koleżanka(?) desperatka

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: koleżanka(?) desperatka

przez mmonikaa 13 gru 2010, 22:48
Wśród młodych samobójców ok. 80% daje wyraźne sygnały (najczęściej mówi wprost), że się zabije. Nie wolno takich zapowiedzi lekceważyć, ale nie można też poddawać się komuś, ulegać jego szantażom... Sytuacja jest trudna.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 02:11

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 gru 2010, 00:39
Amon_Rah napisał(a):Boże! Jakbym czytał sam siebie :shock: Też jest koleżanka, która jest desperacko we mnie zakochana już od listopada zeszłego roku.
Nie wiem co robić, cały czas mnie szantażuje. NIGDY nie dałem jest odczuć, że jest dla mnie kimś więcej niż tylko znajomą, ale ona tworzy różne teorie na "nasz" temat i również ogłasza nas parą. Mama tego DOŚĆ! Nie wiem co już mam robić, żeby ją zniechęcić, ostatnio jak byłem u kumpla to powiedziałem, żeby odpuściła, bo jestem gejem a kumpel potwierdził, że jesteśmy razem xD
I myślicie, że to coś kur*a dał?! Ona mi na to, że to nie szkodzi, bo i tak mnie kocha i jestem mężczyzną jej życia :shock:
Więc ostatecznie powiedziałem wprost, że NIGDY nie będziemy razem i nigdy nie dałem jej sygnału, żeby wyciągała takie wnioski. Wtedy się rozćpała, Nosz kur*a co miałem zrobić, jak się nie zgodzić? :evil: :evil: :evil:
Gdybym znowu powiedział 'nie" to pewnie zaćpała by się na śmierć....Pat totalny, chryste dlaczego myśmy się w ogóle poznali ??!?!?!?!? I stoję teraz pod młotem, bo mnie emocjonalnie szantażuje, że wróci do dragów jak z nią nie będę...No pat koszmarny po prostu, bo miałbym ją na sumieniu. Jak to dobrze, że już w lutym wyjeżdżam z Polski.



No...i już jest powód, który potwierdza dlaczego ostatnio mozesz czuc się źle Przecież ta sytuacja Ciebie niszczy!
Nie wyobrażam sobie,żebym mogła komuś powiedziec, komuś w kim się zakochałam, czy komuś kto mi się bardzo podoba,że jeśli nie będzie ze mną to się zabiję, zaćpam, zapiję.
Ona potrzebuje pomocy...to fakt. Ty mozesz być jej wybawicielem, ale w kontekście ewentualnego naświetlenia całej sytuacji i nakłonienia jej na leczenie.

Nie, no.......

Amon_Rah....albo nie.......słuchaj.....Jak jej do tego nie nakłonisz to połknę prez Ciebie pół paczki xanaxu! Słyszysz! Masz jej powiedzieć,ze przecież jesteśmy parą!

;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez khaleesi 14 gru 2010, 17:53
mmonikaa napisał(a):Wśród młodych samobójców ok. 80% daje wyraźne sygnały (najczęściej mówi wprost), że się zabije. Nie wolno takich zapowiedzi lekceważyć, ale nie można też poddawać się komuś, ulegać jego szantażom... Sytuacja jest trudna.



Może i masz rację .
Ale mnie ona bardziej wygląda na intrygantkę niż na chorą . :roll:
Niech zdiagnozuje ją psycholog .
A najlepiej zagrać jej piłeczką - "Jak nie zostawisz mnie w spokoju to skoczę z mostu." itp
Przecież też nie można się poświęcać tym bardziej ,że nic a nic do niej nie czuje.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 gru 2010, 22:37
Amon_Rah napisał(a):Monika1974, :D


I co? Oznajmiłeś Jej to?
Zaczynam być zazdrosna! ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 gru 2010, 04:06
Anyway - to jest poważna sprawa. Czy nie można coś zrobić by te dziewczyny znalazły się na leczeniu?

