problem z samoocena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samoocena której nie sposób podnieść

przez sorensen 08 cze 2008, 15:30
Niech mi ktoś powie w jaki sposób podnieść samoocenę jeśli nie posiada się jakichkolwiek zdolności czy talentów, jest się obdarzonym inteligencją w najlepszym wypadku bardzo przeciętną i cholernie słabą pamięcią? Jak to zrobić jeśli całe życie było pasmem porażek, wszystko przychodziło z wielkim trudem, wszystkie szkoły, choć bardzo słabe, ukończone w wielkich bólach i mizernymi wynikami?
Może ktoś z Was posiada genialną receptę? Bo ja już nie mam siły po prostu. Nienawidzę swojej obrzydliwej mizerności i przerażającej przeciętności, ze wstrętem patrzę w lustro bo co widzę? Widzę kolesia którego Bozia nie obdarowała ani wyglądem ani rozumem. A najbardziej przerażające jest to że to nie są żadne urojenia tylko prawda, co życie mi każdego dnia boleśnie uświadamia:(
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 08 cze 2008, 15:45
Musisz posiadacjakies zdolności a tym bardziej jakis swój wewnetrzny talent! Pewnie myślisz teraz pewmnie "napewno go nie ma i nigdy nie było" NIEPRAWDA musisz poprsotu dobrze zajrzeć w głąb siebie a odnajdziesz to.
Masz bardzo niską samoocene. Musisz coś z tym zrobić tak nie można. Bo przez to niedostrzegasz siebie jako normalnego człowieka, tylko poszerzasz swoje kompleksy ktorych tak naprawdę napewno nie ma.
Musisz zaakceptować siebie takim jakim jestes.
Pozdrawiam.
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

Avatar użytkownika
przez ashley 08 cze 2008, 20:40
Hej! Niedobrze, że masz takie zdanie o sobie, bo to jednocześnie oznacza, że nie możesz sie cieszyć życiem i chyba jesteś nieszczęśliwy?
Na początek powiem Ci najważniejszą rzecz.Niezależnie od tego jaki jesteś, jesteś i to się liczy. Masz siebie, a to bardzo cenny dar. Bardzo! A to oznacza, że masz szansę zmienić myślenie o sobie i podnieść samoocene, ba nawet myśleć o sobie jak nigdy wcześniej. Musisz mieć satysfakcję z siebie, z tego jakie jesteś, co robisz ze swoim życiem. Narzekanie i powtarzanie jaki to beznadziejny jesteś i nie masz talentów(to bzdura, chociażby dlatego, że piszesz tutaj i chcesz to zmienić świadczy o tym) nic nie pomoże, tylko z każdym dniem będzie Ci przynosic coraz większe rozczarowanie. Wiele rzeczy wplywa na samoocene ale glównie zależy to od nas samych. To, że do tego pory odnosileś porażki nie znaczy, że jesteś do niczego. Poprostu sie zagubileś a może bylo Ci za ciężko. Postaraj się siebie zrozumieć. Myślisz, że malo jest takich ludzi których życie to potok porażek? ja myślę, że jest ich sporo. Ale może być inaczej, możesz to zmienić. Ok masz tu receptę jak chcialeś ;)
1. Znajdź jakieś swoje pozytywne cechy- masz je napewno. Doceń siebie za to co w Tobie dobre.
2. Pożegnaj swój dawny obraz. Zastanów się dlaczego tak o sobie myślisz dlaczego nie wyszlo? To musi mieć jakąś przyczynę, myślę że zamiast krytyki potrzebujesz zrozumienia.
3. Zmień wyobrażenie o sobie! Myśl pozytywnie, zacznij postrzegać się jako kogoś fajnego, kogoś kto wlaśnie zmienia się na lepsze, odkrywa lepiej siebie.
4. Bardzo ważne: musisz zanim zabierzesz się za cokolwiek okazać sobie akceptacje. Bo nie chodzi o to żeby siebie tępić i walczyc z soba tylko w porozumieniu i przyjaźni z samym soba dokonywać wszelkich zmian. 5.Wierz w siebie caly czas, możesz duzo osiagnąć, możesz podnieść swoją samoocenę.
6. Znajdziesz na pewno w sobie

jakies talenty nieodkryte, każdy je ma, tylko czasem nie wie o tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

Avatar użytkownika
przez julie 10 cze 2008, 09:15
sorensen, mam bardzo podobnie-najgorsze jest to, że ma się świadomość własnej mierności...osobiście jestem np osobą bardzo pracowitą, ale także nie mam żadnego talentu, a teraz nawet chęci do robienia czegokolwiek, co oznacza, że mogę być jedynie miernym i pracowitym robolem gdzieś na marnej pensji;
ponoć geniusz to 1% inspiracji i 99% perspiracji, pewnie i prawda, ale u niektórych (including me) nie ma nawet tego 1% inspiracji; a co do szukania to też szukałam ale nie znalazłam-pozostała chęć świętego spokoju i tak na dobrą sprawę nie wiem tylko jak ze sobą skończyć;
powodzenia nonetheless :)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

