prosze o pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

prosze o pomoc

przez atropina9917 08 lis 2010, 20:07
Witam wszystkich,mam 20 lat i nie wiem jak mam pomoc mojej rodzinie.Moj brat wczoraj chciał popełnic samobójstwo,popełnił...moj młodszy brat 18 lat zobaczył go w garażu jak wisiał i pobiegł do kuchni po mame by wzieła nóż,odcieła syna nożem. Reanimacja trwała dosyć długo pół h pod domem, po wyjezdzie znowu pół h, po 2,5 h dowiedzielismy sie ze jego stan jest krytyczny ale plusem jest to ze nie jest spralizowany.Moja mama powiedziała do lekarki:on wstanie za 3 dni, dzisiaj sam obudził sie ze spiaczki,ma 26 lat skonczy w boze narodzenie:)Dzisiaj pojechalismy do niego, był przypiety pasami , zero kontaktu , dostał silne leki , co mam robić? jak mam im pomoc?Chce ,ale niewiem jak?Jestem z mama i z bratem i staram sie byc twarda jak kamien , a rano i tak budze sie napuchnieta , boje sie co dalej, Moj ojciec jest alkoholikiem, pracujuje na wysokim stanowisku, brat tez pracował ale tez wpadł w ta chorobe,chciałabym ich wysłać do psychologa, brata chce umiescic w dobrym szpitalu o ile cos takiego jest, pewnie z gory bedzie musiał isc do takiego ,co sie stanie teraz?boje sie go zobaczyc ,pomozcie mi
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lis 2010, 19:54

Re: prosze o pomoc

przez ewaryst7 08 lis 2010, 20:13
Przede wszystkim , postaraj się uspokoić i wyciszyć.Myślę , że dobrze zrobiłaby Ci terapia , lub chociaż rozmowa z psychologiem.Dopóki sama jesteś słaba , nie będziesz mogła pomóc innym.To co przeżyłaś jest straszne i wyobrażam sobie , jak jest Wam trudno.Pamiętaj jednak , ze Twoj brat musi musi chcieć cos zmienic , Ty za niego życia nie przezyjesz...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: prosze o pomoc

przez atropina9917 09 lis 2010, 10:30
całe zycie stoje z boku i obserwuje ich, jak mowie mamie co powinna zrobić ,mysli ,że chce dla niej zle. Niewiem czy ktos jej przetłumaczy ,że zle postepuje...zachowuje sie jak matka teresa...ciagle wszystkich broni mimo wyzwisk itp,ciagle ktos ja kopie ale sama sie podkłada, nie reaguje na nic,boje sie ze psycholog nie da rady sobie z takim przypadkiem...n ie wiem do kogo isc...słyszałam o lekarzy znamirowski?czy ktos moze cos powiedziec...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lis 2010, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do