Łatwo czasami radzić, a sprawa jest naprawdę trudna. A jak byś żył dalej gdyby ona naprawdę to zrobiła? Nie mówię, że masz się poświęcać i układać życie z kimś z kim nie chcesz. Ale ja bym nie umiał tak poprostu wyjechać i zostawić. I widzę też, że i ty nie. Zresztą gdybyście byli tego typu osobami które umieją to nie było by tu tego wątku. Problem w tym, że one najpewniej też to wiedzą, że je tak nie zostawicie. Sytuacja mocno patowa i by nie mieć do siebie pretensji jako do człowieka to trzeba poruszać się jak najbardziej ostrożnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: koleżanka(?) desperatka

przez paradoksy 15 gru 2010, 12:59
Takie osoby - widzące że swoimi szantażami mogą zmanipulować innych, łatwo się nie poddają, będą szantażować do końca.
Jeśli osoby szantażowane nie podejmą żadnych, racjonalnych i konkretnych kroków to sytuacja będzie się ciągnąć bez końca - szantażysta będzie czerpał ogromną ilość saysfakcji z zaistniałej sytuacji, a osoba szantażowana powolutku, powolutku zniszczy sobie życie.
Należy się jak najszybciej odciąć od szantażysty i nie zważać na jego słowa - dla własnego dobra.
Jeśli szantażysta coś sobie zrobi - robi to SAM, na własną odpowiedzialność, w pełni świadomie. Więc nie powinniśmy się za to obwiniać w żadnym wypadku.
Sytuacja tylko na pozór jest patowa. To jest taki chory punkt, gdzie osoba wrażliwa na krzywdę innych boi się podjąć stanowcze kroki.
paradoksy
Offline

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 gru 2010, 18:51
paradoksy napisał(a):Takie osoby - widzące że swoimi szantażami mogą zmanipulować innych, łatwo się nie poddają, będą szantażować do końca.
Jeśli osoby szantażowane nie podejmą żadnych, racjonalnych i konkretnych kroków to sytuacja będzie się ciągnąć bez końca - szantażysta będzie czerpał ogromną ilość saysfakcji z zaistniałej sytuacji, a osoba szantażowana powolutku, powolutku zniszczy sobie życie.
Należy się jak najszybciej odciąć od szantażysty i nie zważać na jego słowa - dla własnego dobra.
Jeśli szantażysta coś sobie zrobi - robi to SAM, na własną odpowiedzialność, w pełni świadomie. Więc nie powinniśmy się za to obwiniać w żadnym wypadku.
Sytuacja tylko na pozór jest patowa. To jest taki chory punkt, gdzie osoba wrażliwa na krzywdę innych boi się podjąć stanowcze kroki.


Masz rację .
W całości się zgadzam .
Co najgorsze jeśli szantażująca osoba faktycznie targnie się na życie i przeżyje zacznie obwiniać osobę przez którą rzekomo to zrobiła. Na miejscu autora to bym porozmawiała na ten temat z lekarzem .Co robić w takiej sytuacji.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 gru 2010, 18:58
Amon_Rah napisał(a):
Monika1974 napisał(a):
Amon_Rah napisał(a):Monika1974, :D


I co? Oznajmiłeś Jej to?
Zaczynam być zazdrosna! ;)


Monia, ale to musiałabyś mi zdjęcie przysłać jako, ze tak powiem, corpus delicti...;)



Eee tam zdjęcie:) Monika jedź jak najszybciej i pokazujcie się razem gdzie się da:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: koleżanka(?) desperatka

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 gru 2010, 20:28
Amon_Rah napisał(a):
Monika1974 napisał(a):
Amon_Rah napisał(a):Monika1974, :D


I co? Oznajmiłeś Jej to?
Zaczynam być zazdrosna! ;)


Monia, ale to musiałabyś mi zdjęcie przysłać jako, ze tak powiem, corpus delicti...;)


Dawaj e-mail'a :)

Wiola173 wszytko w swoim czasie ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do