Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez peciowa 22 sty 2016, 22:21
hej, chciałabym się dowiedzieć ile przeważnie leży się w takim szpitalu jeżeli chodzi o załamanie nerwowe? mój chłopak niedawno trafił na oddział zamknięty i nie wiem co dla niego byłoby lepsze....doradźcie mi czy mam utrzymywać z nim kontakt, pisać listy i w razie możliwości jeździć na wizyty, czy lepiej byłoby gdyby przez ten czas nie utrzymywała z nim kontaktu...bo z tego co wiem, każdy lekarz mówi co innego, jeden, że lepiej się nie kontaktować i dać mu czas, a drugi cieszył się, że pisze do niego listy itd.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sty 2016, 22:15

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez TylerDurden23 23 sty 2016, 00:41
peciowa napisał(a):hej, chciałabym się dowiedzieć ile przeważnie leży się w takim szpitalu jeżeli chodzi o załamanie nerwowe? mój chłopak niedawno trafił na oddział zamknięty i nie wiem co dla niego byłoby lepsze....doradźcie mi czy mam utrzymywać z nim kontakt, pisać listy i w razie możliwości jeździć na wizyty, czy lepiej byłoby gdyby przez ten czas nie utrzymywała z nim kontaktu...bo z tego co wiem, każdy lekarz mówi co innego, jeden, że lepiej się nie kontaktować i dać mu czas, a drugi cieszył się, że pisze do niego listy itd.


Bedzie lezal 10 tygodni ;)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 wrz 2015, 21:24

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez peciowa 23 sty 2016, 22:10
TylerDurden23 napisał(a):
peciowa napisał(a):hej, chciałabym się dowiedzieć ile przeważnie leży się w takim szpitalu jeżeli chodzi o załamanie nerwowe? mój chłopak niedawno trafił na oddział zamknięty i nie wiem co dla niego byłoby lepsze....doradźcie mi czy mam utrzymywać z nim kontakt, pisać listy i w razie możliwości jeździć na wizyty, czy lepiej byłoby gdyby przez ten czas nie utrzymywała z nim kontaktu...bo z tego co wiem, każdy lekarz mówi co innego, jeden, że lepiej się nie kontaktować i dać mu czas, a drugi cieszył się, że pisze do niego listy itd.


Bedzie lezal 10 tygodni ;)




ale to jest pewne, że równe 10 miesięcy, czy to też zależy od niego i jego zachowania? ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sty 2016, 22:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 sty 2016, 22:19
Ja byłam w takim szpitalu przez cztery miesiące.
Natomiast wcześniej pewna pani psychiatra powiedziała mi, ze pobyt bedzie trwał okolo dwoch tygodni. Nie sprawdzilo sie.
A co do kontaktu, to posłuchaj samej siebie, a nie lekarzy. Jeśli jest możliwość odwiedzin, i on chce Cię widzieć, to go odwiedzaj.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Morphine90 23 sty 2016, 22:30
Ja z oddziału zamkniętego wypisałam się sama po godzinie - jeśli sam wyraził zgodę na przyjęcie, to wyjdzie, kiedy będzie miał na to ochotę i uzna za stosowne. Oddziały zamknięte IMO to są trupiarnie, jak tylko człowiek czuje się lepiej niż żeby natychmiastowo umrzeć i nie ma psychozy powinien być na otwartym.
Zapytaj go, czy chce Twoich odwiedzin. Pobyt w szpitalu to jest często okropna trauma, widzenie znajomej twarzy było dla mnie bardzo ważne wtedy.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez mikrobia 25 sty 2016, 20:27
Byłam w sumie 7 tygodni w szpitalu na oddziale zamkniętym, za pierwszym razem tylko 2 tygodnie i to było stanowczo za krótko, dlatego wróciłam po dwóch miesiącach z powrotem. Mój mąż odwiedzał mnie codziennie na zmianę z tatą. Na początku przy silnej depresji to przeszkadza, człowiek chce odpoczynku, ale po kilku dniach odwiedziny zaczynają sprawiać przyjemność, zawsze to trochę szybciej mija czas. Można wyjść na spacer pod okiem kogoś z rodziny, a to już dużo. Raz w tygodniu na spotkaniu społecznościowym składa się wniosek o tzw. wolne wyjścia i wtedy po zaakceptowaniu przez ordynatora można wychodzić do woli, także oddział "zamknięty" tylko z nazwy. Ja jeździłam popołudniami z mężem na gyrosa, nie było aż tak źle, da się wytrzymać.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 sty 2016, 18:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do