jestem nikim... macie tak?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: jestem nikim... macie tak?

przez fakfaq 19 sty 2011, 20:02
wiesz zeby wyjechac za granice to trzeba miec z kim i gdzie, sadzisz ze bylbym w stanie z moim sposobem myslenia wyjechac sam za granice ? No wlasnie jak sie nie ma znajomych to tak to jest niestety, zostaje siedzenie w domu i gapienie sie w komputer. nienawidze swojego zycia.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Whatever 19 sty 2011, 22:08
Ehhhh...skąd ja to znam. Dłuższy czas bez pracy, bez perspektyw...Gdy już trafiła się szansa nie potrafiłem jej wykorzystać. Jako że niewykorzystane sytuacje się mszczą, u mnie nie jest inaczej. Myśl że zmarnowałem i ciągle marnuje swoje życie nie daje mi spokojnie egzystować.

Brak odwagi, brak sił, trapi mnie niesamowicie. Dodatkowo łatka "darmozjada" niestety nie pomaga. Ostatnio zacząłem sobie zdawać sprawę, że to najprawdopodobniej schyłek wytrzymałości, a zarazem schyłek mego marnego życia. Sytuacja bez wyjścia, matnia. Niestety moja nieudolność i niemoc tylko to potęguje, nie robię nic by zmienić ten stan rzeczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 sty 2011, 23:11
Lokalizacja
Czeluść

Re: jestem nikim... macie tak?

przez jagodaa 20 sty 2011, 19:47
To zaskakujące jak dobrze Was wszystkich rozumiem. Choc w zasadzie to bardzo smutne.
Wiecie najbardziej martwie sie tym że nigdzie nie znajde żadnej pracy, że nie będe mogla utrzymac sama dziecka. Cholerne pieniądze... Troche też boje sie pytan "gdzie tato?". No i samotności. To chyba w tym wszystkim najgorsze. Do konca zycia bede zdana tylko na siebie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 sty 2011, 19:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jestem nikim... macie tak?

przez margarita200 20 sty 2011, 22:06
a gdzie tato?
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
23 gru 2010, 00:57

jestem nikim... macie tak?

przez wyrzygany 02 maja 2012, 14:04
Doskonale was rozumiem bo mam tak samo jak wy. Po prostu jednym, słowem zostałem jak w niku wyrzygany przez życie.
Kiedyś byłem osobą z planami, marzeniami które jeszcze udało się spełniać, od 8 lat po prostu nie żyję nic nie mogę zaplanować, żadnych marzeń spełnić po prostu wszystko co dobre omija szerokim łukiem.
Pracy normalnej znależć nie mogę co zmienię to na gorszą. Niedługo będę mieć 26 lat a w życiu nie przepracowałem na umowie ani godziny tylko na czarno już w życiu w 14 zakładach pracy już pracowałem. Teraz jestem bezrobotny z ze względu że pracowałem na czarno to nikt nie wierzy że coś umiem robić czy mam w czymś doświadczenie.
Też najlepiej bym skończył ze sobą tylko boję się że mogę na tamtym świecie mieć gorzej niż tu.
Najgorsze jest to że nie mogę niczego zmienić i nie wiem co dalej robić jak żyć
Ostatnio edytowano 02 maja 2012, 14:11 przez wyrzygany, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
02 maja 2012, 13:42

jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 maja 2012, 14:10
od 8 lat po prostu nie żyję nic nie mogę zaplanować, żadnych marzeń spełnić po prostu wszystko co dobre omija szerokim łukiem.

Co sie stalo 8 lat temu?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jestem nikim... macie tak?

przez wyrzygany 02 maja 2012, 19:40
Candy14 napisał(a):
od 8 lat po prostu nie żyję nic nie mogę zaplanować, żadnych marzeń spełnić po prostu wszystko co dobre omija szerokim łukiem.

Co sie stalo 8 lat temu?


No rzeczywiście 8 lat temu otworzyła się puszka pandory która do tej pory przynosi same nieszczęścia ale do rzeczy.

