Dean na rozdrożu.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Dean na rozdrożu.

przez Zachmurami 07 paź 2010, 13:40
Dean napisał(a):
ktoś Cię mocno krytykował? Czułeś się odrzucony?


Cały czas czuję się odrzucony ,najbardziej krytykuje mnie ja sam.


Przeglądasz się w oczach innych osób (znajomi, dziewczyna)


Haha ale to mnie zabolało bo nie mam znajomych i dziewczyny.


Dean. Po pierwsze: nie chciałam Cię urazić :smile: Ale przy okazji, z Twojej reakcji wnioskuję, że masz dość dużo czułych punktów i warto nad tym popracować. Naprawdę nie wzbraniaj się przed terapią, pomoc fachowca będzie tysiąc razy skuteczniejsza niż nasze kolektywne wróżenie z fusów na forum.
Spojrzysz inaczej na siebie, na swoją przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, na relacje z innymi ludźmi.


Dean napisał(a):
Mam jednak wrażenie, że problem depresji sensu stricto na razie Cię nie dotyczy.


A jak myślisz co mnie dotyczy?Co mi jest?


Jeżeli chcesz, to powróżę z fusów, ale jest to tylko strzał w ciemno i bron Boże nie traktuj tego, jako wyroczni. ;).
To, co z przewija się w Twoich postów to pewne cechy przemawiające za zaburzeniami osobowości (osobowość unikająca?) i w tym kierunku szukałabym pomocy fachowej.
Masz też w sobie dużo samokrytycyzmu, ale nie takiego konstruktywnego, który pomaga wyciągać wnioski, ale destrukcyjnego, wypaczonego, który sprawia, że każde niepowodzenie odbierasz jako dowód tezy: 'jestem zerem, moje życie to porażka'. Czy w dziecinstwie ktoś Cię krytykował, dużo od Ciebie wymagał?
Owszem, taki schemat rozumowania/ działania, może być pożywką dla depresji i lęków, zwłaszcza w niesprzyjających okolicznościach. Nie czekaj, az Twoje zaburzenia zupełnie wyłączą Cię z życia.
Trzymam kciuki, spróbuj zawalczyć o siebie! :yeah:
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Dean na rozdrożu.

Avatar użytkownika
przez marcja 07 paź 2010, 19:50
Ja bym stawiala na punkt 3. Rownolegle mozesz rozpoczac kolejne studia (chocby to budownictwo)
W pracy tez mozesz znalezc dziewczyne:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Dean na rozdrożu.

przez Wujek_Dobra_Rada 07 paź 2010, 20:11
Dean, W Twoim wieku miałem podobnie. Też zwalałem wszystko na nietrafne wybory życiowe. Defacto, napewno były kołem zamachowym mojej depresji. Teraz parę lat po tym fakcie, inaczej to widzę. Jestem pewien: najpierw leczenie, nawet jakby to miał być psychiatryk, później życie towarzyskie, szkoła, praca itd...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dean na rozdrożu.

przez _Pete_ 07 paź 2010, 20:25
Dean napisał(a):Doszedłem do tego że mam jakieś zaburzenie osobowości a depresja jest jego przejawem.Nie wiem czy to osobowość unikająca akurat.Mam mnóstwo jej cech ale to zaburzenie nie wyczerpuje wszystkich moich patologicznych zachowań.

Charakterystyczną cechą mojego zaburzenia jest to że oczekuję stałej opieki z zewnątrz,czuję że nie umiem sobie sam poradzć z niczym.Deficyt samodzielności.Do tego poczucie inności i odrzucenia.Nie pewność tego kim jestem,co chce robić.Skrajny perfekcjonizm,obsesyjne planowanie,impulsywne decyzję pod wpływem bólu emocjonalnego.Skrajne wahania samooceny.Natrętne myśli o tym co w moim życiu jest nie tak i o tym czego brakuje.
To jest moje zaburzenie lub zespół zaburzeń.


Idąc tym tropem można sobie zdiagnozować wszystko, na każde zachowanie znajdzie się "paragraf". Myślę, że to wszystko co opisujesz jest wynikiem zaniżonej samooceny, która w końcu doprowadziła do deprechy. Pamiętaj, że nie jesteś lekarzem (jak i my zresztą), jedynie takowy może z zewnątrz ocenić co Ci dolega.

Piszesz w bardzo czarnych barwach, jakbyś nie miał zalet, tylko same wady. Nawet zbrodniarze mają zapewne jakieś cechy pozytywne charakteru. Masz typowo wykrzywione przekonania przez depresję.
_Pete_
Offline

Re: Dean na rozdrożu.

przez Wujek_Dobra_Rada 07 paź 2010, 20:35
No bo człowiek w wielkiej depresji, nie widzi innych kolorów niż czarny. Co nam z tego, że mam jakieś zalety, skoro 10 godzin na 12, myślimy tylko o tym jak nam źle i jak wszystko jest zjebane. :roll:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Dean na rozdrożu.

przez _Pete_ 07 paź 2010, 20:38
No więc właśnie. Typowa depresja.
_Pete_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do