Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez Lottie 05 paź 2010, 20:02
Na ile można trafić do szpitala psychiatrycznego po próbie samobójczej ( osoba cierpi na depresję , jest niepełnoletnia )i od czego zalezy czy w ogóle się trafi i na ile się tam trafia ?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 15:36

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Sjenna 05 paź 2010, 20:57
Lottie napisał(a):Na ile można trafić do szpitala psychiatrycznego po próbie samobójczej ( osoba cierpi na depresję , jest niepełnoletnia )i od czego zalezy czy w ogóle się trafi i na ile się tam trafia ?


Po mojej próbie samobójczej w szpitalu przyszedł do mnie psychiatra, która najprawdopodobniej chciał ocenić mój stan. Powiedział, że grozi mi to szpitalem psychiatrycznym. Porozmawiałam z nim i uznał, że posłanie mnie tam, to chyba nie jest jednak dobra rzecz ;) Rzeczywiście mogłam tam trafić, osoba niepełnoletnia może tam trafić, ale jest to chyba zamknięcie wielu furtek i gdzieś tam masz już wpisane, że tam przebywałaś. Nie tak łatwo stamtąd chyba wyjść, muszą uznać, że jest się całkowicie wyleczonym. Tak przynajmniej mi sie wydaje ;)
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez kuba94 05 paź 2010, 21:13
Ja byłem na obserwacji 6 tygodni. Z tym, że ja zostałem skierowany przez sąd.
kuba94
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Rambo123 05 paź 2010, 21:23
Znam takich co wyszli po 2 tygodniach i takich co wyszli po 3 miesiącach. Wszystko zależy od powodu tego desperackiego kroku. Jeżeli powodem jest choroba to pobyt jest dłuższy. Jeżeli chwilowe załamanie nerwowe to krótszy.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Helvetti 05 paź 2010, 21:25
kuba94, przez sąd? Dlaczego?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez kuba94 05 paź 2010, 21:29
Helvetti, trochę nabroiłem.
kuba94
Offline

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Sjenna 05 paź 2010, 21:42
kuba94 napisał(a):Helvetti, trochę nabroiłem.


Nie wypytuję o szczegóły;P
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Helvetti 05 paź 2010, 21:46
kuba94, jak ja byłam w szpitalu, to też był tam Kuba, też rocznik 94 (sugeruję się nickiem) i też nabroil :P Tak więc zbieg okolicznośći
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez kuba94 05 paź 2010, 21:47
Helvetti, a gdzie byłaś? Może to ja byłem? :mrgreen:
kuba94
Offline

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Helvetti 05 paź 2010, 21:49
W Gdańsku, na srebrzysku
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

przez Gimli0Shire 06 paź 2010, 21:03
Hej.
Jestem nowa na forum i tak sobie czytam Wasze posty.
Co do szpitala psychiatrycznego to też byłam, 3 miesiące... Nic przyjemnego, ale warto, mozna sobie pomoc.
Depresja została, od 6 lat cierpie na zaburzenia depresyjno-lekowe, wiec nie lacze na szybka poprawe...
Ale jak na chwile obecna pozbyłam sie mysli samobojczych, choc czasem budza sie we mnie zle demony i to wraca...
Wraca, ale juz nie z taka wielka siła, wiec tym sie pocieszam.
Z depresja mozna nauczyc sie zyc, ale zycie bez szczescia, to jakie dla nas zycie? Ludzie tego nie rozumieja, nie wiedza jak to jest nie wiedziec jak smakuje piekno szczescia, nie wiedza co to jest nieprzespana noc, caly dzien plakania... Oczywiscie chodzi mi o tych, ktorzy nie zaznali takiego cierpienia jak my...
Wiec co do szpatali- osobiscie polecam, ale nalezy go wybrac z rozsadkiem, bo niektore tylko pogorsza sytuacje czlowieka...
Pozdrawiam
Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli.Tak-jakbyś znalazła się w obcym kraju-widzisz wszystko co się wokół Ciebie dzieje,ale nie potrafisz się porozumieć i uzyskać znikąd pomocy,bo nie mówisz językiem tubylców
-Każdy z nas czuł to kiedyś
-Bo wszyscy,w taki czy inny sposób jesteśmy szaleni
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 paź 2010, 17:31

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 08 paź 2010, 17:42
Po piewszej próbie samobójczej byłem w "wariatkowie" równe 2 tygodnie.
Po drugiej próbie samobójczej 4 dni.
Po trzeciej 2 dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez Helvetti 08 paź 2010, 17:44
KrzysztofT, dlaczego tak krótko?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym...

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 08 paź 2010, 17:53
Helvetti napisał(a):KrzysztofT, dlaczego tak krótko?


Ponieważ nie było potrzeby, abym tam dłużej przebywał.
A dodatkowo moja ciocia jest psychiatrą i leczenie ambulatoryjne prowadziła ona. I już żadnych prób samobójczych nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do