Siedze i płacze

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Siedze i płacze

przez agi114 16 wrz 2010, 16:43
Mój syn z depresja o którym tu nieraz pisałam oświadczył ze nie wytrzyma na praktykach, nie chce tam chodzić i będzie kombinował zeby tylko zaliczyć tą ostatnią klasę. Niestety pracodawca postawił mu już ultimatum i kombinowanie nie wchodzi w grę. Będzie sprawdzany na każdym kroku. Jutro miałam pojechać do pracodawcy rozmawiać ale nie wiem co mu powiedzieć. Przecież syna tam nie będzie. Telefoniczna rozmowa była o tym ze syn więcej szansy już nie dostanie nawet w tej swojej depresji. Jeden dzień nieobecności, ucieczka i wylatuje a dziś właśnie sobie poszedł do domu grubo przed czasem. Jutro nie chce iść w ogóle. Dostawał szanse przez dwa lata i dość. Wiem że nie chodzi o to żeby odbębnić i zaliczyć, syn ma się czegoś też nauczyć i pracodawca właśnie to powiedział. Depresja depresją ale chodzić na praktykę musi a jeżeli nie jest w stanie niech zrezygnuje. Wiem że mu cholernie ciężko, nie wiem jak mu jeszcze pomóc. Nie wiem co robić.... Chyba mam dośc, nie mam siły choć powinnam ją mieć...
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Siedze i płacze

przez montechristo 16 wrz 2010, 16:52
agi114 napisał(a):Mój syn z depresja o którym tu nieraz pisałam oświadczył ze nie wytrzyma na praktykach, nie chce tam chodzić i będzie kombinował zeby tylko zaliczyć tą ostatnią klasę. Niestety pracodawca postawił mu już ultimatum i kombinowanie nie wchodzi w grę. Będzie sprawdzany na każdym kroku. Jutro miałam pojechać do pracodawcy rozmawiać ale nie wiem co mu powiedzieć. Przecież syna tam nie będzie. Telefoniczna rozmowa była o tym ze syn więcej szansy już nie dostanie nawet w tej swojej depresji. Jeden dzień nieobecności, ucieczka i wylatuje a dziś właśnie sobie poszedł do domu grubo przed czasem. Jutro nie chce iść w ogóle. Dostawał szanse przez dwa lata i dość. Wiem że nie chodzi o to żeby odbębnić i zaliczyć, syn ma się czegoś też nauczyć i pracodawca właśnie to powiedział. Depresja depresją ale chodzić na praktykę musi a jeżeli nie jest w stanie niech zrezygnuje. Wiem że mu cholernie ciężko, nie wiem jak mu jeszcze pomóc. Nie wiem co robić.... Chyba mam dośc, nie mam siły choć powinnam ją mieć...



też już nie mam siły...musimy sobie dać czas..
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Siedze i płacze

przez agi114 16 wrz 2010, 16:57
przez czas mozna zmarnować sobie życie. Jak podleczy depresję będzie bez pracy, zawodu i znowu będzie popadał w jakiś marazm. Jak nie bedzie chodził do szkoły, nie bedzie alimentów, nie będzie na leczenie, nie będzie mnie na to stać. kółko się zamyka...
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Siedze i płacze

przez agi114 16 wrz 2010, 17:17
ale to odpępnienie polega na tym: napełnij lodówkę, ugotuj, wypierz, daj troche mamony i nie truj. On upadnie a konsekwencje oddczujemy razem. przecież nie wyrzuce dzieciaka z domu, mogę dać byle co jeść żeby nie za dobrze mu było i co dalej? do końca świata tak ma być?
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 16 wrz 2010, 20:22
agi114, myślę , że dobry z Ciebie człowiek, że pozwoliłem sobie na ocenę po przeczytaniu tego tematu. Zależy Ci na synu i chyba wiesz co on przezywa. Nie mnie oceniać Twoje metody wychowawcze i nie czuję się na siłach żeby dawać Ci rady. Chciałem tylko napisać, że jesteś dobrym człowiekiem, po prostu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Siedze i płacze

przez agi114 17 wrz 2010, 17:51
Krzysiek: dziękuje. Po takich słowach znowu myśli się że można świat zwojować i znajduje się na to siłe.
Mój syn jednak chyba będzie musiał się dotkliwie poobijać jak sam z sobą nic nie zrobi. Dostał ultimatum i tłumaczenie się depresją nie uratuje mu tyłka a ja niestety nawet jak na rzęsach stane to i tak nikt nie bedzie słuchał moich próśb. Pozostało mi czekać na rozwój wypadków. Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Krzysiek: dziękuje. Po takich słowach znowu myśli się że można świat zwojować i znajduje się na to siłe.
Mój syn jednak chyba będzie musiał się dotkliwie poobijać jak sam z sobą nic nie zrobi. Dostał ultimatum i tłumaczenie się depresją nie uratuje mu tyłka a ja niestety nawet jak na rzęsach stane to i tak nikt nie bedzie słuchał moich próśb. Pozostało mi czekać na rozwój wypadków. Pozdrawiam
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez ewap99 18 wrz 2010, 08:01
wiesz agi114 depresja to jest rzecz straszna,jestem matką mam od lat nieleczoną depresję doszłam do takiego stanu ze nie byłam w stanie zrobic kompletnie nic w domu,teraz sie lecze terapia ,leki,zaczyna byc inaczej powolutku ustepuje zmeczenie i niechec zaczynam funkcjoowac,nie wiem ileleczy sie syn moim zdaniem po prostu trzeba pilnowac by se leczył a reszta tez sie powoli powinna ułozyc,no chyba ze niechęc do praktyk ma inną przyczynę jak depresja
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Siedze i płacze

