poważny problem czy wmawianie go?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

poważny problem czy wmawianie go?

przez xxx 14 paź 2010, 19:11
Od pewnego czasu (ok pół roku) coś dziwnego dzieje się w mojej głowie. Częste (wręcz natychmiastowo jedna po drugiej) zmiany myśli, nastroju, uczuć do ludzi (w szczególności rozważania dotyczące mojego chłopaka, raz go kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia, a zaraz nienawidzę, mam dosyć, chcę żeby zniknął), nie wiem czy jeszcze jestem w stanie określić czy wiem co to miłość, przyjaźń. Ogólny przesyt wszystkiego-czyli wszystkiego mam dosyć, rzygać wręcz mi się chce na wiele rzeczy. Płacz, codziennie, czasem napady, czasem pochlipywanie. Brak zdeterminowania, niechęć do zmiany siebie, codzienności (wręcz lenistwo z którego zdaję sobie sprawę ale i tak nie chce mi się nic z tym zrobić). Do tego smutek, z niczego nie umiem się ucieszyć. Spełnienie marzeń nie przynosi mi radości a przyjmuję to jakby to była codzienność. Chęć rozmawiania z kimś a zarazem i w tej samej chwili chęć żeby wszyscy mnie zostawili.
Męczy mnie ten stan, mało jest chwil kiedy mój umysł odpoczywa. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, to mnie wykańcza...
pomocy
xxx
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 paź 2010, 18:58

Re: poważny problem czy wmawianie go?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 14 paź 2010, 20:52
Może i ja to mam, może też sobie wmawiam,że jestem do niczego , gorszy od innych .Czy rozmawiałaś o tymze swoim chłopakiem ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16457
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: poważny problem czy wmawianie go?

przez xxx 15 paź 2010, 07:47
Rozmawialam, stara się to zrozumiec ale jest to bardzo bolesne. Ja sama mam tego dosyc. Rodzina tez mowi do mnie; zdecyduj się czy nas lubisz czy nie bo juz mamy dosyc (mowiac bardzo ogolnie)...

Ja sama nie wiem, czy jest sens dalej byc z chlopakiem i patrzeć jak przeze mnie cierpi. Tylko on twierdzi ze z nikim innym pomimo wszystko nie bedzie tak szczesliwy...

Warto wspomnieć, że gdy jest obok mnie fizycznie czuje, że nie chcę z nim być lecz gdy go nie ma zastanawiam się dlaczego tak mogłam myśleć, tęsknię i chce żeby był przy mnie...
xxx
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 paź 2010, 18:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do