Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez BlackOrchidea 10 lut 2011, 17:15
Witam,
Jaki jest Wasz stosunek do tego tematu? Czy jak ktoś chce się zabić, to jest po prostu zwykłym tchórzem, bo nie potrafi stawić czoła własnemu życiu? Czy może jednak jest człowiekiem odważnym, bo tylko taki człowiek potrafi zakończyć własną wegetację?
"Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem."
— Paulo Coelho

Seronil 40mg Hydroksyzyna 25mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
05 lut 2011, 09:30

Pragnienie śmerci - odwaga czy tchórzostwo?

przez scroll 10 lut 2011, 19:10
BlackOrchidea, moim zdaniem tak postawione pytanie jest znacznym spłyceniem problemu i uproszczeniem. Ludzie są różni, ich życie także. Dla mnie samobójca jest osobą, która cierpi (cierpiała) i nie ma tu ani aktu odwagi, ani tchórzostwa.
scroll
Offline

Pragnienie śmerci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez lukasz1 10 lut 2011, 19:21
Z jednej strony jest to brak odwagi, myśląc o życiu. A z drugiej strony jest to odwaga, ponieważ wielu ludzi boi się śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pragnienie śmerci - odwaga czy tchórzostwo?

przez Wombwell00 11 lut 2011, 12:42
Miałem kiedyś mysli samobojcze, co dziwniejsze, miałem wtedy z 12lat (teraz mam 17) i nigdy nie podchodziłem do tego, jak do czegoś odrzydliwego, tchórzliwego. Powiem wam, że śmierc jako tako mnie fascynuje, zresztą jak wiele innych 'wyzszych' przeżyć, uczuć (zapomniałem fachowego słówka) jak Bóg (chociaz jestem niewierzący), swiadomy sen, medytacja itp.
Wiele myslałem o śmierci, nawet w temacie samobójstwa i jakos doszedłem do wniosku, że to całkiem dobra opcja na opuszczenie świata, może jako środkowy palec w kierunku postaci Śmierci z czarnym kapturem i kosą, a może po prostu jako władza nad samym soba, nad własnym życiem i własną śmiercią.
Jestem ścisłowcem (zaraz wyjasnie po co to ;p), mysle ekonomicznie, czasem może nawet troche nieludzko z tego powodu i uznałem, że lepiej nie ciągnąc czegoś co tylko przyniesie ból Tobie i bliskim i gdy będe już stary, to nie chcę by mnie pchano na wózku, zmieniano mi pieluchy i opiekowano się 24h dziennie, blokując życie bliskim i zakończe sam własne życie. Myślę, że koniec końców ta decyzja będzie najlepsza.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Pragnienie śmerci - odwaga czy tchórzostwo?

przez Misiek_NL 11 lut 2011, 14:24
Marek77 napisał(a):Jest człowiekiem chorym i wymaga pomocy.


Dokładnie...
Misiek_NL
Offline

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 11 lut 2011, 15:11
Ja sie całkowicie zgadzam z Marek77 ale...
usłyszałem kiedyś dialog podczas ogledzin skoczka z okna wierzowca :
jakaś baba - ile trzeba mieć odwagi żeby tak wyskoczyć z 12 pietra .
na to lekarz - to nie akt odwagi a tchórzostwa. Odwagą by było gdyby żył i stawił czoła problemom a nie uciakł w nicość.
Rózni ludzie i różne kregi społeczne spojrzą na to zagdanienie inaczej.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

przez nieztegoświata 11 lut 2011, 17:01
Witajcie,
Myślę, że pragnienie śmierci jest przejawem nie tyle tchórzostwa, co wyrazem totalnej bezsilności i bezradności wobec życia.
Oto ja: lat 35 (czyli moi rówieśnicy już dawno mają ustabilizowane życie rodzinne i zawodowe), mam pracę, której nie lubię i w której zarabiam zbyt mało, żeby się sama utrzymac, tkwię w toksycznym związku, który za chwilę się zakończy, nie mam dokąd pójsc, nie mam gdzie mieszkac, nie mam rodziny... Jestem bezsilna, bezradna i nie widzę nadziei, że będę mogła normalnie życ.
Czasami sobie myślę, jakie to jest dziwne: jest tak wielu chorych ludzi, którzy chcą się cieszyc życiem, a nie mogą, i jestem ja, zdrowa, a myślę o odebraniu sobie życia. Przykre to i przerażające zarazem.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 lut 2011, 16:37

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 12 lut 2011, 22:12
Pragnienie śmierci jest po prostu objawem przebywania w dziwnym stanie, w którym nic nie wydaje się takim, jakim jest naprawdę: problemy są za duże, nadziei brak, dobija samotność itp. W takim stanie nie ma pojęcia ,,odwaga" / ,,tchórzostwo" - po prostu jest dylemat, czy można nadal żyć z tym bólem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 14 lut 2011, 15:07
Trudny temat , nie do żartów . Kiedyś często krzyczałem -chcę umrzeć . Dziś boję się tego .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

przez khali 14 lut 2011, 15:35
"być albo nie być , oto jest pytanie", kiedyś w ogólniaku było to tylko pustosłowie które wyjaśniało się głupią regułka a teraz to moim zdaniem największy dylemat człowieka , być albo nie być...
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez Badziak 14 lut 2011, 18:20
TheGrengolada napisał(a):Pragnienie śmierci jest po prostu objawem przebywania w dziwnym stanie, w którym nic nie wydaje się takim, jakim jest naprawdę: problemy są za duże, nadziei brak, dobija samotność itp. W takim stanie nie ma pojęcia ,,odwaga" / ,,tchórzostwo" - po prostu jest dylemat, czy można nadal żyć z tym bólem.

Dobrze powiedziane!
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 14 lut 2011, 18:29
To zależy od tego ilu wrogów ze sobą zabierzesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

przez meks 14 lut 2011, 19:14
odwaga czy tchórzostwo? przed czym tchórzostwo, przed trudnym zyciem? a po co sie meczyc w zyciu?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 lut 2011, 02:33

Pragnienie śmierci - odwaga czy tchórzostwo?

przez michał88 16 lut 2011, 22:23
Dlaczego pytanie zaczynasz od skrajności Albo ...Albo ?? Poszukujesz jednoznacznej odpowiedzi na pytanie na które bardzo trudno odpowiedzieć . Każdy przypadek jest indywidualny . Moim zdaniem Akt odebrania sobie życia to ostatnia stacja gdy człowiek krzyczy "POMOCY"
A otoczenie nie reaguje , co ciekawe potem ludzie mówią "nic nie wiedziałem"-klapki na oczach .

Sam jeszcze parę miesięcy temu zaplanowałem że sobie odbiorę życie w urodziny w wieku 23 lat. Ale pytanie czy to coś zmieni ?Raczej nie.
Moi rodzice wybrali mi LO potem studia przez ten okres pracowałem na ich Budowie; a obecnie daje mi się do zrozumienia że mam się wynosić.Jedyne co robiłem to czytałem ogromne ilości książek; Czasem po 5 tygodniowo.
Zawsze marzyłem, o tym by wyjechać po prostu nie trawie tego kraju. Chciałem iść do Technikum ale mi nie pozwoli mam 23 lata ; nie byłem za granicą . Od paru dni mam dziewczynę ; urodzimy chciałem spędzić sam...ale mi nie pozwoliła mi na to . Dzięki niej spędziłem jedne z najfajniejszych urodzin. teraz chce sie zapisać na prawo jazdy i wyjechać z tego zadupia....
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do