Przygnębienie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 21:01
Witam. Od jakieogoś czasu stało się ze mną coś dziwnego..Nie cieszy mnie nic, płaczę dość często..mogłabym leżec calymi dniami na lozku i nie robic nic.. nie chce mi sie nawet spotykac z przyjaciolmi ktorych powoli trace..Nawet nie pamietam kiedy się to zaczeło. Potrafie godzinami patrzec sie w telewizje, bez emocji..mysle ze zycie stracilo sens. Czasem mialam nawet mysli zeby z tym skonczyc, ale wtedy przychodzily mi mysli ze nie warto, ze nie moglabym tego zrobic..Myślałam zeby zacząc brac jakies leki na depresje, jak myslicie pomoglyby mi? Psycholog odpada, nie chcialabym zeby o tym dowiedziala sie rodzina..proszę o pomoc :(
Ostatnio edytowano 07 sty 2011, 21:03 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesione do odpowiedniego działu
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

przez dogomaniaczka 07 sty 2011, 21:06
siemano12, niestety ale leki jednym pomagają innym nie. Poza tym żeby je brać musisz udać się do psychiatry, które je przepisuje i stwierdzi co Ci dolega, aby leki były odpowiednie. Ciężko też trafić na dobre leki, które rzeczywiście przyniosą pozytywne skutki. Niestety, ale najlepszym wyjściem byłaby terapia..Dlaczego nie chcesz żeby rodzina wiedziała? Czy nie jesteś pełnoletnia? Powinnaś zrobić z tym coś jak najszybciej, żeby nie popaść w gorszy stan. ale niestety , potrzebujesz pomocy, ciężko poradzić sobie z tym samemu. A leków od tak nikt Ci nie da.
dogomaniaczka
Offline

Re: Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 21:13
nie jestem pelnoletnia mam 16 lat. jeśli chodzi o terapie to nie jestem pewna czy to miałoby sens, wrzucanie moze pieniędzy w bloto? moze nic mi nie jest, to chwilowe przygnębienie..Jeśli chodzi o sprawy z rodziną, chodzi o to że nie mogę się z nimi ostatnio dogadac. Ale jeśli nie będzie innego wyjścia niestety będę musiała im powiedzieć.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przygnębienie

przez dogomaniaczka 07 sty 2011, 21:25
siemano12, w takim razie możesz jeszcze udać się do szkolnego psychologa/ pedagoga. Mi to bardzo pomogło kiedyś. Są to osoby które Cię wysłuchają, mogą Cię chociażby uświadomić co Ci jest, dać rady jak postępować, przygotować na rozmowę z rodzicami. Naprawdę warto. Gdzieś musisz mieć oparcie ;)

poza tym nie trzeba iść prywatnie do psychologa od razu. ale skoro nie jesteś pełnoletnia to musieliby Cię zapisać rodzice
dogomaniaczka
Offline

Re: Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 21:28
dzieki za rade :) ale właśnie sobie przypomniałam że mam też w rodzinie psychologa, wiec może przy najbliższym spotkaniu rodzinnym porozmawiam z nim.. dzięki za wszystko, taki niby oczywiste czynności,rady a mogą pomóc :smile: a już miałam się faszerować lekami..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

przez dogomaniaczka 07 sty 2011, 21:32
tak na własną rękę lepiej leków nie brać , a psycholog w rodzinie to najlepsza sprawa, zazdroszczę :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Przygnębienie

przez Anna Maria 07 sty 2011, 22:07
tak na dłuższą mete to terapi nie powinien prowadzić ktoś z rodziny :roll:
Anna Maria
Offline

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez uspiony 07 sty 2011, 22:16
Dla mnie jedyną dobrą terapię słowem może Ci przeprowadzić jakiś duchowny, ale to tylko kiedy nie sprawia Ci problemu religijny patos. Wszyscy psychologowie tak naprawdę mają Cię w dupie i czekają tylko na wypłatę. To przykre, ale prawdziwe.
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 22:28
kasiątko napisał(a):tak na dłuższą mete to terapi nie powinien prowadzić ktoś z rodziny :roll:

hmm, dlaczego?

[Dodane po edycji:]

uspiony,
może i masz troche racji, ale nie wszyscy. sa rzeczy ktorych nie powiedzialabym duchownemu. oni sie zajmuja raczej religia a o psychologi itp raczej duzej wiedzy nie posiadają. ;)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez uspiony 07 sty 2011, 22:34
Ale o czym chcesz gadać z psychologiem? Idziesz do niego, żeby nawalił Ci trochę motywatorów do główki. Duchowny też to potrafi tylko robi to tak od serca. Nic nie chce w zamian. Dla fanatyzmu religijnego Ci pomaga za free.
Dla mnie takie terapie to strata kasy i czasu. Jeżeli już naprawdę masz coś z czachą to masz przesrane.. i będziesz się męczyć. No chyba, że się przyćpasz chemią.
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Przygnębienie

przez siemano12 07 sty 2011, 22:44
uspiony,
Może i masz racje..ale nie każdy duchowny ma takie podejście do sprawy jak myslisz.Jesli mam psychologa w rodzinie to nie mam nic do stracenia, jedynie moge zyskac. zobaczymy jak to będzie..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 sty 2011, 20:54
Lokalizacja
krakow

Re: Przygnębienie

przez dogomaniaczka 07 sty 2011, 22:46
uspiony, może trochę emm jakoś ładniej byś to powiedział? ludzie tu szukają pomocy. i nie trzeba iść do prywatnego psychologa.
dogomaniaczka
Offline

Re: Przygnębienie

przez paradoksy 07 sty 2011, 22:49
uspiony napisał(a):Ale o czym chcesz gadać z psychologiem? Idziesz do niego, żeby nawalił Ci trochę motywatorów do główki. Duchowny też to potrafi tylko robi to tak od serca. Nic nie chce w zamian. Dla fanatyzmu religijnego Ci pomaga za free.
Dla mnie takie terapie to strata kasy i czasu. Jeżeli już naprawdę masz coś z czachą to masz przesrane.. i będziesz się męczyć. No chyba, że się przyćpasz chemią.


:lol: :lol: :lol:

do psychiatry i psychologa można iść na NFZ i nic nie płacić. Ani za terapię. A słyszałeś, żeby ludzie, którzy przebywają pare miesięcy w szpitalach psychiatrycznych za to płacili?

najlepiej nic nie robić, przejdzie samo jak sraczka, tylko że zostanie odwodnienie...
paradoksy
Offline

Re: Przygnębienie

Avatar użytkownika
przez uspiony 07 sty 2011, 22:50
Prywatny psycholog to już w ogóle. Tylko czeka na tą chwilę.... wyciągnięcia z portfela grubego banknota. Żerują na smutku.

Najlepiej to się zastrzelić. Nie ma człowieka, nie ma problemu :(.
Ostatnio edytowano 07 sty 2011, 22:53 przez uspiony, łącznie edytowano 1 raz
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do