Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Zenonek 24 wrz 2010, 17:55
agi114,

Wlasnie... To co ja pisalem w dobrej wierze - zeby mu pomoc, on obrocil jako negatywy...Coz jak nie chce zebym pisal to juz nie bede, jestem grzeczny uczniak ^^.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 24 wrz 2010, 18:31
fallenone26, Do czego zmierzasz? Mamy Cię poklepać po ramieniu i powiedzieć, że życie faktycznie jest xxujowe? No jest. Nic nie poradzimy na to. Ja mam 8 lat wyciętych z życiorysu i jakoś się jeszcze trzymam. Też zawaliłem studia, a włąściwie olałem, bo źle wybrałem kierunek. Nie masz innej alternatywy na życie, jak rozpocząć leczenie. Koniec i kropka.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez fallenone26 24 wrz 2010, 18:47
Wujek_Dobra_Rada napisał(a): Do czego zmierzasz?


W twoim przypadku tylko do tego, abys zmienil tego debilnego awatara. Nic poza tym.
Ostatnio edytowano 24 wrz 2010, 20:24 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: A może by tak grzeczniej?
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 sie 2010, 12:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 24 wrz 2010, 19:08
fallenone26 napisał(a):
Wujek_Dobra_Rada napisał(a): Do czego zmierzasz?


W twoim przypadku tylko do tego, abys zmienil tego debilnego awatara. Nic poza tym.


Depresja ewidentnie Ci nie służy. Sam widzisz jak Twój potencjał intelektualny jest obniżony :mrgreen:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez fallenone26 24 wrz 2010, 21:23
niemądry napisał(a):fallenone26, skad w Tobie tyle złości? Poświęcamy swój czas, żeby przeczytać to co masz do powiedzenia. Próbujemy Ci doradzić a spotykamy się z, w moim przekonaniu, nieuzasadnioną agresją.


niemadry: ale to nie w stosunku do Ciebie. Ty sie nie spotykasz z zadna agresja.

Skad we mnie tyle zlosci? Nie domyslasz sie? Te zlosc nic nie jest w stanie ujarzmic, no moze poza benzodiazepinami albo substancjami psychoaktywnymi. Ja jestem non stop wkurwiony na maxa. Nie ma dnia zebym czul sie normalnie. Nauczyl tego mnie moj stary - on lubil drzec morde i wyladowywac swoja frustracje na mnie. Tez praktycznie byl wkurwiony non stop. Rozni nas tylko to - ze on swoja frustracje wyladowywal na zonie i dzieciach, natomiast ja wyladowuje ja na sobie samym. Ot cala filozofia.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 sie 2010, 12:50

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 24 wrz 2010, 21:26
No to sobie znalazłeś usprawiedliwienie. Może idź w innym kierunku, myśląc co robić, żeby nie być takim jak on?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez fallenone26 24 wrz 2010, 21:51
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):No to sobie znalazłeś usprawiedliwienie. Może idź w innym kierunku, myśląc co robić, żeby nie być takim jak on?


Przykro mi to stwierdzac, ale twoj awatar jednak oddaje w 100 procentach, co najmniej poziom twojego rozumienia tekstu, jesli nie rowniez cos wiecej... Naucz sie czytac ze zrozumieniem, bo de facto ZADEN z twoich postow nie tyczyl sie bezposrednio tego, co napisalem. Wyssane z palca tezy, bledne wnioskowania... Ehh....
Zeby nie byc goloslownym: Gdzie ja w poprzednim poscie napisalem, ze jestem taki jak on? Wlasnie NIE jestem taki jak on, bo moj sposob wyladowywania zlosci jest "do wewnatrz", podczas gdy w jego przypadku jest "na zewnatrz".

Poza tym nie jest tak, ze znalazlem sobie "usprawiedliwienie", tylko jak juz znalazlem przyczyne moich powodow nieradzenia sobie z emocjami.

Z mojej strony EOT.

