Rozbraja mnie ta cala sytuacja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Lili27 24 paź 2010, 14:47
wovacuum napisał(a):Lili27,przeczytaj sobie wièkszosc postow Wujka a potem wyrazaj o Nim swoje zdanie..jestes tu dopiero od kilku dni a juz oceniasz :roll: :pirate:


Zarzucasz mi brak czytania z uwagą a moje wypowiedzi sam wyrywasz z kontekstu <znasz to powiedzenie przyganiał kocioł garnkowi?> :twisted: Zanim zaczniesz komentować to doczytuj do końca.

Wujek_Dobra_Rada napisał(a):To, że ty masz lepszy nastrój, nie uprawnia Cię do pieprzenia głupot w stylu ''weź się w garść''. Jeśli masz z tym problem to zmień forum, bo nic tu po tobie.


Na to forum zaglądam od bez mała 3 lat tylko wcześniej reprezentowałam "drugą stronę" tzn osoby, które przeżywają dramat depresji <miałam inny nick ale to nic nie wnosi do sprawy>. To co pamiętam z początków zaglądania tutaj to przede wszystkim fakt, że po czytaniu wypowiedzi wielu osób naprawdę nachodziła mnie ochota by się pociąć. Nie zmuszam nikogo do tego by stosował się do moich słów, tylko próbuje niektórym pomóc wypowiedziami w stylu "Można wyjść z tego bagna". Jeżeli masz problem z tym, że ktoś próbuje innym pomóc a nie wbija im gwoździe do trumny to Ty może sam pomyliłeś forum.

wovacuum napisał(a):Lili27,przeczytaj sobie wièkszosc postow Wujka a potem wyrazaj o Nim swoje zdanie..jestes tu dopiero od kilku dni a juz oceniasz :roll: :pirate:

Powtórzę się, to, że nie pisywałam tutaj od 3 lat nie znaczy, ze nie jestem na bieżąco z tym co się tutaj dzieje. Jezeli zostanę zbanowana za wolność słowa i próbę pomocy tym którzy jej tutaj szukają mówi się trudno
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 paź 2010, 21:13

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez wovacuum 24 paź 2010, 14:54
Lili27, a kto tu mowi o banowaniu?? :roll: W dalszym ciàgu jednak,smiem twierdzic,ze ocenilas Wujka tylko po kilku postach.Posty doczytujè do konca.zawsze.A co ma tu do tego powiedzenie "przyganial kociol garnkowi"?oswiec mnie proszè,bo cos nie kumam. :D
W sumie to off-topa robimy w tym temacie. 8)
wovacuum
Offline

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Lili27 24 paź 2010, 15:02
Wybaczcie ja po prostu nie kumam co ludziom daje zarażanie się nawzajem takim pesymizmem. Zamiast się kurde wspierać wbijacie sobie noże w plecy. Co rusz padają teksty: to choroba na całe życie, leki nie pomagają, a nawet jeśli pomogą na chwilę to po odstawieniu wrócicie do punktu wyjścia srata tata. Może to forum powinno sie nazywać masochiści.pl :105:
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 paź 2010, 21:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez wovacuum 24 paź 2010, 15:10
Lili27, ee tam od razu zarazanie pesymizmem :D w moich postach nie znajdziesz pesymizmu..wiem ze Wujek pisal na przykladzie swoich doswiadczen i tyle.Jeden napisze ,ze jest dobrze,inny po pasmach porazek napisze,ze jest zle.O to tu chodzi.Przeciez nie bèdziemy sobie wiecznie slodzic kolo tylka jesli tak nie jest,w danej sytuacji. ;)
wovacuum
Offline

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Lili27 24 paź 2010, 15:17
Lili27 napisał(a):wiem ze Wujek pisal na przykladzie swoich doswiadczen i tyle.Jeden napisze ,ze jest dobrze,inny po pasmach porazek napisze,ze jest zle.O to tu chodzi.Przeciez nie bèdziemy sobie wiecznie slodzic kolo tylka jesli tak nie jest,w danej sytuacji. ;)


Ale czy Wy sądzicie, że skoro u mnie jest teraz ok nie przechodziłam przez to samo co Wujek i inni? 3 lata choroby to wystarczająco długo by zwątpić, że jeszcze cokolwiek może się zmienić zwłaszcza, że zdecydowanie więcej było upadków niż stawania na nogach. (Pamiętam na początku lekarz pocieszał mnie słowami "Kilka miesięcy i wróci Pani do dawnej siebie"). Nie chodzi tutaj o słodzenie sobie koło tyłka (chociaż co w tym złego :yeah: ) tylko o to by w najlepszym wypadku z pesymisty stać się chociaż odrobinę realistą z nutka wiary w "będzie dobrze".
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 paź 2010, 21:13

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Wujek_Dobra_Rada 24 paź 2010, 18:45
No pewnie. Najłatwiej być na tabletach i nie rozumieć jak to inni mogą tak zrzędzić. Do tego sypiąc tekstami ''weź się w garść''. Albo jesteś totalną hipokrytką, albo robisz celowo na złość. Raczej ta druga opcja, ponieważ ktoś podczas skutecznej farmakoterapii ma dystans do tego, co było powodem podjęcia się leczenia.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

Avatar użytkownika
przez harpagan83 24 paź 2010, 19:30
Nie chodzi tutaj o słodzenie sobie koło tyłka (chociaż co w tym złego )


Lili27 Daje rade :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Lili27 24 paź 2010, 21:12
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):No pewnie. Najłatwiej być na tabletach i nie rozumieć jak to inni mogą tak zrzędzić. Do tego sypiąc tekstami ''weź się w garść''. Albo jesteś totalną hipokrytką, albo robisz celowo na złość. Raczej ta druga opcja, ponieważ ktoś podczas skutecznej farmakoterapii ma dystans do tego, co było powodem podjęcia się leczenia.


