Nie daje sobie już rady...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie daje sobie już rady...

przez Piterss 30 paź 2010, 23:23
Witam

Mam 20 lat i od jakiegoś czasu dręczy mnie dziwne szumienie w głowie, dodam, że to nie jest piszczenie w uszach lecz szumy w głowie, nie palę, a także nie ćpam. Podczas dnia praktycznie nie słyszę tych szumów lecz gdy przebywam w ciszy lub zasypiam denerwują mnie te szumy, dodam też że towarzyszy mi przy tym taki dziwny ból głowy, bardziej ucisk... Jest to dla mnie bardzo denerwujące, gdyż tak jakby świat stał się dla mnie inny, nic mnie nie cieszy, jestem cały czas przygnębiony, straciłem zapał do pracy, unikam imprez, a także towarzystwa, straciłem kompletnie moje hobby :( Czasem sobie myślę, aby już skończyć ze sobą raz na zawsze, tylko przypominają mi się moi bliscy ukochani, którym no nie mogę "coś takiego zrobić"... Bardzo proszę o poradę i o "Pomoc"...

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 paź 2010, 23:00

Re: Nie daje sobie już rady...

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 paź 2010, 23:32
Ja ogólnie się na tym temacie nie znam, ale z tego co czytałam to chyba te piski i szumy można zaliczyć do halucynacji. Jeśli to nie prawda, to niech ktoś mnie poprawi, ale tak mi się wydaje.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Nie daje sobie już rady...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2010, 23:40
Piterss, To mogą byc objawy lęku. Wiem o czym mówisz, o tzw. słyszeniu ciszy...wtedy tak piszczy. Ale niepokojące są bóle głowy. Mogą byc na tle nerwowym. Idź do lekarza, powiedz o tym wszystkim co tu napisałeś. Najlepsza byłaby tomografia komputerowa głowy, Jeśli wyjdzie pozytywnie, wtedy należałoby poszukać przyczyny tego, dlaczego sluchasz ciszy, albo dlaczego w ciszy pojawiają się te piski. To moze byćna tle nerwowym. Ale trzeba sprawdzić poprzez badania czy fizykalnie wszystko w porządku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie daje sobie już rady...

Avatar użytkownika
przez Maleńka 31 paź 2010, 14:46
Ja bym poleciła neurologa,może to być jakieś zaburzenia w mózgu..Trzeba zrobić EEG ew tomograf głowy..To może być jakaś fizyczna przypadłość,nie napisałeś nic więcej,trudno wnioskować..Kiedy to się zaczęło,czy to się nasila podczas leżenia,stania,czy przeszedłeś jakiś uraz głowy itd..
Bo kiedy tylko staje się
Zbyt ludzka niż byś tego chciał
Wtedy oto widzisz że
Jesteś tak jak ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
07 sie 2010, 16:31
Lokalizacja
Kraków

Re: Nie daje sobie już rady...

przez ewaryst7 31 paź 2010, 14:49
To może być objaw depresji.Pewnie czujesz się też zmęczony?Ja też tak miałam.Idz do elkarza , zrob sobie morfologię , poziom cukru , i kilka innych prostych badań.Jeśli będą ok , to zacznij leczyć depresję.Trzymam kciuki:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Nie daje sobie już rady...

przez nadii 31 paź 2010, 20:46
Mnie od czerwca męczą szumy, strzelanie, piszczenie w uszach. Też są nie do zniesienia, czasem przez nie totalnie świruję i mam ochotę "wydłubać" sobie uszy.
Przeszłam szereg badań - laryngologicznych, neurologicznych (łącznie z rezonansem), kariologicznych, ortopedycznych i wiele innych. Do tej pory lekarze nie umieją mi pomóc, nie znają przyczyny szumów i zawrotów głowy. Każdy ma inną teorię - kręgosłup, serce... Faktycznie mam uszkodzony odcinek szyjny, moje serce choruje na niedoczynność - nieleczone zapalenie osierdzia, ale mimo diagnostyki i podjętych kuracji nie ma żadnej poprawy. Czasem wydaje mi się że mój stan psychiczny sprawił że moje ciało straciło odporność i czuję się jakbym umierała. Nie kontroluję swojego ciała, nie wiem czy za chwilę nie upadnę, czy dam radę dojść do domu czy biura.
Wcześniej leczyłam się na depresję, ale przerwałam terapię z powodów zdrowotnych.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 paź 2010, 20:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do