Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 06 paź 2010, 07:38
K%^$Ea, a co umiesz takiego, żeby wziąść do roboty ciebie, a nie jakiegoś zwykłego ciula za 5 zł za godzinę?
Ostatnio edytowano 06 paź 2010, 16:29 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Autor tematu poprosil abys nie wypowiadal się wiecej w jego dyskusji.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Avatar użytkownika
przez Rambo123 06 paź 2010, 11:29
Przeczytałem całość i jestem trochę zbulwersowany poziomem dyskusji. Miałem podobne dzieciństwo jak f. Też poszedłem na studia dzienne (w tamtych czasach na jedno miejsce przypadało 6-ciu kandydatów). Rozstanie z dziewczyną, również studentką, spowodowało stan którego nie rozumiałem. Nie potrafiłem się uczyć i w konsekwencji przerwałem studia. Po kilkumiesięcznym pobycie w domu i kilku przypadkowych pracach, dokończyłem studia .Cały czas wiedziałem, że jest ze mną coś nie tak. Byłem bardzo nieśmiały co pokrywałem zawsze alkoholem. Założyłem rodzinę, lecz zacząłem popełniać te same błędy co mój ojciec za co go nienawidziłem. Stan mój niepokoił mnie bardzo lecz nie rozumiałem co się ze mną dzieje. Np. wybrałem się z dziećmi do ZOO i wesołego miasteczka, a byłem smutny niesamowicie i to bez powodu. Choroba wraz z wiekiem nasilała się.Odstawiłem alkohol jako lekarstwo aby nie postępować podobnie jak mój ojciec. W prawdziwą depresję wplątałem się po przejściu na emeryturę. Po 4-ech miesiącach męczarni nastąpiła próba samobójcza. Miałem wszystko poukładane - wysoką emeryturę, żonę pracującą, dzieci na swoim po skończonych studiach, kochane i oczekiwane wnuki. Wypis ze szpitala, rozpoznanie CHAD. W naszych chorobach wszystko jest możliwe i nie krytykowałbym nikogo za to że ma objawy nietypowe. Ja już zazdrościłem ludziom zbierającym złom i inne rzeczy w śmietnikach. Z tego forum dowiedziałem się że mam jeszcze w niewielkim stopniu NN. Masakra. Pozdrawiam.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez fallenone26 06 paź 2010, 16:27
Zycie dalo po dupie...Oj dalo...Patrzac na moich znajomych, nikt nie ma tak przejebane jak ja. Patologiczna przeszlosc zbiera zniwa. A plony sa obfite. Ale ja wiedzialem, ze tak bedzie. Mialem 8 lat i juz bylem swiadom, co mnie czeka w przyszlosci. Dzisiaj znow nie moglem spac. Nie moge sie pogodzic z przeszloscia. Nigdy sie z nia nie pogodze. Nie zasluzylem na to, co mnie spotkalo. Chroniczna depresja, bycie dda wszystko zabraly. A teraz w wieku 26 lat, nie majac juz doslownie nic - ani pieniedzy, ani perspektyw, ani zawodu, ani nikogo kto by mi pomogl, stoje w obliczu tej jedynej sensownej decyzji, ale niestety brak mi odwagi. Na szczescie nawet to mozna obejsc. Poczekam, az skoncza sie wszystkie pieniadze, a potem moge bez zalu skonczyc ze soba. Zaluje, ze kiedys w obliczu problemow nie siegalem po wspomagacze. Wtedy bym trudnosci pokonal i dzisiaj byl w zupelnie innym miejscu. Moze nie bylbym szczesliwy, ale na pewno w jakims stopniu spelniony. Teraz juz wszytko stracone, bo nikt w zaden sensowny sposob mi nie pomoze. Ludzka obojetnosc na czyjas krzywde, oraz ogolna chciwosc czynia takich ludzi jak ja niewolnikami. Ja nie bede niewolnikiem za 5zl/h. Wole piach.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 sie 2010, 12:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Avatar użytkownika
przez Viridian 06 paź 2010, 19:36
Wujek_Dobra_Rada napisał(a): To idź do prac za 100 zł za godzinę. Kto Ci broni? Nie dostaniesz takiej? To nie możliwe. Przecież nie będziesz ''niewolnikiem za 5 zł''!
Doskonale wiem co to depresja, ale bez przesady :silence: :why:


