Mam dosyć życia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam dosyć życia

przez user0 07 lis 2010, 17:54
Mam 19 lat. Mam kompletnego doła psychicznego. Mam dość życia. Nie chce mi się już żyć. Żałuje, że mój żywot tak się potoczył.
Nie mam żadnej osoby, z którą mógłbym szczerze porozmawiać. Nie mam przyjaciół. Z najbliższą rodziną, czyli mamą nie da się. Pewnie pomyślicie, że na pewno się da. Jednak moja mama mnie kompletnie nie rozumie, ona po prostu jest trochę (wiem, że nie powinno się źle mówić o mamie) ,,nierozumna”. Czuję się kompletnie samotny.
Na tego doła przypuszczam, że przyczyniły się dwie rzeczy. Pierwsze z nich to tragedia, która spotkała mnie i moją rodzinę. Kilka miesięcy temu niespodziewanie zmarł mój ukochany tata… Kiedyś myślałem, że ta pustka z biegiem czasu będzie mijać, a właściwie to jest odwrotnie. Co raz częściej jest sytuacji i momentów, kiedy brakuje mi taty. Z tatą byłem bardzo związany. Dużo rzeczy robiliśmy razem. Achh te wspomnienia … Tato wróć!
Druga sprawa to, że chyba się zakochałem. Nigdy nie myślałem o dziewczynach, a tu nagle od kilku tygodni nie mogę przestać myśleć o jednej. Czasem nawet w nocy się budzę i nie mogę zasnąć. Pewnie stwierdzisz, że fajnie, że się zakochałem. Nic tylko działać. Niestety nie w moim przypadku. Dlaczego? Przez to samo przez co jestem samotny – cholerna nieśmiałość. Od początku jestem strasznie nieśmiały. W stosunku do wszystkich i wszędzie – rodziny, kolegów, w szkole, itd. Mało się odzywam. Jakoś (nie wiem dlaczego) nie lubię być wśród ludzi. Na przykład nie tak dawno zainteresowałem się kulturystyką, to ja zamiast wykupić karet na publiczną siłownie i ćwiczyć normalnie jak większość osób, to ja kupiłem podstawowy sprzęt i cisnę się w pokoju, bo coś mnie od tych ludzi odrzuca. Nie mam ani trochę śmiałość, aby podjeść do tej dziewczyny. Nigdy żadna dziewczyna mnie tak nie zauroczyła. Nie jest to typowa dziewczyny obecnych czasów, czyli solar, tapety, itp. Jest ona taka naturalna i ma te piękne takie skromne spojrzenie. Z tego co zauważyłem (chodzi do tej samej szkoły) jest podobno z charakteru do mnie, jest cicha, spokojna.
Mam dość tego życia z nieśmiałością. Mam dość tego życia w samotności. Nie chcę mi się żyć.
Tak bardzo bym chciał być jak inni. To znaczy taki wyluzowany, wiecznie uśmiechnięty i przede wszystkim śmiały i odzywać się w towarzystwie. Ja się prawie w ogóle nie odzywam. Podoba mi się w innych, że potrafią mieć na wszystko po prostu ,,wyje***e”. Żyją od tak z dnia na dzień. Nie boją się ludzi. Mają duuużo znajomych. Chodzą na zabawy. Wychodzą, wyjeżdżają gdzieś razem.
Ja mam dość tego swojego żywoty. Tak bardzo co wieczór marzę, aby jutro nie było i dnia i żebym się nie obudził i miał święty spokój od tego wszystkiego.
W sumie nie wiem po co to piszę. Może dlatego, że nie mam nikogo, aby porozmawiać? Tak, chyba dlatego. Wiem, wiem, mi już nic nie pomoże…
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lis 2010, 17:51

Re: Mam dosyć życia

przez Vi. 07 lis 2010, 18:07
Niestety muszę Cię zmartwić, na to znajdzie się pomoc i nawet wiem jak takich ludzi nazwać.

Psychiatra i Psychoterapeuta.

Po to, żebyś się lepiej poczuł a drugi to możebyć nawet psycholog, żeby Ci pomógł z tym czym się zmagasz...
Vi.
Offline

Re: Mam dosyć życia

Avatar użytkownika
przez specjal 08 lis 2010, 19:30
Chlopie ile bym dal zeby sie zamienic z toba zyciem..
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mam dosyć życia

przez Matt FX 20 lis 2010, 04:10
Hej! Bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego taty. Jeżeli mogę Ci coś napisać od siebie: Ja w Twoim wieku byłem właśnie taki, jaki Ty chciałbyś być teraz. Wyluzowany, miałem dużo znajomych, ciągłe balangi, babeczki, byłem duszą towarzystwa. Powiem Ci szczerze że ja mam właśnie tego DOSYĆ i chcę mieć spokój, żeby wszyscy dali mi spokój. Problemem w przeżywaniu życia z "dnia na dzień" jak Ty to określasz jest ciągłe uciekanie (tak było w moim przypadku) od problemów codzienności. Dlatego stary mówię Ci, nie sugeruj się innymi, bo to może być jedynie ich "pozowanie" na otaczającą rzeczywistość, nic więcej. Np. w Twoim wieku marzyłem żeby być konsekwentnym w swoich działaniach i mieć dużo samozaparcia a przez to zawaliłem MASĘ rzeczy. Dlatego bardzo dobrze że zacząłeś ćwiczyć - czyli nie jest tak z Tobą źle skoro chcesz o siebie dbać, hehe ;) Może byś się zapisał na jakieś sztuki walki? Na treningach poznałbyś nowych ludzi z którymi na pewno byś się zaprzyjaźnił.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 16 gości

Przeskocz do