Co do brania tabletek to wstyd mi ale nie jestem teraz systematyczna i mam nadzieje, że nie odpokutuje za to (mam dosć długą przerwę bo jest ok ale być może kiedys znów będzie potrzeba by po nie siegnać). To nie jest kwestia nie rozumienia jak "ktoś zrzędzi" tylko kwestia tego, że można wylewać swoją żale ale nie koniecznie w taki sposób by innym całkowicie padły resztki dobrego samopoczucia. Nie mam dystansu do tego co było moim powodem podjecia leczenia, wręcz przeciwnie aż za dobrze pamietam swoje początki. Jeżeli próby pocieszania osób które przechodzą to co ja przeszłam nazywasz hipokryzja to zastanów się kim Ty w takim razie jesteś
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 paź 2010, 21:13

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Lili27 24 paź 2010, 21:19
Ok przepraszam wszystkich że musieli to czytać,

PS. Mi też sypnął się humor (dawno tak nie miałam) wiec kolega może być zadowolony.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 paź 2010, 21:13

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez Wujek_Dobra_Rada 24 paź 2010, 21:36
Depczesz komuś na odcisk, na końcu oburzając się, że ktoś śmie zwrócić ci uwagę. Pierwsza wjechałaś na mnie z tekstami, którymi możesz mówić do małego kazia. Ty nazywasz to próbą pocieszania?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

Avatar użytkownika
przez harpagan83 24 paź 2010, 21:52
Lili27 napisał(a):Ok przepraszam wszystkich że musieli to czytać,

PS. Mi też sypnął się humor (dawno tak nie miałam) wiec kolega może być zadowolony.



Lili27 na posypany chumor może by posypać coś białego :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez michał88 25 paź 2010, 09:45
Witaj
Pozwolę sobie odnieść się do pierwszego POSTU , tytułowego.
Ja w przeciwieństwie do ciebie nigdy na studia iść nie chciałem. Ale moi rodzice na mnie to wymusili, wyrzucili by z domu ... Zrobili by wszystko by ich cel "STUDIA " . Zresztą to był cel ważny ale ważniejsze były moje fundusze , fakt nie duże ale zawsze coś . Zbyt skromne bym mógł pojechać za granice jak chciałem(miałem możliwości wyjazdu ), ale wystarczające by pomagać im w zakupie materiałów do budowy ich Sanktuarium czyli domu.
Dla mnie studia są i były porażka, nie przyznaje się że byłem na nich nie chwale . Dla mnie to okres poniżenia , upokorzenia Liczył się wtedy moja praca na budowie i pieniądze...
NA studiach zamknąłem się w sobie, tylko książki i książki , dzień w dzień marzyłem o śmierci , np specjalnie przechodziłem przed nadjeżdżającym samochodem.Dla rodziców nie było to ważne , cena jaką mi przychodzi płacić 4 rok DEPRESJI jest nie ważna, ważny jest Dyplom . U cioci na imieninach można trzymać głowę wysoko.

Po studiach przez 3 miechy byłem bezrobotny (a tak mówili że po studiach to perspektywy piękne !! Jak mówiłem że trzeba spłacić Gierka , Jaruzela ...bo ktoś musi nazywano mnie durniem głupcem idiotą - tego też nie mogę przeżyć/ dla wiedzy zatraciłem się w książkach ).

Mam prace na ....Myjni Samochodowej...Fajne wykształcenie WYŻSZE, praca MYJNIA.... Przepracowuje 220h za ...1280zł...
I co ??
Całe dnie w Garażu ... Ale wierze że zemsta będzie słodka daje sobie 2 lata by wyjechać za granice jak MARZYŁEM ; zmienić nazwisko , być kimś , spełnić marzenie i zostać dziennikarzem. I nigdy się do nich odzywać...
Jak nie ?? ćóż sznur zawsze ,mam
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

Avatar użytkownika
przez Viridian 25 paź 2010, 21:20
harpagan83 napisał(a):Facet mus być twardzielem a nie ciotom. A jeszcze nigdy nie spotkałem normalnie zachowującego się geja ;)


A może już spotkałeś, ale nie zauważyłeś nawet, że to gej, bo nie zachowywał się zgodnie z twoimi stereotypami? ;)

[Dodane po edycji:]

michał88 napisał(a):
Całe dnie w Garażu ... Ale wierze że zemsta będzie słodka daje sobie 2 lata by wyjechać za granice jak MARZYŁEM ; zmienić nazwisko , być kimś , spełnić marzenie i zostać dziennikarzem. I nigdy się do nich odzywać...


Nie wiem, co studiowałeś, ale wiele firm na zachodzie daje możliwość wysyłania CV i listów motywacyjnych online, więc możesz zacząć poszukiwania pracy już teraz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Rozbraja mnie ta cala sytuacja

przez michał88 26 paź 2010, 06:45
Nie wiem, co studiowałeś, ale wiele firm na zachodzie daje możliwość wysyłania CV i listów motywacyjnych online, więc możesz zacząć poszukiwania pracy już teraz.

Skończyłem....stosunki Międzynarodowe ...
Co to za kierunek ?
Ja jeśli już to chciałem zawsze Historię , ale skończ studia i już czego chcesz...
Jak widzę zdjęcia z facebook znajomych ze świata a ja gdzie byłem ?
W sąsiednim mieście...
Starych nie na widzę , nie chce ich znać
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do