przez agi114 18 wrz 2010, 15:02
leczy się pół roku. Bardzo szybko była poprawa bo i przy okazji udało mu się zakochać. Niestety szybko się to rozpadło, troche też przez tą cholerną depresje. No i jak dziewczyna powiedziała żegnaj to się uwstecznił. Nie dziwie się, był po uszy zakochany. Nie może pojąć to moje dziecko że każdy ma prawo być inny, dobry, zły, mądry, głupi i ma prawo myśleć tak jak mu się chce i mówić co mu się chce. Dla niego wszyscy są głupi (fobia społeczna) bo nie myślą i nie robią tak jak on. A wystarczy że ktoś na niego tylko popatrzy, ot tak zahaczy wzrok o niego to w glowie rodzą mu się okropne rzeczy. Głupio popatrzył, pewnie myśli ze jestem tępakiem, pewnie się ze mnie smieje i zaraz za to wszystko mu coś zrobie. Wolno to trwa bo syn nie chce zmienić nastawienia, myślenia, niech się wszystcy dostosują do niego bo on najmądrzejszy. Jutro szukam innego psychologa, może potrzebna zmiana, może inny bedzie lepszy, nie wiem. Coś robić muszę bo jak się wyleczy z depresji to zostanie i bez wykształcenia i bez pracy.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez ewap99 18 wrz 2010, 16:53
A leczy sie tylko u psychologa czy tez bierze leki?czesto te obie formy na raz daja dobre efekty
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez ewap99 18 wrz 2010, 16:53
A leczy sie tylko u psychologa czy tez bierze leki?czesto te obie formy na raz daja dobre efekty
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Siedze i płacze

przez agi114 19 wrz 2010, 12:07
Leki też bierze. Ostatnio byłam z nim u psychiatry i powiedziałam o swoich obserwacjach. Byłam mile zaskoczona bo lekarz chciał mnie słuchać. Najpierw wypytał mnie potem syna, zmienił leki, jeden dołożył. Syn oczywiście obraził się na mnie i na lekarza. Leki mu zabrałyśmy, jakiś chłam ma łykać, co to jest! Mimo pretensji leki łyka na szczęście. Zmiana leków była od poniedziałku. Jutrzejszej praktyki boi się okropnie, ma zwolnienie lekarskie od piątku na wszelki wypadek. Powinien jednak na praktykę iść bo jak wróci po zwolnieniu mogą z nim rozwiązać umowę. Ale wracam do leków. Od wczoraj zaobserwowałam inne nastawienie, jest weselszy, bardziej kontaktowy. Cos wczoraj zaczęłam mówić o relacjach ludzkich i myśleniu ludzi, jakiś tam przykład podałam. Nie negował tak strasznie moich wypowiedzi, miałam wrażenie wręcz że troche się z nimi zgodził. Wiem że ciężko przestawić myślenie jak mózg podpowiada okropne rzeczy. Leki póki co troszkę poprawy dają ale na psychologa mam już namiary i od jutra załatwiam, syn zreszta chętny jest na zamianę więc może potrzebna mu zmiana.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez Badziak 19 wrz 2010, 13:09
Ile syn ma lat? Nie może sam chodzić do psychologa/psychiatry, sam się umawiać? Jakie on ma w ogóle podejście do całej sytuacji? Chce sobie pomóc?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Re: Siedze i płacze

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 wrz 2010, 07:50
Wiesz na całkowite zadziałanie po zmianie lekow musicie poczekać ,ale dobrze ze widzisz jakieś zmiany,powodzenia życzę
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Siedze i płacze

przez agi114 20 wrz 2010, 16:06
Badziak napisał(a):Ile syn ma lat? Nie może sam chodzić do psychologa/psychiatry, sam się umawiać? Jakie on ma w ogóle podejście do całej sytuacji? Chce sobie pomóc?

Jest pełnoletni. Do tej pory chodził sam po lekarzach. Poszłam do psychiatry dlatego że przez całe wakacje cofał się. Mówił że chce się alienować, nie chce do ludzi i ludzie tez nic od niego nie chcą, chciał być sam i jak powiedział: jak sobie bedę powtarzał że chce być sam to w końcu mi się to uda i bedę szczęśliwy. Zapytał mnie też: po co ja żyję? Wystraszyłam się. Wbijał sobie do głowy negatywne mysli. Leczenie polega na zmianie myslenia, utrwalaniu pozytywów. Syn ma takie przebłyski że przyznaje mi rację i ze łzami w oczach pyta: to co ja mam robić? Chce wyjść ze skorupy ale tak się boi że jeszcze bardziej w nią włazi. Chyba długa jeszcze droga przed nim. Mam nadzieje że starczy sił i jemu i mnie.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do