Mam dość wszystkiego..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam dość wszystkiego..

przez sliwki_robaczywki 30 paź 2010, 17:03
Cześć.

Jeśli to zły dział to przepraszam.

Mam dość. Dosłownie wszystkiego. Mojej rodziny, ludzi z mojego otoczenia.
Nie wiem już co mam zrobić, czy jest jakiekolwiek wyjście..
Wszędzie jestem kozłem ofiarnym. W domu, w szkole, gdzie się pojawię.
W szkole prawie nikt nie chce ze mną gadać, każdy mnie olewa, nabija ze mnie.
Jak kogoś poznaję to zawsze jestem miła ( i później też).
Jestem pomocnym człowiekiem, i niestety
"te" dwie osoby, jedyne osoby które się ze mną odzywają - wykorzystują to.
Rozmawiają ze mną tylko wtedy kiedy mają do mnie jakąś prośbę, nie umieją na sprawdzian lub nie mają
komu się wyżalić. Jeśli już się wyżalają, to ja staram się te osoby pocieszyć i
doradzić - i zwykle nie doradzam im źle.
Ale potem znowu jest to co zwykle. Nie zauważają mnie. A kiedy ja chcę z nimi pogadać
(po prostu pogadać) to nie mają czasu lub wszystko wskazuje na to że nie chcą ze mną rozmawiać.
Zaś w domu moi rodzice nie liczą się z moim zdaniem. Rodzeństwo również. Wiem, że jestem nie chcianym dzieckiem bo moi rodzice nie planowali czwartego dziecka - sami się do tego przyznali.
Rodzeństwo nawet wymyśliło mi "ksywkę" (nie będę już pisać jaką). Nie zdziwię się jeśli moi rodzice też zaczną tak do mnie mówić. Właściwie to nikt nie ma do mnie szacunku. Nie pytajcie mnie, czy ja mam do kogoś szacunek, bo wydaje mi się że mam tyle szacunku do drugiego człowieka, aby go nie wyzywać i nie wykorzystywać itd.
Właściwie to wychodzi na to, że nie mam prawa się odzywać.
W domu najlepiej dogaduję się z siostrą (jeśli to tak można nazwać .......). Ale kiedy już pomogę jej przy dziecku, we wszystkim czym chce, to mówi: "no to możesz już iść do swojego pokoju".

Właściwie to nie wiem czemu tu to napisałam.. Może dlatego, że nie mam z kim porozmawiać.
I może też dlatego, że mam tego wszystkiego dość :(
I raczej nie ma żadnego wyjścia :(

Sorry, że ten post jest trochę chaotyczny.
Posty
4
Dołączył(a)
30 paź 2010, 16:37

Re: Mam dość wszystkiego..

Avatar użytkownika
przez mansun 30 paź 2010, 20:17
Fajny post. Przebojowa to Ty nie jesteś ;) Ale spoko, nie Ty jedna masz wszystkiego dość :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mam dość wszystkiego..

Avatar użytkownika
przez Kanashimi 30 paź 2010, 23:37
Kurczę, nie wiem co Ci poradzić.
Wiadomo, że pisanie "Nie przejmuj się" nie ma większego sensu, ale jeśli masz ochotę, to pisz do mnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
01 sty 2010, 21:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mam dość wszystkiego..

Avatar użytkownika
przez Maleńka 31 paź 2010, 14:47
Możesz tu pisać o swoich uczuciach i na pewno ktoś Ci odpisze,tu każdy jest ważny :*
Bo kiedy tylko staje się
Zbyt ludzka niż byś tego chciał
Wtedy oto widzisz że
Jesteś tak jak ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
07 sie 2010, 16:31
Lokalizacja
Kraków

wyrazić swoje zdanie + problemy

przez sliwki_robaczywki 13 lis 2010, 21:33
Cześć.

Znowu mam wszystkiego dość.
Ciągle kłócę się ze swoimi braćmi, ale to oni mnie drażnią, oni wszystko zaczynają i jeszcze mają pretensje do mnie. Wyzywają mnie, czasami nawet biją. A ja nawet nie mogę się im postawić bo moi rodzice od razu mnie uspokajają (chociaż ich też powinni uspokajać, ale tego nie robią), że mam iść do swojego pokoju, do nauki się wziąć. Nawet nie mogę wyrazić własnego zdania, nieustannie wszystkie swoje emocje dobre czy złe trzymam w sobie. Nie mogę wyrazić bo tylko jak chce coś wyjaśnić, czy przedstawić swoje zdanie co ja myślę na dany temat to od razu mam się zamknąć i nic nie odzywać bo oni nie chcą mnie słuchać. Nikt w domu nie chce mnie słuchać. Nikt nie chce słyszeć mojego głosu.
Mam dość życia ! Żyję(żyjemy) w XXI wieku i zawsze wydawało mi się że każdy ma prawo do własnego zdania..szkoda że nie każdy może je wyrazić ;( ..
Ale kiedy już na siłę próbuję wyrazić swoje zdanie to nawet nie mogę ich jakby to powiedzieć "przekrzyczeć" (nie no, to trochę złe określenie..) i powiedzieć im, że ja też jestem człowiekiem i mogę mówić co chcę.
Jest beznadziejnie !
W dodatku niektóre osoby (to jest mała ilość osób, ale co chwile mają inny problem) kładą mi swoje problemy na głowę. Nie dość, że próbuję rozwiązać swoje to jeszcze nie którzy dokładają mi swoje. Widzę, że po tym jak mi opowiedzą czują się lepiej, ale wtedy ja zaczynam przejmować się ich problemami + swoimi. Ja zawsze chętnie chcę komuś pomóc, jak tylko potrafię ale już nie wyrabiam.. psychicznie już nie wyrabiam.. Za dużo się tego zebrało..

[Dodane po edycji:]

kurcze.. gdzie ja to wkleiłam x/ ... miał być nowy temat
Posty
4
Dołączył(a)
30 paź 2010, 16:37

Re: Mam dość wszystkiego..

przez sliwki_robaczywki 13 lis 2010, 21:41
aha. przepraszam.

myślałam że coś się "nie tak" zrobiło że to żły dział i jeszcze raz wkleiłam, ale do innego działu x/
bardzo przepraszam
Posty
4
Dołączył(a)
30 paź 2010, 16:37

Re: Mam dość wszystkiego..

Avatar użytkownika
przez specjal 14 lis 2010, 12:22
Heh myslisz ze jestes jedna z podobnymi problemami?
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mam dość wszystkiego..

przez sliwki_robaczywki 14 lis 2010, 17:34
Nie, nie myślę że jestem jedna z podobnymi problemami, ale nie wiem co mam z tym zrobić.
Posty
4
Dołączył(a)
30 paź 2010, 16:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do