Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez polowis123 05 gru 2010, 16:15
Witam. . .

Potrzebuje pomocy , nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam nowy. Moja sytuacja wygląda następująco, jestem ze swoja dziewczyna 3 lata, od 2,5 roku kłócimy się o "byle co", czasami zdarzało mi się ścisnąć ją za rękę, "uderzyć mięśniaka", "kopniaka", ale najczęściej znęcam się nad nią psychicznie, wyzywam ja od najgorszych. Tak naprawdę myślę co innego a mowie co innego, Kocham Ją bardzo i za chwile wszystkiego żałuje, przytulam ją i przepraszam i za każdym razem obiecuje że się poprawie, ale nic z tego , choćbym bardzo chciał nie potrafię zapanować nad swoimi emocjami, po prostu muszę to z siebie wyrzucić, a ona najbardziej cierpi. Jestem bardzo wrażliwy, płaczę na filmach, jak oglądam różne filmiki, na których nikt się nie wzrusza a ja leję łzy. Po ostatniej kłótni zostawiłem ją samą na przystanku autobusowym i poszedłem do domu. Moja dziewczyna postawiła mi warunek, że albo się zmienię albo mogę o niej zapomnieć, jak mi to pisze to za każdym razem zaczynam się trząść, płakać, mam napady agresji, uderzam pięścią w ścianę, a co najgorsze mam myśli samobójcze. Kocham ją i nie chce jej stracić . Proszę o pomoc co w takiej sytuacji powinienem zrobić ? dodam, że mam 20 lat. Wstydzę się o tym z kimkolwiek rozmawiać.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 gru 2010, 15:59

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 16:40
polowis123, Masz agresję w sobie, którą wyładowywujesz nie w tym kierunku co trzeba.
Z takimi problemami chodzi się na sesje terapeutyczne. Sam piszesz,że nie dajesz rady.
Idź z problemem do psychologa, ten zaradzi, poznasz swoje konflikty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez hugim21 05 gru 2010, 16:56
Przestań się onanizować?;) Zastanów się nad tym kto Cię tak naprawdę wychował.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 gru 2010, 19:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 17:01
hugim21, Jesteś normalny?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez hugim21 05 gru 2010, 17:05
tak, a coś Cię trapi?

[Dodane po edycji:]

Chłopaka skrzywdziła jego własna matka:(
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 gru 2010, 19:25

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez polowis123 05 gru 2010, 17:17
Jak masz tak pomagać, to dziękuję Ci . Dziękuję Monika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 gru 2010, 15:59

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez pavlo 05 gru 2010, 17:23
Mi sie wydaje,że powinienes zapisać się na jakieś sztuki walki, nie wiem siłownie, basen coś co daje Ci satysfakcje, a coś gdzie mógłbyś się wyżyć , na coś co Cie potrafi porzadnie zmęczyć. Biegaj codzinnie, żeby się odstresować i zarazem poczuć się lepij fizycznie i psychicznie. Jeżeli to nie pomoże to nie wiem bo zabardzo się nie orientuje, ale może jakiś psycholog, psychiatra, ale mowisz ze sie tego wstydzisz, sam bym się tym nie chcial z nikim podzielic... . Musisz wziasc się w garść i przemyśleć co jest dla Ciebie najwazniejsze, a po nazwie tematu wnioskuje, że wiesz co jest dla Ciebie najważniejsze. "Pewne rzeczy doceniamy bardziej i zdajemy sobie sprawę z nich dopiero jaki ich zabraknie", więc męska rada bukiet czerwonych róż, kolacja przy świcach, czerwone wino i zrób wszystko co Ci przyjdzie do głowy mądrego(przeprosiny na kolanach;p) , żeby wróciała do Ciebie . Mógłbym Ci coś doradzić, ale jeżeli jesteś z nia 3 lata to wiesz co lubi i jak ją przeprosić.

A co do tego co napisałeś na początku... jabym nawet ręki nie mógł podnieść, na jaką kolwiek kobietę. Poprostu takim zachowaniem wychodzisz na, żeby nie używać słowwa wredny ch... , napisze ze na kompletnego frajera. Wiec lepiej przemysl to co napisałem, uderz siebie kilka razy w twarz, zastanów się co robiłeś , a co powinienes teraz zrobic i dzialaj...