Żeby się nie rozpisywać to napiszę najkrócej jak się da.
Po maturze chciałem realizować a nawet zacząłem cytat z filmu filmie "Młode wilki" cyt "Im wcześniej zaczniesz pracować tym wcześniej do czegoś dojdziesz"
Mianowicie własna firma którą miał mi rozkręcić pomóc mój ojciec przepraszam już obecnie nie mój ojciec.
Skończyło się na tym że dałem mu w tym celu dużą sumę pieniędzy za którą nic nie zrobił po prostu mnie okradł i powiedział mi że muszę się nauczyć "że ufać nie można nikomu" Po tym po prostu nie mogłem sobie poradzić z tym że tak perfidnie mnie oszukał mój ojciec obecnie już nie ojciec.
Potem już nic nie układało się w życiu na dodatek wielu dobrych kolegów i przyjaciół poodwracało się ode mnie. Mieszkam z matką i ciągle słyszę tylko jak to moi rówieśnicy są wspaniali mają to to a tamto a ja to taki nieudacznik i że mieszkam u niej w domu. Szkoda gadać rodzinka to mi się udała jak babce placek.
I tak to 8 lat temu próbowałem zacząć i dojść do czegoś i minęło 8 lat i jestem jak w tytule tematu czyli nikim zwykłym zerem bez dalszych perspektyw na życie i pomysłu na życie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
02 maja 2012, 13:42

jestem nikim... macie tak?

przez domkadomka 23 maja 2012, 00:10
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 maja 2012, 23:40

jestem nikim... macie tak?

przez rafka 23 maja 2012, 12:02
Kiedyś tak myślałam o sobie, że jestem nikim. Teraz wiem, że jest to KŁAMSTWO.
Wszystko to co dobre przysypałam.
Powodowało, że się nie rozwijałam, źle się ze sobą czułam
rafka
Offline

jestem nikim... macie tak?

przez milutka_27 23 maja 2012, 13:52
Witajcie! ja tez czuje sie nikim.Zawsze gorsza od innych,nie wierzaca w swoje umiejetnosci,zawsze sie porównuje z innymi. Nie mam matury,studiów,pracy,znajomych. Zazdroszcze innym wlasnie znajomych niekoniecznie z pracy...wyskocza na piwo,pogadaja pociesza sie jak trzeba.A ja? Jak palec samiuteńka.Jestem z łodzi,ale grupy wsparcia tu tez nie ma. Jest ktoś z łodzi? Mówie wam to nie życie jest,dzień sie od dnia nie różni kompletnie.. Zmuszam sie do wszystkiego i zastanawiam czasem po co dane bylo mi życie? Żeby sie męczyć? Kiedyś miałam większe aspiracje ale spełzy na niczym. Chciałabym być :silence: na wszystko i mniej sie stresować.To jednak nie możliwe jest.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:50

jestem nikim... macie tak?

przez rafka 23 maja 2012, 14:02
milutka_27 napisał(a):Witajcie! ja tez czuje sie nikim.Zawsze gorsza od innych,nie wierzaca w swoje umiejetnosci,zawsze sie porównuje z innymi. Nie mam matury,studiów,pracy,znajomych. Zazdroszcze innym wlasnie znajomych niekoniecznie z pracy...wyskocza na piwo,pogadaja pociesza sie jak trzeba.A ja? Jak palec samiuteńka.Jestem z łodzi,ale grupy wsparcia tu tez nie ma. Jest ktoś z łodzi? Mówie wam to nie życie jest,dzień sie od dnia nie różni kompletnie.. Zmuszam sie do wszystkiego i zastanawiam czasem po co dane bylo mi życie? Żeby sie męczyć? Kiedyś miałam większe aspiracje ale spełzy na niczym. Chciałabym być :silence: na wszystko i mniej sie stresować.To jednak nie możliwe jest.


musisz wyjść z swojej ''jaskini'' tz. znaleźć odpowiedniego specjalistę.
Starać się zmienić swoje nastawienie.

Nie wiem czy sama sobie tak wmawiałaś, że jesteś nikim czy ktoś?
Porównywanie się z innymi jest złe. Nie widzisz wtedy prawidłowo swojej osoby tylko patrzysz co inni powiedzą.
nie szukaj swojej wartości w innych. Masz ją w sobie. Swoje ''źródło''.

