Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez brak uczuć 19 wrz 2010, 16:42
Od prawie 2 lat, odkąd zaczęły zanikać mi uczucia, czuję tylko jedno -cierpienie. Od pół roku jest niewyobrazalne cierpienie od rana do wieczora codziennie...w ogóle nie moge egzystować...bardzo rzadko kiedy zdarzy mi się jakieś lepsze kilka godzin...musialam z tego powodu przestać chodzić do pracy i w ogóle nic prawie nie robię. Mam dopiero 30 lat. Wg mnie wszystko wskazuje na to, że będę tak niewyobrażalnie cierpieć aż do końca życia, czyli pewnie jeszcze z 40-50 lat. Nie umiem sobie tego wyobrazić. Jestem wierzącą osobą, ale to jest dla mnie tak straszne, że mam myśli samobójcze. Ale nie chcę się zabijać, tylko już nie mogę wytrzymać tego straszliwego cierpienia. Czy ktoś ma też tak, że od dłuższego czasu dzień w dzień bez chwili przerwy czuje cierpienie? Dodam, że nie wiem jaka jest przyczyna mojego cierpienia... po prostu odkąd mi zanikły inne uczucia, to weszło to cierpienie.Gdy pomyślę o KILKUDZIESIĘCIU latach takiego cierpienia, to po prostu rozpacz...może jej tak nie czuję, bo nie mam uczuć, ale myślę, że pod wpływem tych myśli podświadomie moje cierpienie się jeszcze pogłębia...w każdym razie pytanie brzmi: czy ktoś jeszcze czuje ciągłe cierpienie bez dnia przerwy od tak długiego czasu? Czy macie nadzieję,że się to kiedyś skończy?
brak uczuć
Offline

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez Conessa 19 wrz 2010, 19:24
Trochę chyba Cie rozumiem.
Mniej więcej od około 2 lat mnie nic nie bawi.
Owszem, nie mam jeszcze tak, że każdy dzień jest cierpieniem ale ciągle jest źle, nie tak jak chciałabym.
Ponad rok temu nie umiałam kompletnie radzić sobie z każdym dniem. Po terapii wbiłam do głowy sobie, że powinnam powtarzać coś dobrego, w stylu, że będzie dobrze, ułoży się...
Powtarzając i przypominając rozmowy z terapeutami teraz jest lepiej.
Zaczęłam dostrzegać i cieszyć się z tego co udało się do tej pory.
Rozmawiałaś z kimś na ten temat? Jeśli sama nie dajesz rady to zachęcam.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez zagubiony83 19 wrz 2010, 19:32
ja czuje sie jak ty od polowy lutego tego roku czyli juz 8 miesiecy , przez prace wpadlem w silna depresje nie wyobrazam sobie takiego zycia dalej i walcze biore leki juz 3 rodzaj i narazie mizerna poprawa mozna powiedziec ze prawie zadna nie moge funkcjonowac do pracy podobnie jak ty przestalem chodzic bo nie dalbym rady mam dopiero 27 lat a czuje sie jak czlowiek ktory ma umrzec ciagle cierpi oderwany od swiata jakby, zablokowany na zycie ktore przeslania mi cierpienie... nie poddawaj sie sproboj walczyc nie masz nic do stracenia moze byc tylko lepiej ja takiego zycia nigdy nie zaakceptuje jak leki mi nie pomoga zapisze sie tez na psychoterapie a jak to nie pomoze to odbiore sobie zycie nie bede mial wyjscia..
EFECTIN ER-300 mg
WELLBUTRIN XR -150mg
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2010, 10:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez Misiek_NL 19 wrz 2010, 20:21
Ja tak się czuje od 2 miesięcy... ale myślę że kiedyś w końcu minie
Misiek_NL
Offline

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez linka 19 wrz 2010, 20:23
Jeśli nie zacznie się tego leczyć to nic nie minie....niestety....... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez brak uczuć 19 wrz 2010, 20:35
Samobójstwo odpada..mam myśli samobójcze, ale nie zrobię tego nigdy...jestem wierząca i nie chcę iść do piekła....a poza tym ciągle wynajdują nowe leki...teraz odbiorzesz sobie życie, a może za jakiś czas wynajdą nowy lek...a psychoterapia to przede wszystkim moim zdaniem...ja tez niebawem jadę na terapię
brak uczuć
Offline

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez ewaryst7 20 wrz 2010, 13:50
To minie!! Nie wolno nam tracić nadziei! Ja wierzę , że będe zdrowa! Czego i wam z całego serducha życzę..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez Misiek_NL 20 wrz 2010, 14:38
Też staram się myśleć że minie :)
Misiek_NL
Offline

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez zagubiony83 20 wrz 2010, 15:50
jak bysmy nie mieli tej nadzieji ze kiedys bedzie lepiej i zyli ze swiadomoscia ze tak juzbedzie zawsze bo by juz nas nie bylo , kazdy walczy z ta choroba z nadzieja na lepsze jutro...
EFECTIN ER-300 mg
WELLBUTRIN XR -150mg
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2010, 10:46

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez czarny_motyl 21 wrz 2010, 17:00
Wiecie co, każde cierpienie ma jakąś przyczynę. Zazwyczaj cierpimy wtedy kiedy tracimy coś co lubimy, dostajemy coś czego nie chcemy lub nie możemy dostać czegoś czego chcemy. Cierpienie może trwać bardzo długo i nie wiem czy tak samo mija. Zrozumienie przyczyny i źródła może pomóc.
"Jeżeli coś Cię boli - dobra wiadomość: żyjesz".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
09 cze 2010, 19:36

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 18:44
czarny_motyl, To co piszesz ma sens... Mi nerwiczka wróciła jak nagle odstawiłem alko po dość długim czasie...
Misiek_NL
Offline

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez frytka 21 wrz 2010, 19:36
brak uczuć, myślę, że jednak znalezienie powodu cierpienia jest istotne. Być może coś takiego w Twoim życiu się wydarzyło, co zablokowało Twoje uczucia aby siebie samą 'chronić' - i o ironio - to co miało Cię chronić - stało się Twoim przekleństwem. Ból egzystencjonalny to paskudna sprawa... w moim przypadku np. wynika z moich ułomności odnośnie braku umiejętności tworzenia w miarę normalnych relacji międzyludzkich. Poznanie powodu pomogło mi zrozumieć cierpienie. Jestem w Twoim wieku. Obecnie uczucie cierpienia 24h/dobę nie jest już takie dokuczliwe. Skoro mogło zmniejszyć swoją intensywność, być może uda mi się (i Tobie) kiedyś nie cierpieć...
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

Avatar użytkownika
przez zagubiony83 23 wrz 2010, 20:08
ja cierpie z powodu fatalnego samopoczucie , z rana nie moge funkcjonowac , mam andzieje ze obecna kuracja przywroci mnie do zycia ale to trzeba miesiecy ale mam andzieje ze warto w koncu nie mam nic do stracenia z zabic sie nie zabije bo boje sie smierci i szkoda mi zycia ciagle mam andzieje ze kiedys bedzie po wszystkim ale to tylko nadzieja...
EFECTIN ER-300 mg
WELLBUTRIN XR -150mg
MIRZATEN -45 mg
DEPAKINE CHROMO -1800mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2010, 10:46

Re: Cały czas od prawie 2 lat czuję cierpienie

przez Misiek_NL 23 wrz 2010, 20:21
zagubiony83, Kiedyś na pewno będzie lepiej.... Ja w to wierzę ;)
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 20 gości

Przeskocz do