Całośc....
wiem ,ze duzo błędow w moim mysleniu.Ale ja nawet nie uwazam ,ze zasługuje na bycie zdrowa ,szcesliwa jak jestem nieatrakcyjna.Nie potrafie wydobyc z siebie tego co mam najlepsze ,bo kompleksy mnie ograniczają...
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez kite 15 mar 2011, 19:30
mam tak samo. często boję się na kogoś spojrzeć na ulicy, boję się że każdy kontakt wzrokowy będzie zakończony wyśmianiem przynajmniej w myślach. w zasadzie większość czasu spędzam w domu bojąc się kontaktu z ludźmi. w szkole jest najgorzej, każdy śmiech odbieram jako atak na moją osobę co wbija mnie w ziemię. okropny we mnie jest każdy cm ciała. od figury poprzez duży nos po opadającą po wypadku powiekę. gdyby tak robili operacje plastyczne całego ciała. ehh...
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez wiewiora 22 maja 2011, 14:48
Mnie rowniez moj wyglad zewnetrzny strasznie pogarsza samopoczucie.
Odkad zmagam sie z depresja strasznie sie zmienilam, naprzemienne tycie i chudniecie (rozstepy), problemy z cera, wlosy rowniez skatowalam (chcialam poczuc sie lepiej wiec przefarbowalam) poza tym wlosy zaczely tak wypadac (rzesy i brwi rowniez), ze wylysialam na 'zakolach', panokcie wciaz sie lamia itd. To wszystko odkad mam depresje, a niestety taki wyglad coraz bardziej mnie w nia wpedza. Jak chce cos poprawic w wygladzie, to wychodzi jeszcze gorzej (jak farbowanie wlosow) i wtedy w ogole juz sie ukrywam przed swiatem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 maja 2011, 13:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez Margolka 22 maja 2011, 15:28
Dziewczyny kochane, przełamcie się troszkę, wyjdźcie gdzieś w miejsce gdzie jest dużo ludzi i podnieście głowę. To takie ćwiczenie,które pozbawiło mnie lęku związanego ze wzrokiem innych. Usiądźcie np.przy stoliku w kawiarni w jakiejś ruchliwej galerii i patrzcie na przechodzących ludzi. Zapewniam was, że po dokładnej obserwacji dokonacie niesamowitego odkrycia. Otóż okaże się, że tak naprawdę mało jest osób idealnych i w każdej można wynaleźć jakąś wadę. Ta ma grube uda, ten odstające uszy, inny znowu kuśtyka, ten niski,ta garbata,a ten znowu ma ogromny nos... No i co z tego? Idą i nie przejmują się. Wygląd ma znaczenie ale zapewniam, że o wiele bardziej charakter. Ja jestem dużą kobietą, dość tęgą, nie mam modnych kreacji, nie robię sobie makijaży i manicure. Oczywiście nie każdemu się podobam i wcale nie muszę ale są tacy, którzy bardzo lubią moje towarzystwo i z wzajemnością. Pomimo wyglądu nigdy nie miałam problemów z akceptacją środowiska czy ze znalezieniem mężczyzny. Dlatego więcej wiary w siebie, nie każdy na was patrzy jak wam się wydaje, zazwyczaj mijamy się zupełnie obojętnie a jak zatrzymamy na kimś wzrok to na moment i niekoniecznie w celu oceniania :smile:
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez carmen1988 22 maja 2011, 15:51
Mam identyczny problem ze sobą, chociaż zdaje sobie po części sprawę, że przesadzam. Wygląd zewnętrzny zawsze dostarczał mi frustracji, a tu za gruba, a tu nosi okulary, a tu ma nie taki nos jak trzeba. Tak bez końca.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 22 maja 2011, 16:05
ech ja to babski jestem ale też tak mam.Ale ma to swoje plusy kiedy czuję żę dobrze wyglądam<rzaaaaaaaaaadko>to dodaje mi to mega pewności siebie i w ogóle strasznie poprawia mi humor.Ogólnie postanowiłem sobie że się ogarne siłka,nowy fryz,no i jeszcze dermatologa odwiedzam bo moje cera wciąż wyglada jak pobojowisko ale liczę na to że do początku nowego roku akademickiego ogarne całość i zaskoczę wszystkich ;)
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2011, 16:24
( Dean )^2, Robisz to dla wszystkich? Czy dla siebie? :shock:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 22 maja 2011, 16:46
oj oj wiem że chcesz mi zasugerowac że powinienem to robić dla siebie nie dla innych.Ale ja to robie dla innych nie dla siebie.I większosć ludzi tak robi.Dbamy o swój wygląd żeby podobać się innym,wzbudzać podziw <jak ktoś jest bardzo ładny> albo zwyczajną sympatię.To kit jak ludzie wmawiaja że robią to tylko dla siebie.Moim zdaniem dbamy o swoję looka przede wszystkim dla innych.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez wielkamała 22 maja 2011, 16:48
Margolka, popieram. Ogólnie bardzo lubię gdzieś z boku obserwować ludzi. Kiedyś zauważyłam taką sytuację w markecie- coś mnie ukłuło, jak zobaczyłam super laskę, taką z obrazka, której niczego nie brakuje. Pomyślałam sobie: "czemu ja tak nie wyglądam?", obok niej przystojniak jak z żurnala...... Zatrzymałam się przy cytrynach i obserwuję dalej: przyjrzałam się dokładnie, a ta piękność całe "apcasy" chyba 15cm-trowe ma zawalone powbijanymi liśćmi, makijaż jest maską, która się odkleja pomału, cały czas coś świergoli do przystojniaka o jakiejś nowej odżywce.......Wszystko prawie cukiereczkowo, tylko ten facet wogóle jej nie słuchał. Wpatrywał się dłuższy czas w roześmiane oczy dziewczyny wybierającej kartofle, ubranej w stare dżinsy i luźny T-shirt, z niedbale zawiązanym kucykiem, z prześwitującymi przez koszulkę małymi "wałeczkami", bez makijażu. Na pierwszy rzut oka- taka nijaka, lecz gdy się spojrzało w jej oczy......miała w sobie to "coś". Przystojniak nie był jedynym, który "oprowadzał" ją wzrokiem po sklepie. Nie mam pojęcia, czy zdawała sobie z tego sprawę?
"Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz, gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów (...) Czy w bezsilnej złości łykając żal, dać się powalić, czy się każdą chwilą bawić, aż do końca wierząc że los inny nam pisany jest..........."
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
13 sty 2011, 10:52