Może nie miałaś odwagi w swoim życiu aby coś zrobić na lepsze.
Nie możesz tkwić w takim ''zamknięciu''.
nie ''zazdrość innym'' tego co mają, ale zacznij wynajdywać wszystko to co Ci w życiu wyszło, co było dobre.
Musisz coś z tym zrobić!
rafka
Offline

jestem nikim... macie tak?

przez milagros33 25 maja 2012, 22:54
witam,ja również czuję się nikim...leczę się na depresję i nerwicę lękową 12 lat.własnie po pół roku spokoju am nawrót objawów.i ciężko mi z tym chociaz to nie pierwszy raz tak się czuję,trochę pomaga to poczucie ze nie jestem sama i inni też się z tym zmagają.i nawet odnoszą sukcesy w leczeniu.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 maja 2012, 23:07

jestem nikim... macie tak?

przez wyrzygany 26 maja 2012, 21:35
rafka napisał(a):
milutka_27 napisał(a):Witajcie! ja tez czuje sie nikim.Zawsze gorsza od innych,nie wierzaca w swoje umiejetnosci,zawsze sie porównuje z innymi. Nie mam matury,studiów,pracy,znajomych. Zazdroszcze innym wlasnie znajomych niekoniecznie z pracy...wyskocza na piwo,pogadaja pociesza sie jak trzeba.A ja? Jak palec samiuteńka.Jestem z łodzi,ale grupy wsparcia tu tez nie ma. Jest ktoś z łodzi? Mówie wam to nie życie jest,dzień sie od dnia nie różni kompletnie.. Zmuszam sie do wszystkiego i zastanawiam czasem po co dane bylo mi życie? Żeby sie męczyć? Kiedyś miałam większe aspiracje ale spełzy na niczym. Chciałabym być :silence: na wszystko i mniej sie stresować.To jednak nie możliwe jest.


musisz wyjść z swojej ''jaskini''

Nie wiem czy sama sobie tak wmawiałaś, że jesteś nikim czy ktoś?
Porównywanie się z innymi jest złe. Nie widzisz wtedy prawidłowo swojej osoby tylko patrzysz co inni powiedzą.
nie szukaj swojej wartości w innych. Masz ją w sobie. Swoje ''źródło''.

Pewnie wyjść z jaskini można tylko po co? Po to żeby cię hieny pokąsały...

Ja sam sobie nie wmówiłem że jestem nikim mi to ludzie powiedzieli począwszy od rodziny po kolegów (byłych kolegów) itd

Porównywanie siebie do innych jest złe ale ja jestem przez rodziców porównywany codziennie np: do sąsiada który jest w moim wieku i który ma firmę, żone, dzieci , samochód itd. Nie ma dnia żebym nie usłyszał od matki żę sasiad jest taki wspaniały bo ma samochód a ja piechotą chodzę, lub że sąsiad ma już rodzinę i dwójkę dzieci a ja nawet dziewczyny nie mam itd itd
Mój ojciec przez którego poniosłem duże straty finansowe dogaduje mi teksty jak mnie widzi typu " i co miało być BMW a na nogach zapier.... i smiech"
to tylko przykłady a ja codziennie jestem przez rodziców poniżany w inny tez sposób
Jeśli chodzi o rodziców to ja nie mem rodziców są osoby które mnie zrobiły i od których jakbym mógł się tylko uwolnić to bym już z nimi nigdy się nie spotkał.

A dla byłych przyjaciół, kolegów i znajomych to w ogóle jestem mniej niż zerem lub mniej niz nikim nawet już cześć nie odpowiadają...
Po prostu szkoda gadać...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
02 maja 2012, 13:42

jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 maja 2012, 21:50
Ja sam sobie nie wmówiłem że jestem nikim mi to ludzie powiedzieli począwszy od rodziny po kolegów (byłych kolegów) itd


I tak wierzysz wszystkim bezkrytycznie? Ja jestem kims...soba..kobieta...matka...partnerka...za%jebista osobowoscia bez nwzgledu na to co inni na moj temat mysla
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do