Pomożcie..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pomożcie..

przez n9202 29 wrz 2010, 11:49
Data dodania 28/09/2010
Adres Warszawa
Pokaż mapę











Wydaje mi się że nigdy nie odnajde się w swoim życiu.. Całe życie miałam pod górkę.. Od małego byłam ''popychadłem matki'' . BYłam mała nie zajmowała się mną tylko lała mnie i chodziła nocami a ja musiałam zając się swoim bratem.. W sumie można powiedzieć że Go od małego wychowałam.. Pewnego dnia już nie mogłam tego wczystkiego wytrzymać uciekłam do babci i dziadka i Oni wzieli mnie do ''rodziny zastępczej'' byłam tam 5ć lat niestety babcia zmarła później dziadek i tak zabrali mnie do ''domu dziecka'' tam byłam rok po roku wróciłam do matki myślałam że zmieniła swoje podejście do mnie i do życia niestety myliłam się.. Mieszkam z nią już 3 lata i niedawno skończyłam 18ście lat.. . Ciągle się na mnie wyżywa , wyzywa mnie i udaje się za świętą.. Nigdy nie mogłam na nią liczyć podzielić się problemami i zbłądziłąm.. Swoje problemy zatapiałam w narkotychach w nieodpowiednim towarzystwie.. No i wyszło mi że wtrafiłam do szpitala ze stanem przed zawałowym.. Uratowali mnie Bóg czuwał nade mną i za to mu dziękuje.. Zrozumiałam jak bardzo jest cenne życie i obiecałam , że się zmienie i nigdy więcej nie wezme tego... Niestety od pewnego czasu mam problemy z oddychaniem ciężko przełykać śline , ciążko nabrać powietrza ciężko oddychać.. I cały czas myślę że może mi się coś stać.. NIe chcę o tym myślec ale jednak myśle.. Że umrę itp Codziennie się modlę , żeby Bó nie pozwolił aby mi się coś stało bo wiem że chce żeby moje życie było lepsze jak matki czy mojego ojca wiem że chcę w życiu coś osiągnąć być kim więcej mieć coś wiecej miec szacunek.. Myślałam że potym i matka coś zrozumie ale niestety ciągle mnie tylko wyzywa , mowi że jestem ku.... Wogóle co to za matka która życzy swojemu dziecku śmierci...?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 wrz 2010, 11:44

Re: Pomożcie..

przez Marta46 29 wrz 2010, 13:27
Witaj .No rzeczywiscie przykra historia , ale nie kazdy ma usłane zycie płatkami ,róż.Te problemy ze zdowiem to najprawdopodobnie nerwicowe sprawy , ale warto pójsc do lekarza .Jestes bardzo młodą osobą wiec zycie przed Tobą i staraj sie poukładac mysli i Zaczą zycie od nowa .Zycze powodzenia . :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 22:00

Re: Pomożcie..

Avatar użytkownika
przez Doti Wawa 29 wrz 2010, 13:46
Witaj zgadzam się z Martą46 problemy z oddychaniem itp mogą być na tle nerwowym,najlepiej wybrać się do lekarza i zrobić jakieś badania.A myślałaś nad psychologiem zeby pójśc pogadać zawsze to lepiej.Pamiętaj co Cię nie zabije to wzmocni więc głowa do góry i staraj się żyć dalej i zadbać o siebie.W każym razie życzę wszystkiego dobrego.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
19 wrz 2010, 20:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pomożcie..

przez n9202 29 wrz 2010, 14:38
Dziękuje KOChani.. Tak właśnie bym chciałam poukładać myśli itp.. Ale mi się coś nie udaje bo caly czas myślę o tym że coś mi się stanie.. Tak tak do lekarza już poszłam i w poniedzialek mam odebrać wynikii pije melise ale niestety cos mi to nie pomaga nie wiem co amm myślec :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 wrz 2010, 11:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do