Masz wspaniałą kobiete, którą kochasz ze wzajemnościa skoro daje Ci szanse na poprawe... też takbym chciał, ale jak widać nie kazdy moze miec tak dobrze
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
24 lis 2010, 22:17

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 23:32
polowis123, Problem wydaje się być poważny.Nikt tu diagnozy Ci nie wystawi. Chcę dobrze dla Ciebie. Nie wstydź się specjalistów, od tego są.
Mogę tylko domyślać się skąd mogą się brać u Ciebie takie zachowania. Nie znam sytuacji, relacji Twoich z rodzicami, matką, ojcem. Twojego stosunku do nich oraz ich stosunku do Ciebie. Faktem jest,że wiele mechanizmów nieświadomie stosujemy w naszym życiu, powielamy je, wynosimy np. z domu rodzinnego.Wydaje mi się,że psycholog właściwie zajmie się Tobą i Twoimi problemami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Avatar użytkownika
przez marcja 05 gru 2010, 23:50
Wrecz modelowy przyklad problemu, ktory idealnie nadaje sie do leczenia psychoterapia. Monika ma racje, prawdopodobnie przeszlosc wplynela na to jaki jestes... Poza tym wiele teorii dot. meskiej agresji wskazuje na najwazniejsza przyczyne - niepewnosc wlasnej meskosci. Czy tak jest w Twoim przypadku, musi ocenic terapeuta. Co wiecej z terapeuta wspolpracowac powinna Twoja dziewczyna- musi nauczyc sie radzic z Twoja agresja, wiedziec co ja wyzwala. Im szybciej odwiedzisz psychologa, tym lepiej-dziewczyna nie bedzie znosic dlugo przemocy fizycznej!!! :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez polowis123 06 gru 2010, 09:02
Kontakt z rodzicami i z rodziną mam w porządku , dziękuje wszystkim za rady i udam się do psychologa , a może najpierw bym spróbował w szkole porozmawiać z psychologiem co wy na to ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 gru 2010, 15:59

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 06 gru 2010, 09:12
polowis nie mysl o samobojstwie bo to by nic nie dalo.z tego co czytam Twoim jedynym problemem jest to, ze nie mozesz powstrzymac sie zeby nie uderzyc delikatnie panienki,ale przeciez k.urwa nie jestes zwierzeciem, czy nie wiem czym, masz instynkt ale tez wolna wole. jak tylko to Cie trapi to chyba sam wiesz ze rozwiazanie jest proste. swoja droga nie wyobrazam sobie jak mozna zasadzic kopniaka dziewczynie, przeciez one wszystkie takie delikatne stworzenia(przynajmniej fizycznie ;)), dziwne ze ona to znosi, ale to tylko Twoje szczescie, nie zjeb tego
ps pewnie psycholog to dobry pomysl
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez Thazek 08 gru 2010, 01:58
W życiu bym ręki nie podniósł na kobietę...
Choć zdarza mi się kłócić z moją M. i często żałuję tego ,że krzyczę na nią mimo tego ,że nie mam racji w wielu przypadkach... może to dlatego, że tyle kobiet mnie skrzywdziło? Sam już nie wiem... :bezradny: :roll:
Nie wiem po prostu tak działa nerwica...


Kolego spróbuj wyżywać się na czymś innym!
Mi np pomaga jazda samochodem :mrgreen:
Thazek
Offline

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez marciatka 08 gru 2010, 19:57
polowis123, ja mam podobnie jak Ty. Po prostu jestem agresywna. Znajomi by w to nie uwierzyli, ale mój chłopak wie, na co mnie stać. A ja tego nie chcę, po prostu mam takie wahania nastroju, że po południu robię się wkurzona, tak znikąd. I mnie to trzyma z różnym natężeniem parę godzin. Wtedy cokolwiek potrafi mnie doprowadzić do stanu, w którym potrafię uderzyć, rzucić czymś o ścianę, trzaskać drzwiami, miotać się i bluzgać.

To po prostu jakieś napięcia, które nie mają odpowiedniego ujścia. Bardzo męczące. Chociaż kiedy od psychiatry dostałam na parę tygodni xanax, było okej. Wkurzyć zdarzyło mi się w tym czasie tylko raz i to nie tak spektakularnie. Jednak xanax to nie wyjście. Pani psycholog powiedziała, że powinnam brać antydepresanty i iść na terapię.

Bardzo mi źle z tym, jak się zachowuję, bo czuję się czasem toksycznym człowiekiem, bo obrażam mojego ukochanego, a on nadal ze mną jest.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Przez agresje i wulgarność straciłem miłość swojego życia.

przez TAO 08 gru 2010, 20:21
polowis123,

Takie napięcia mają z reguły źródło w relacjach domowych... Uważam tak jak inni żebyś poszedł do psychologa, ze szkolnym to raczej bym sobie odpuścił... nie są od takich spraw, poza tym z własnego doświadczenia i jeszcze za moich czasów i teraz, kiedy moje dzieci chodzą do szkół to nie zawsze są wysokich lotów fachowcy.

Rozumiem, że jak nie masz obiektu do odreagowania napięcia, to włącza Ci się samoagresja?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do