przez sorensen 13 cze 2008, 22:57
Dziękuję za odpowiedzi. Problem w tym że ja nie jestem bynajmniej zakompleksionym nastolatkiem ale facetem blisko 30stki. Tak więc trochę już przeżyłem i mam chyba sporą wiedzę na temat siebie oraz swoich możliwości. Trochę też już szukałem, starałem się dostrzec w sobie ukryte możliwości czy jakiekolwiek uzdolnienia. Bez rezultatu.
Poza tym nie zgadzam się z tym że każdy człowiek ma jakieś uzdolnienia. Są bowiem ludzie wszechstronnie uzdolnieni, są też tacy posiadający talent w jakiejś wąskiej dziedzinie i wreszcie tacy którzy nie mają w sobie kompletnie nic. I ja zaliczam się do tego ostatniego grona obrzydliwych przeciętniaków. Zresztą podobnie jak moi rodzice.

Przyznam również że próbowałem różnych zaklęć i sztuczek magicznych żeby zmienić swój obraz i postrzeganie własnej osoby. Heroiczne wysiłki rezultatu nie przynosiły a wprost przeciwnie - oszukiwanie samego siebie jeszcze bardziej mnie dobijało. Tak więc nie jest to takie proste.

Mimo wszystko dziękuję za rady i w ogóle za odzew!
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

Avatar użytkownika
przez summer 14 cze 2008, 14:26
A może jesteś zamało wytrwały i zbyt szybko sie poddajesz, jedni uczą się szybciej inni wolniej to normalne. Daj sobie więcej czasu,(wytrwałość jest bardzo ważną cechą pożądaną w wielu zawodach).I niemożesz cały czas skupiać się na swoich wadach, zmień nastawienie do życia bąć optymistą, piszesz że Bóg niedał ci wyglądu, ja naprawdę znam wiele osób które nie są bardzo urodziwe ale dzięki swoiemu optymizmu i radosnemu sposobie bycia mają dużo łatwiej w życiu i wielu przyjaciół.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
28 maja 2008, 12:18

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

przez janek80 24 cze 2008, 19:32
Musisz przeprogramowac sobie glowe . Musisz wyznaczyc sobie cel . Jak wyznaczysz sobie budowe wierzy eifla , to jej nie wybudujesz i sie zniechecisz . Wyznacz sobie najpierw maly cel . Celik taki . Malymi krokami . Niech kazdy kolejny krok bedzie wiekszy . Kazdy kolejny krok przyjdzie latwiej , co nie znaczy , ze bez problemow . Klody pod nogami tez beda . W pewnym momencie wkroczysz w faze perpetum mobile i wszystko bedzie sie krecic samoistnie napedzajac Ciebie .
W poltora roku doszedlem do 12tys zlotych/miesiac . Potem wszystko zdechlo (po 2 latach ) Mialem ostry dol przez 2 miechy . Jak tylko doprowadzilem sie ladu ( czyli upilem , polezalem w krzakach i zaczelem od nowa ) Zaczalem dzialac z szukaniem pracy . Po 6 tygodniach 3 firmy co 2 dzien dzwonily mnie pobajerowac :lol:
Zaczynalem od zera , nie mialem nic , skonczylem wszelkie znajomosci i odizolowalem sie od ludzi . Potem raz sprobowalem uwierzyc i to samo jakos poszlo . Rowniez nie lubilem siebie . Zmien srodowisko i zacznij probowac . Warto . To zajmie czas , ale warto .
Ja juz sie o nic w sumie nie martwie . Chce teraz schudnac i poznac kogos , kto bedzie dla mnie wazny :) Wszystko da sie , trzeba wierzyc . Jednym idzie latwiej innym gorzej .
KEEP IT UP !
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 mar 2008, 23:20

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

przez Love_Kills 24 cze 2008, 19:50
sorensen napisał(a):Niech mi ktoś powie w jaki sposób podnieść samoocenę jeśli nie posiada się jakichkolwiek zdolności czy talentów, jest się obdarzonym inteligencją w najlepszym wypadku bardzo przeciętną i cholernie słabą pamięcią? Jak to zrobić jeśli całe życie było pasmem porażek, wszystko przychodziło z wielkim trudem, wszystkie szkoły, choć bardzo słabe, ukończone w wielkich bólach i mizernymi wynikami?


Z takim "profilem" poleciłbym ci jedno: zapisz się do jakiejś partii i zostań politykiem. Nie chcę cię obrazić
ale jak się postarasz to możesz zostać ( za przeproszeniem ) posłem lub senatorem.
Zobacz kto piastuje najwyższe stanowiska w tym kraju.

A jeszcze rok temu obleśny prostak po z trudem ukończonej zawodówce był WICEPREMIEREM POLSKI...