Nie każdy przechodzi depresję w ten sam sposób; nie ma w tej chorobie "przesady". :roll:
Można być w tak ciężkim stanie, że naprawdę nie jest się w stanie zobaczyć pozytywnych stron życia. I nie ma w tym winy chorego.



fallenone26 napisał(a):Zycie dalo po dupie...Oj dalo...Patrzac na moich znajomych, nikt nie ma tak przejebane jak ja. Patologiczna przeszlosc zbiera zniwa. A plony sa obfite. Ale ja wiedzialem, ze tak bedzie. Mialem 8 lat i juz bylem swiadom, co mnie czeka w przyszlosci. Dzisiaj znow nie moglem spac. Nie moge sie pogodzic z przeszloscia. Nigdy sie z nia nie pogodze. Nie zasluzylem na to, co mnie spotkalo. Chroniczna depresja, bycie dda wszystko zabraly. A teraz w wieku 26 lat, nie majac juz doslownie nic - ani pieniedzy, ani perspektyw, ani zawodu, ani nikogo kto by mi pomogl, stoje w obliczu tej jedynej sensownej decyzji, ale niestety brak mi odwagi. Na szczescie nawet to mozna obejsc. Poczekam, az skoncza sie wszystkie pieniadze, a potem moge bez zalu skonczyc ze soba. Zaluje, ze kiedys w obliczu problemow nie siegalem po wspomagacze. Wtedy bym trudnosci pokonal i dzisiaj byl w zupelnie innym miejscu. Moze nie bylbym szczesliwy, ale na pewno w jakims stopniu spelniony. Teraz juz wszytko stracone, bo nikt w zaden sensowny sposob mi nie pomoze. Ludzka obojetnosc na czyjas krzywde, oraz ogolna chciwosc czynia takich ludzi jak ja niewolnikami. Ja nie bede niewolnikiem za 5zl/h. Wole piach.
[/quote]

Decyzja o samobójstwie nigdy nie jest sensowna; zawsze stoją za nią silne emocje, a nie logiczne myślenie. A depresja powoduje, że jedyne, co jesteśmy w stanie odczuwać to emocje negatywne, poczucie winy i wstydu za każdą porażkę, za każdy błąd. Wszyscy ludzie popełniają błędy, ale chorzy na depresję nie potrafią ich sobie wybaczać.

Dlatego terapia i leki są konieczne; bo jest to choroba. I moim zdaniem warto to częściej powtarzać, bo panuje w społeczeństwie przekonanie, że z problemami psychologicznymi należy sobie radzić przez zaciskanie zębów i cierpienie w samotności. :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez fallenone26 06 paź 2010, 20:20
Sa bledy, ktore mozna sobie wybaczyc. Ale takie, ktore rzutuja na cale twoje zycie sa niewybaczalne. A poczucie winy i wstyd nigdy nie znikna, bo za te bledy placi sie caly czas.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 sie 2010, 12:50

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Avatar użytkownika
przez Viridian 06 paź 2010, 20:44
fallenone26 napisał(a):Sa bledy, ktore mozna sobie wybaczyc. Ale takie, ktore rzutuja na cale twoje zycie sa niewybaczalne. A poczucie winy i wstyd nigdy nie znikna, bo za te bledy placi sie caly czas.


Ja przerwałam studia dwa razy, raz mało co nie wyleciałam z powodu nieobecności (pomógł mi psychiatra, który napisał zaświadczenie, iż nie mogłam uczęszczać na zajęcia).
Wtedy wydawało mi się, że to już koniec, gorzej być nie może. I dopiero po wyleczeniu depresji potrafiłam spojrzeć na swoją przeszłość inaczej. Bo to nie błędy, ale depresja sprawia, że nie potrafimy sobie wybaczać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 17 gości

Przeskocz do