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez wiewiora 22 maja 2011, 16:53
to chyba takie bledne kolo z robieniem tego dla innych czy siebie; bo przeciez niby robimy to dla siebie, zeby sie w koncu lubic, zeby sie cieszyc z tego jak sie wyglada, ale wiekszosc ludzi musi miec akceptacje otoczenia zeby samemu tez byc z siebie zadowolonym.
Ja zaczelam powaznie nienawidzic tego jak wygladam od kiedy borykam sie z depresja, a najgorsze jest to, ze kiedy proboje sie wziac w garsc psychiznie i fizycznie i postanawiam, ze zaczne cos zmieniac to wtedy zazwyczaj cos sie jeszcze bardziej spartoli i zalamanie jeszcze wieksze.
Wielkamala - sluszne spostrzezenie, 'to cos' jest najwazniejsze; tylko co zrobic by akceptowac siebie takim jakim sie jest? To niestety wymaga wielkiej pracy nad soba, a ja sie potrafie zalamac nawet najmniejsza 'wpadka'
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 maja 2011, 13:24

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez sorensen 22 maja 2011, 17:56
U mnie to działa pośrednio. Sam wygląd nie wpływa na moje samopoczucie, ale np. świadomość bycia nieatrakcyjnym dla płci przeciwnej już tak
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez shinobi 22 maja 2011, 17:59
Łeb bym sobie tylko uciął i zostawił. Reszta do kosza, albo do jakiegoś tunningu.
shinobi
Offline

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

Avatar użytkownika
przez kite 22 maja 2011, 20:24
no to ja bym się ucięła cała :mrgreen:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wyglad zewnetrzny a samopoczucie

przez shinobi 22 maja 2011, 22:35
No, jest to jakiś koncept, a może recept, sam już nie wiem.
shinobi
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do