P.S. Nie odbieraj moich uwag a propos avatara osobiscie.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 sie 2010, 12:50

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Avatar użytkownika
przez Viridian 24 wrz 2010, 23:10
Mały oftopik na temat studiów
- uczelnie nie wyrzucają papierów studenta ot tak, gdy ktoś rzuci studia. Znam dwa przypadki, kiedy ludzie kończyli studia po ponad 10-letniej przerwie. Więc nie zawsze są to zmarnowane lata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 25 wrz 2010, 11:00
fallenone26, Niestety status pod moim nickiem nie pozwala mi powiedzieć co o tobie myślę. :silence:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 25 wrz 2010, 11:11
Tutaj w 100% pasuje powiedzenie ''gadaj z dupą, to cię obsra''. :bezradny:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez Wujek_Dobra_Rada 25 wrz 2010, 11:15
Panna_Modliszka, :angel:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

Avatar użytkownika
przez Viridian 25 wrz 2010, 17:35
agi114 napisał(a):Mój syn ma ten sam problem. Jego dotychczasowe życie to wielka porażka i trauma a to nie do końca prawda. Depresyjny mózg każe mu widzieć tylko te porażki i nimi zyć. Szczesliwe chwile tak skutecznie wyrzucił z głowy że naprawdę ich nie pamięta. Jak o nich opowiadam to powolutku zaczyna mu coś świtać. Ale się leczy od pół roku. Też powinienieś.



Depresja jest jak krzywe zwierciadło, które pozwala dostrzegać jedynie nasze wady; dlatego tak łatwo jest uwierzyć, że jest się nic nie wartym.
Ale każde wsparcie jest pomocne (nawet jeśli wydaje się inaczej); chorzy na depresję szczególnie potrzebują kontaktu z bliską osobą, bo zbyt łatwo jest w tej chorobie odizolować się od ludzi.

[Dodane po edycji:]

Zenonek napisał(a):fallenone26,


jak NIE chcesz sobie SAM pomoc to nikt ci nie pomoze, a wez chlopie rob co chcesz

skoro uwazasz , ze twoje zycie jest nic nie warte to prosze bardzo, wedle zyczenia,

Rozumiem, ze bzdurami sa tez wedlug ciebie moje porady, zebys sie leczyl ? ^^ :great: :great:


Nikt nie "życzy" sobie, by jego życie nie miało wartości, tak potrafi jedynie zniszczyć człowieka ta choroba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez agi114 25 wrz 2010, 18:32
Depresja jest jak krzywe zwierciadło, które pozwala dostrzegać jedynie nasze wady; dlatego tak łatwo jest uwierzyć, że jest się nic nie wartym.

Trafnie ujęte. Moje dziecko jest na etapie: siedzie w domu, sam, bo tak mi dobrze. Nie ma już żadnych przyjaciół, wszyscy odeszli bo nie chciał z nimi przebywać. Dom, komputer i tak w kółko.Problem ze szkołą bo trzeba wyjść. Straszny zastój teraz ma. Do psychologa chodzi chetnie ale nic nie robi żeby sie otworzyć na ludzi bo samemu fajnie siedzieć. Wspieram go jak mogę ale czasem wydaje mi się że tak do końca życia mu zostanie.Dobrze że choć w necie z ludzmi trochę gada. Choć jej nie mam to i tak NIENAWIDZE DEPRESJI. Ale leczyć ja trzeba.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Bilans 8 ostatnich lat zycia...

przez agi114 26 wrz 2010, 09:43
niemądry napisał(a):agi114, na tym etapie mogłaby mu pomóc jakaś prosta praca. Może roznoszenie ulotek? Albo wykładanie towaru w markecie. Coś nie stresującego ale wymagającego aktywności i przebywania wśród ludzi.

No właśnie ciężko go namówić do wyjścia z domu. Może dobrze sie stało że na praktykach - 4 razy w tygodniu -postawili ulimatum. Albo chodzisz jak w zegarku albo żegnamy. A to jest trzeci i ostatni rok nauki. Szkołe skończyć chce. Od kilku dni mimo strasznych obaw chodzi na ta praktykę i ma kontakt z ludźmi. Zakupów nie robie, wysyłam jego. Lata do osiedlowej budy i musi gadać z ekspendientkami. Troche brak mi już cierpliwość ale musze poprostu czekać na lepsze dni.

[Dodane po edycji:]

fallenone26 napisał(a): Kiedys mialem marzenia, ale one umarly w obliczu doswiadczen zyciowych. A czy zycie pozbawione marzen ma sens? To chyba pytanie retoryczne.

Jak nie pójdziesz po pomoc to faktycznie, Twoje życie może być bezsensowne. A jest zbyt cenne i krótkie żeby przed smiercią powiedzieć: nic mi nie wyszło i z niczego sie nie cieszyłem. Jesteś, moim zdaniem bardzo nieszczęśliwy i chyba nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do