A jak masz mniejsze ambicje to w najgorszym wypadku zostaniesz wiceministrem lub prezesem dużej spółki z udziałem skarbu państwa
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 02:18

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 24 cze 2008, 20:42
Ja nie uwazam ze mam wiele talentow,czy zdolnosci,ale czy to tak zle byc przecietnym?Jestem bobra w wielu rzeczach ktore robie,tak sobie wmawiam,nie staram sie byc doskonala,po prostu zyje jak najlepiej umie i staram sie robic wszystko jak najlepiej potrafie.To tak odemnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Samoocena której nie sposób podnieść

przez Elkaaa 25 cze 2008, 17:57
No właśnie, żeby się dobrze czuć i mieć wysoką samoocenę, wcale nie trzeba być geniuszem i nie trzeba posiadać ponadprzeciętnych zdolności. Można być szarym, przeciętnym człowiekiem. Pomyślcie, wolelibyście być błyskotliwymi, nadzwyczaj inteligentnymi ludźmi, a przy tym zaufanymi w sobie snobami i samolubami, czy może miłymi, wesołymi , uczciwymi i życzliwymi ludźmi, niekoniecznie posiadającymi jakieś nadzwyczajne zdolności? Nie trzeba szukać w sobie jakiegoś wielkiego talentu, a zapytać raczej siebie, czy jesteśmy np. odpowiedzialni, troskliwi, życzliwi, uczciwi, tolerancyjni. To są ważne cechy charakteru. Jak nie macie tych cech, to może znajdziecie inne, równie ważne. Powodzenia.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 mar 2008, 18:30

niska samoocena - czy aby na pewno?

przez sorensen 23 maja 2010, 15:04
Trochę mnie dręczy pewna myśl (nie po raz pierwszy zresztą) - kiedy i w jakim przypadku można mówić o zaniżonej samoocenie?
Czy jeśli ktoś słabo sobie radzi w życiu, nie jest zbyt inteligentny, kończył (a i to nie zawsze) słabe szkoły czy uczelnie z bardzo słabymi wynikami, nie ma żadnego powodzenia u płci przeciwnej, a jednocześnie uważa się (dzięki wspomnianym faktom) za mało wartościową osobę to ma niską samoocenę? Czy może jest ona raczej adekwatna?
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: niska samoocena - czy aby na pewno?

przez miki74 23 maja 2010, 18:05
Bardzo ciekawy problem. Czy jak ktoś jest np. w depresji i uważa, że jest nieatrakcyjną osobą, to ma rację, czy nie?

Skłaniałbym się jednak to stwierdzenia, że niska samoocena to nie jest to samo, co realistyczna ocena, że się ukończyło słabe szkoły, nie ma powodzenia u płci przeciwnej, nie radzi się sobie w życiu. Moim zdaniem jest chyba odwrotnie. To znaczy te elementy są raczej skutki niskiej samooceny, niż przyczyną. A więc te wszystkie negatywne zdarzenia w życiu są raczej wynikiem braku wiary we własne siły i możliwości intelektualne. Uważam, że jeśli ktoś ma wysokie mniemanie o sobie, to po pierwsze - będzie radził sobie dobrze w życiu (a przynajmniej lepiej niż osoba z niską samooceną), a po drugie - będzie SPOSTRZEGAŁ swoje życie lepiej, jako udane, satysfakcjonujące. Na przykład nie powie, że jest kiepski, bo kończył kiepskie szkoły. Często za to powie, że był tak przebiegły i mądry, że nie chciało mu się uczyć i marnować najpiękniejsze chwile życia nad książką jak inni idioci, lecz wolał chodzić na imprezy lub na ustawki kibolskie. :lol: Więc widzisz, można pozytywnie lub negatywnie spojrzeć na sprawę ukończenia kiepskich szkół.

Podsumowując - te negatywne elementy, które wymieniłeś, są moim zdaniem raczej skutkiem, przejawem niskiej samooceny. Człowiek z wysoką samooceną nie będzie raczej zawracał sobie głowy jakimiś mało atrakcyjnymi stronami swojego życia, lecz będzie koncentrował się raczej na pozytywnych, atrakcyjnych stronach swojego życia.
miki74
Offline

Niska samoocena nastolatki

przez natolatka14 07 lip 2010, 23:50
Hej :) Mam na imie Karolina. Jestem czternastoletnią dziewczyną, która przy wzroście ok.170cm waży ok.77 kg :)
Poza tym ma jeszcze rozstępy...
Wiekszośc mojej rodziny jak i przyjaciele wiedzą, że mam niska samoocenę. Byłam juz na diecie, no i jak to na diecie najpierw sie chudnie a później waga stoi... czasami ryczę w pokoju jak pomyśle, że moje koleżanki świetnie sie bawią a ja muszę martwić sie swoim ciałem ;)
Chciałabym dowiedziec sie jak poprawić swoja samoocenę... czasmi mam ochote pójść do psychologa, ale boje się powiedziec o tym mamie ...
POMOCY :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lip 2010, 23:42

Re: Niska samoocena nastolatki

przez Natascha 08 lip 2010, 00:36
natolatka14, przede wszystkim odradzam Ci odchudzanie się na własną rękę! To z reguły prowadzi tylko do rozstępów i chorób typu anoreksja, bulimia.
Powinnaś porozmawiać z psychologiem, skoro sama czujesz taka potrzebę. Dlaczego boisz się powiedzieć o tym mamie?
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 13 gości

Przeskocz do