jestem nikim... macie tak?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: jestem nikim... macie tak?

przez stardoll 28 lis 2010, 18:14
ja /cenzura/, czasem mnie tak lapie ta swiadomosc beznadziejnosci, ze tylko wyć :why: :why: :why: :why: :why:
stardoll
Offline

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez czarnapasqda 28 lis 2010, 18:58
Ja to w ogole mam co chwile jakies zmiany. Kiedys bylam wrazliwa na wszystko, teraz okrywam sie coraz grubsza skorupa. Niedawno zakonczyl sie moj (chory) zwiazek, w ktorym pokladalam wielkie nadzieje. Przez prawie rok mialam po co i dla kogo zyc. Po raz kolejny sparzylam sie, zniechecilam do facetow i swiata. Kiedys niby korzystalam z zycia, az za bardzo, wielu rzeczy teraz zaluje. Czuje sie zle, bo jak jest wiosna, swieze powietrze wieczorem ja siedze sama w domu. W cieple letnie wieczory podobnie. Teraz zaczyna sie zima i nawet nie mam z kim wyjsc na spacer, a bardzo lubie jak proszy snieg. Czuje sie strasznie samotna juz od dawna, nawet jak bylam z facetem nie do konca czulam ze go mam, ale nie nudzilam sie tak jak teraz. Przez chwile mialam plany, teraz znowu wracam do zycia z dnia na dzien, z deprecha, bez planow ale i perspektyw na przyszlosc. KOSZMAR.
"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
13 gru 2008, 20:27
Lokalizacja
Lublin

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lis 2010, 19:39
stardoll, Dlaczego tak boli Cię przeszłość? Co takiego się w niej wydarzyło?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez czarnapasqda 29 lis 2010, 18:36
Ja jeszcze czasem, jak mam na to czekac, tak jak teraz na leczenie jeszcze czuje sie znosnie. Gorzej, jak to na co czekalam juz minie, wtedy znowu zaczynaja sie dolki.
"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
13 gru 2008, 20:27
Lokalizacja
Lublin

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Lolita 29 lis 2010, 20:07
czarnapasqda Jak długo się leczysz ?

Wiesz co hmm.. samej będzie Ci lepiej poukładać pewnie rzeczy niż będąc w związku z kimś .
Jeżeli teraz przepracujesz pewnie rzeczy to w przyszłości będzie już tylko lepiej . ;)
Tak mi się przynajmniej wydaje . Solidna praca po jakimś tam czasie owocuje .
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez czarnapasqda 29 lis 2010, 20:32
Lecze sie juz od kilku lat, z przerwami. No i generalnie co jakis czas mam wrazenie, ze juz jest lepiej, a za chwile okazuje sie ze znowu jestem w ciemnej d.... A bedac z kims ma sie przynajmniej wsparcie do dzialania jakiegokolwiek, ma sie dla kogo zyc..
"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
13 gru 2008, 20:27
Lokalizacja
Lublin

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Lolita 29 lis 2010, 21:02
Związek bycie z kimś nie polega na uzależnieniu od kogoś ;)


A dlaczego musisz coś robić dla kogoś ? Nie możesz dla samej siebie ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez szczypiorek 29 lis 2010, 23:33
czarnapasqda napisał(a):Lecze sie juz od kilku lat, z przerwami. No i generalnie co jakis czas mam wrazenie, ze juz jest lepiej, a za chwile okazuje sie ze znowu jestem w ciemnej d.... A bedac z kims ma sie przynajmniej wsparcie do dzialania jakiegokolwiek, ma sie dla kogo zyc..


Mam tak samo, staram się żyć "dla kogoś", tylko on sprawia, że jeszcze jakoś walczę. O życie. Ale są momenty kiedy i On mi totalnie zwisa i mam ochotę z tym skończyć...
A ten krótki postój, który nazywamy życiem i którym tak się strasznie martwimy to nic innego jak tylko niewielka weekendowa odsiadka w pudle w porównaniu z tym, co przyjdzie wraz ze śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 lis 2010, 13:42
Lokalizacja
Łódź

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez czarnapasqda 29 lis 2010, 23:44
Lolita napisał(a):Związek bycie z kimś nie polega na uzależnieniu od kogoś ;)


A dlaczego musisz coś robić dla kogoś ? Nie możesz dla samej siebie ?



Nie mowie o uzaleznieniu od drugiej osoby, tylko wsparciu, bliskosci, poczuciu ze ma sie kogos obok siebie, czyli o tym, czego potrzebuje kazdy czlowiek. Dla siebie owszem, ale zycie w samotnosci dobija na tyle, ze ma sie coraz mniej sil i motywacji w walce. Jak bylam w szpitalu poznalam ludzi, ktorzy zyja jeszcze tylko dlatego, ze wlasnie maja dla kogo (dzieci czy partnerow). A dla siebie samej nie chce sie po prostu, kiedy zycie jest do d... kiedy wiem, ze nawet nie mam mozliwosci zrobienia nic, co mogloby mnie uszczesliwic, kiedy nie ma przy moim boku faceta, ktorego kocham, bo po prostu nie mozemy byc razem.. :(
"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
13 gru 2008, 20:27
Lokalizacja
Lublin

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Lolita 30 lis 2010, 00:37
Ta druga połówka za ciebie nie przeżyje życia. Bo to możesz zrobić jedynie Ty . Więc dlaczego nie możesz zrobić czegoś tylko dla siebie ?
Bo nikogo nie masz ? Masz siebie , masz pewnie w około pełno życzliwych osób. Bo... to nie jest żaden powód żeby nic z sobą nie robić.

Przede wszystkim nie można stać w miejscu i użalać się nad sobą . Trzeba w końcu ruszyć do przodu/zmienić nastawienie ;)

[Dodane po edycji:]

Życie jest do dupy bo nie dopuszczasz myśli że może być inaczej. ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: jestem nikim... macie tak?

przez Agnieszka_1988 30 lis 2010, 00:45
Ja też jestem nikim.
Dno.
Agnieszka_1988
Offline

Re: jestem nikim... macie tak?

Avatar użytkownika
przez Lolita 30 lis 2010, 00:45
Agnieszka 1988 dlaczego ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: jestem nikim... macie tak?

przez Agnieszka_1988 30 lis 2010, 00:49
Lolita, bo sama do siebie nie mam szacunku, więc trudno, żeby inni go mieli... Jestem głupia też przy okazji i naiwna.
Agnieszka_1988
Offline

Re: jestem nikim... macie tak?

przez Magi43 30 lis 2010, 00:49
ja też jestem nikim :why: :why: :why: :why:
spętana i opętana
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
18 lis 2010, 16:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do